children-studying-670663_640

W „Neuropsychologii klinicznej dziecka” czytanie i pisanie to wyższe czynności psychiczne, których mózgowe mechanizmy nie są do końca poznane. Wynika to m. in. ze złożonej psychologicznej struktury tych funkcji. Czytanie i pisanie przebiega z udziałem procesów percepcyjnych, pamięciowych, myślowych, językowych i ruchowych […]  Przy odmiennych procesach psychicznych, przebiega czytanie prostego znaczeniowo tekstu przez dziecko rozpoczynające naukę szkolną, a inaczej czytanie skomplikowanego semantycznie materiału językowego przez dobrze czytającego dorosłego […] W wykonywaniu „wyższych” czynności psychicznych, jakimi są czytanie i pisanie, bierze udział bardzo wiele połączeń neuronalnych ośrodków korowych i podkorowych (U. Oszwa, A. R. Borkowska, 2007).

Wiemy od dawna, że czytanie może wpływać na nasz rozwój umysłowy i funkcjonowanie mózgu. Potwierdza to wiele badań, ale coraz doskonalsze metody „podglądania” pracy mózgu zachęcają do dalszych poszukiwań. Amerykańscy naukowcy z Emory University posłużyli się pozytronową tomografią emisyjną i dzięki niej zobaczyli zmiany zachodzące w neuronach podczas czytania. Badacze pod kierunkiem prof. Gregory’ego Bernsa skanowali mózgi 21 ochotników, którzy codziennie czytali fragment powieści Roberta Harrisa „Pompeje”, a po lekturze poddawali się badaniu aktywności mózgu. Okazało się, że na skutek czytania w neuronach zachodzą wyraźne zmiany. Zaobserwowano m. in. podwyższoną aktywność w obszarze lewej kory skroniowej, związanej przede wszystkim z funkcjonowaniem językowym. Co ciekawe, zwiększała się ona w miarę postępu procesu czytania, osiągając wartość maksymalną w punkcie kulminacyjnym powieści, którym był wybuch wulkanu i zniszczenie miasta. Istotne, że zmiany te utrzymywały się jeszcze przez kilka dni po zakończeniu lektury.

Z kolei zespół dr Roberta S. Wilsona z Rush University Medical Center w Chicago w ciągu sześciu lat przebadał 294 osoby powyżej 55. roku życia, co roku sprawdzając ich pamięć i sprawność myślenia. Uczestnicy wypełniali także ankiety dotyczącej aktywności umysłowej, m. in. czytania i pisania w dzieciństwie, młodości i w wieku dojrzałym. Okazało się, że ci badani, którzy regularnie czytali, dłużej cieszyli się dobrą pamięcią, a ich mózgi były w znacznie lepszej kondycji (K. Moskal, 2015).

Interesujące badanie w podobnym obszarze przeprowadził sześć lat temu zespół naukowców z York University of Toronto i Dalhousie University. Badacze sprawdzili, czy literatura i filmy dla najmłodszych oraz telewizja mogą wpływać na rozwój teorii umysłu u przedszkolaków. Swoje wnioski opublikowali na łamach „Cognitive Development”.

Teoria umysłu to system pojęć, dzięki któremu możemy wnioskować o stanach mentalnych innych ludzi. Nie jesteśmy w stanie bezpośrednio obserwować tego, co się dzieje w ich głowach, ale możemy zdobywać wiedzę na ten temat, interpretując ich zachowania, mimikę czy gestykulację. Prawidłowo rozwinięta teoria umysłu pozwala rozumieć i przewidywać zachowania innych ludzi; bez niej mielibyśmy duże trudności w nawiązywaniu relacji z innymi. Osoby autystyczne nie potrafią funkcjonować w świecie społecznym właśnie z powodu takich deficytów.

Wspominany zespół badaczy, kierowany przez doktora Raymonda Mara z York University, założył, że każda z badanych form narracji (literatura, film, telewizja) będzie sprzyjać prawidłowemu rozwojowi teorii umysłu u maluchów. Okazało się, że największy pozytywny wpływ ma tutaj czytanie książek. Korzystne było również oglądanie przez dzieci filmów dostosowanych do ich możliwości intelektualnych, natomiast niemal żadnego wpływu nie miało oglądanie telewizji.

Czytajmy dzieciom!

Umberto Eco pisał, że „kto czyta książki, ten żyje podwójnie”. Utożsamiając się z bohaterem, w wyobraźni przeżywamy z nim niejedną przygodę. To co w sferze fantazji, ma też swoje odzwierciedlenie w procesach biologicznych. Naukowcy z Emory University w opisanym wyżej eksperymencie dowiedli, że zmiany, które zachodzą w neuronach podczas czytania, mają znaczenie także dla układów odpowiedzialnych za odczucia fizyczne i ruchowe. Według badaczy w trakcie pasjonującej lektury dosłownie „wcielamy się” w postać głównego bohatera, np. doświadczając jego emocji: smutku, radości czy złości (K. Moskal, 2015).

„czytanie dzieciom wartościowych książek, rozmowa o ich treści, kształtowanie potrzeby i nawyku czytania jest warunkiem rozwoju krytycznego myślenia, mądrości życiowej, wyobraźni i wrażliwości moralnej” – Zbigniew Kwieciński, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego.

(Kusa Hibari – na dobry początek – nie dla maluchów)

źródło: Urszula Oszwa, Aneta R. Borkowska rozdział 5. „Specyficzne trudności szkolne w opanowywaniu czytania i pisania” – „Neuropsychologia kliniczna dziecka” A. R. Borkowska, Łucja Domańska, PWN, Warszawa 2007

Reklamy