KONTAKT/O MNIE

Kontakt

Sylwia Iwan

Reklama/współpraca           sylwia.merchut@vp.pl         Mój fanpage

G +  i  twitter

O mnie

Na co dzień matka dwóch neuronietypowych chłopców. Piotrek ASD – 17 lat uczeń technikum i Staś (wykluczony niedawno ZA) ale z widoczną nadreaktywnością, bardziej w stronę ADD/SPD i różnymi pokrewnymi cechami ze spektrum autyzmu – uczeń V klasy pływackiej. Pomimo wielu problemów od początku byli uczniami masowych szkół. Naukę kompensowaliśmy w domu: pisanie, czytanie, wypowiadanie się… Bez żadnej terapii skierowanej typowo na autyzm.

Piotrek korzystał z usług neurologopedy klinicznego oraz neuropsychiatry. Autyzm diagnozowany był bez udziału testów – tylko w drodze obserwacji neurologiczno – psychiatrycznych poprzedzonych badaniami i systematycznymi wizytami. Najpierw stwierdzono autyzm atypowy, późniejsze diagnozy przesuwały się bardziej w stronę spektrum (ASD).  Już przed diagnozą zostało podjęte wspomaganie każdej płaszczyzny funkcjonowania dziecka. Stosowaliśmy leki. Każdą czynność wyćwiczyłam z nim sama/z mężem w domu. Szlifowanie mowy zajęło nam 6 lat, bez piktogramów, obrazków, symboli, mówików itp.- przeszliśmy od razu na artykulację, chociaż była bardzo słaba („uszkodzenie analizatorów słuchowych, korowych…”) i łączyliśmy z innymi aktywnościami. Piotrek nie wskazywał palcem. Nigdy nie ćwiczyłam tego gestu –  od razu przeszliśmy na wokalizację. Postawiłam na mowę i tego się trzymałam dopóki nie usłyszałam pełnego poprawnego zdania. Nie daliśmy się usunąć z normalnej szkoły, chociaż bez przerwy „sugerowano” nam takie „rozwiązanie”.

Piotrek w zeszłym roku zrezygnował ze wspomagania wynikającego z Orzeczenia o Kształceniu Specjalnym. W trakcie edukacji korzystał jedynie z zajęć dydaktyczno-wyrównawczych i wizyt u szkolnego pedagoga/psychologa. Z tych drugich nie był szczególnie zadowolony, twierdził, że zabierają mu tylko cenny czas. Rezygnując z orzeczenia – zrezygnowaliśmy z przymusowych zajęć „wspomagających” w szkole…

Obecnie Piotrek to typowy zbuntowany nastolatek. Jest specyficzny, sztywny, zasadniczy – jak to autyk. Dużo mówi. Ma swoje zainteresowania i pragnienia. Codziennie spotyka się z innymi nastolatkami, robi zakupy, wynosi śmieci, nagrywa filmiki w necie, robi drobne głupstwa i uczy się na błędach choć definicja autyzmu wyklucza takie zachowania… o opiniach pedagogów i psychologów nie wspomnę… Wspomaganie powinno ułatwiać dziecku życie…i zamiast godzinami uczyć go wiązać buty – warto kupić te na rzepy, żeby szybciej mógł wyjść z domu…

Zakładka DZIENNIKI z migawkami z naszego życia została zamieniona na zakładkę LIFE na drugiej stronie: autyzmschemat.life   : scenariusze, instrukcje, schematy, sekwencje ruchów, plany, harmonogramy, umiejętności społeczne, motoryka itp.

Bill Gates powiedział: „Bądźcie mili dla dziwaków. Istnieje duża szansa, że kiedyś będziecie dla któregoś z nich pracować”.

Zapraszam na inne moje strony strony autyzmschemat.life,  NaturaLife is strange   oraz  Sieniawka-skrawek natury na FB

 

 

 

 

Reklamy

16 myśli w temacie “KONTAKT/O MNIE

  1. Witam, mój synuś został zdiagnozowany ponad rok temu mając skończone 3 lata. Sporo już przeczytałam ale to miejsce jest inne bliskie mojemu myśleniu o autyzmie, fajnie że piszesz. Dzięki

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ostatnio przechodzimy bardzo trudne dni – my czyli ja, mąż i nasza szalona autystyczna 4-latka – uparta jak nie jedno kopytne zwierzę.. Będę tu zaglądała, bo jest miło:) Dzięki:)

    Polubione przez 1 osoba

  3. Super stronka. Jestem mamą 16-latka z Zespołem Aspergera i gdy przeglądałam artykuły tutaj zawarte mogę i będę ją polecać wszystkim mamą, które borykają się z problemami dnia codziennego dzieci ze spektrum autyzmu.
    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  4. Bardzo fajna strona, kopalnia wiedzy i inspiracji. Jesteśmy z koleżanką w trakcie „przechodzenia” z naszymi autystycznymi synami na edukację domową i coś czuję,że będę często tu zaglądać. Mam kilka pytań – mieszkacie w Polsce? Czy diagnoza Piotrka odbywała się w Polsce? Czy nasz krajowy -polski system pomocy dzieciom z autyzmem jest w ogóle nie przystosowany do potrzeb naszych dzieci? Pozdrawiam i dzięki za to miejsce 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak, mieszkamy na Dolnym Śląsku, moje dzieci uczą się w masowych szkołach. Nigdy nie byli objęci programami dla autyków (prywatna neurologopedka i neuropsychiatra) – młodszemu wykluczono w zeszłym roku ZA ale ma niemal wszystkie cechy – bardziej w stronę ADD. Piotrek ASD wcześniej autyzm atypowy był diagnozowany u neuropsychiatry, poradnia nigdy nie rozpoznała autyzmu… oj długo by opowiadać… ale teraz jest ok. Robimy swoje po swojemu… Pozdrawiam i dziękuję 🙂 Otworzyłam nową stronkę autyzmschemat.life w zakładce LIFE są nasze dzienniki – tam więcej o nas 🙂

      Polubienie

  5. Dzień dobry, jestem mamą prawie 4 letniego Frania, autyzm zdiagnozowany w zeszlym roku, Franio nie mówi, nie pokazuje palcem, na swoim blogu wspomniała pani o leczeniu u neurologa, my tez mamy neurologa – w zasadzie polecił nam eye q i to wszystko, mamy też terapię niedyrektywna, na razie szukam różnych opcji, opinii, sposobów, twój blog daje nadzieję, czy mogłabyś pomoc w znalezieniu – poleceniu dobrego neurologa i neurologopedy? Pozdrawiam Ewa

    Polubione przez 1 osoba

  6. Witam. Mam syna autystę, który teraz idzie do pierwszej klasy szkoły ogólnodostępnej. W klasie na 13 uczniów będzie dwóch z ASD i jeden nauczyciel wspomagający dla nich. W orzeczeniu o ks mamy wpisaną potrzebę nauczyciela wspomagającego tylko dla syna. Dyrektor placówki nie chce się na to zgodzić bo miasto nie ma pieniędzy. Trochę jestem w kropce bo poradnia psychologiczna mówi że mam się starać o niego, natomiast szkoła jest na nie. Czy pani miała podobna sytuację lub jest w stanie podpowiedzieć jak ugryźć temat?

    Polubienie

    1. Mój syn (autyzm, autyzm atypowy – otępiałość) – późniejsza diagnoza to wysokofunkcjonujący, raczej ASD) nie miał w ogóle wspomagania (takie były czasy) miało to swoje dobre strony – przystosował się do panujących norm w klasie – ale nigdy nie wiadomo. Na początku są problemy – ale warto przeczekać pierwsze trudności, dzieci i tak mają niebywałą zdolność przystosowawczą. Wszystko zależy od otoczenia. My przetrwaliśmy w masówce aż do technikum. Najgorsza była 0 i 1 klasa – później już jakoś. Kompensowaliśmy wszystko w domu… Terapie i asystenci nie zawsze pomagają… Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s