Autyzm – dostarczaj wskazówek wizualnych

Gdy dziecko nie komunikuje się spontanicznie, nie przyciąga uwagi innych ani nie prosi o pomoc czy o coś, czego potrzebuje albo czego chce, możesz dać mu wskazówki wizualne, by ułatwić właściwe postępowanie.

Powiedzmy np., że dziecko nie umie prosić o pomoc, kiedy jej potrzebuje. W takiej sytuacji może siedzieć bezczynnie i w ogóle nic nie robić. Może utknąć na jednej czynności, ponieważ nie potrafi pójść dalej. Może się stawać sfrustrowane, zalęknione albo zdenerwowane. Poniżej zostały podane przykłady wskazówek pisemnych, które mogą dziecku pomóc w rozpoczęciu komunikacji. Zauważ, że poziom języka i treści różni się w zależności od sytuacji i od tego, jak twoje dziecko czuje się danego dnia. Możesz wypróbować jeden lub kilka z następujących pomysłów:

1. Zapisz zasadę. Nie rozpisuj się – bądź konkretny. Umieść ją w widocznym miejscu.

Kiedy nie rozumiem, co robić, mogę podnieść rękę i poprosić o pomoc.

2. Zapisz listę wyrażeń, które pasują do sytuacji. Niech dziecko często je przegląda, zwłaszcza zanim znajdzie się w takiej sytuacji. Jeśli jest taka potrzeba, przekaż mu wskazówkę, kiedy będzie jej potrzebowało.

Mogę poprosić nauczyciela o pomoc, kiedy będę jej potrzebować. Mogę zapytać: „Czy może mi pan/pani pomóc?” albo „Proszę mi pomóc”, albo „Nie rozumiem, co trzeba teraz zrobić”.

3. Napisz „kartkę ze wskazówką”, dołączając spis słówek i wyrażeń odnoszących się do konkretnej sytuacji. Umieść tę wskazówkę w widocznym miejscu. Jeśli zauważysz, że dziecko potrzebuje pomocy, nakieruj jego uwagę na wskazówkę tak, by mogło ją przeczytać. Niech odpowiednia osoba odpowie na jego prośbę. Kartka ze wskazówką może być przyklejona na przykład wewnątrz jego szafki w szkole. Trzymaj ją w szafce jako wskazówkę, którą może wykorzystać samodzielnie w przyszłości.

Czy możesz mi pomóc zapiąć kurtkę.

4. Daj mu kartkę z konkretnym pytaniem lub stwierdzeniem, którą później będzie mogło przekazać tobie. W tym przypadku kartka może być przyklejona do szafki za pomocą rzepu – w zasięgu wzroku i ręki. Ta strategia jest przeznaczona dla dziecka bardzo zalęknionego lub takiego, które nie może polegać na swoich umiejętnościach werbalnych, żeby prosić o pomoc. Dziecko może wziąć kartkę i dać ją nauczycielowi. Robiąc tak, ćwiczy „inicjowanie” komunikacji bez potrzeby korzystania z mowy – w ten sposób kiedy czuje się przytłoczone, wybiera łatwiejszy dla siebie sposób porozumiewania się. Powinno mieć dostęp do kartki w szafce, żeby przypominała mu o tym, iż w ten sposób może otrzymać pomoc. Jeśli wykorzystujesz tę strategię, upewnij się, że nauczyciel odpowie na nią pozytywnie i w pełni zaakceptuje taką metodę jako ważną i skuteczną. Innymi słowy, nauczyciel nie powinien naciskać na dziecko, mówiąc: „Powiedz to” albo „Chcę to od ciebie usłyszeć” czy stosując inne sposoby zachęcania go do mówienia. Przyjdzie na to czas później. Teraz akceptuj, szanuj i wzmacniaj ten mocny (i często trudny) akt inicjacji.

Czy mógłbyś mi, proszę pomóc zapiąć kurtkę?

5. Dołącz historyjkę społeczną, by wyjasnić sytuację. Opisz sytuację w zrozumiały sposób – z perspektywy dziecka. Zapewnij odpowiednie informacje, włączając perspektywę innych, jeśli jest to ważne, co pokazuje poniższy przykład. Historyjka społeczna może być dla dziecka dobrym sposobem odpowiedniej interpretacji tego, co się dzieje, i może pomóc mu w pełni zrozumieć wydarzenia. W tym przypadku historyjka przedstawia sugerowany przebieg działania… ze zrozumieniem w tle. Daj mu ją do przeczytania z wyprzedzeniem i trzymaj ją w zasięgu ręki, by można było po nią sięgnąć ponownie przed przerwą.

Proszenie o pomoc przy zakładaniu błękitnej puchowej kurtki (Historyjka społeczna)

Nasza klasa wychodzi na dwór na przerwę prawie co tydzień. Kiedy jest zimno, zakładam swoją błękitną puchową kurtkę. Staram się ją zapiąć i czasami potrafię zrobić to samodzielnie. Czasem jednak zamek się zacina.

Kiedy dzieci są gotowe do wyjścia, zwykle mówią mi: „Pospiesz się”. Każą mi się pospieszyć, ponieważ są szczęśliwi, że nadszedł czas przerwy. Nie mogą wyjść na dwór, zanim wszyscy, łącznie ze mną, nie ustawią się w rzędzie.

Zacięty zamek to świetna okazja, by poprosić o pomoc. Mogę postarać się pamiętać o tym, by podejść do pani Bei i powiedzieć: „Zaciął mi się zamek. Czy może mi pani pomóc, pani Beo?”.

Kiedy zwrócę się do niej o pomoc, ona zapnie moją błękitną puchową kurtkę i będę mógł stanąć w rzędzie. Kiedy wszyscy będą gotowi – cała klasa razem ze mną – będziemy mogli wyjść na zewnątrz na przerwę (Faherty, 2016).

źródło: C. Faherty, Autyzm…, Co to dla mnie znaczy?…, WUJ, Kraków 2016

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: