20150323_192331
foto z komórki Piotrka

Przeczytałam w piątek artykuł w GW o nowej reformie, która gdy politycy przy wyborach jej nie przeoczą, wejdzie do polskich szkół i przedszkoli. Chodzi o naukę programowania. Nie wiem, dlaczego w tym kraju nigdy takie inicjatywy nie były priorytetem, przecież każde z tych dzieci w przyszłej pracy zetknie się z komputerem lub komputer będzie stałym miejscem zarobku tych młodych ludzi. Dlaczego od małego pozbawia się ich nauki w tym kierunku? – A każdy przejaw wprowadzania nowych programów do szkół traktuje jak zło konieczne?

„- Błędem jest ślepa wiara, że jeśli dzieciom kupi się komputery i tablety, to się same wszystkiego nauczą. Bez przeszkolonych i zmotywowanych nauczycieli, którzy potrafią nowoczesny sprzęt włączyć do zmodyfikowanego procesu dydaktycznego, nic się samo nie stanie – przestrzegał w „Wyborczej” prof. Wojciech Cellary […] Według Komisji Europejskiej liczba wakatów w branży IT osiągnie w tym roku aż 900 tys. Bo Europejczycy nie mają dostatecznych umiejętności informatycznych. Polska szkoła też nie nadąża. Podstawa programowa informatyki pochodzi z 2007 r. Dzieci uczą się programowania, ale głównie poza szkołą, na kursach takich jak „Mistrzowie kodowania” czy „Koduj z klasą”. Ministerstwo Edukacji chce go uczyć wszystkich. Zmiany opracowała Rada ds. Informacji Edukacji przy MEN. Reforma ma objąć już przedszkolaki. Autorzy chcą, by używały „elektronicznych urządzeń cyfrowych do porozumiewania się z bliskimi rówieśnikami oraz do zabawy”. W I klasie podstawówki rozpocznie się tzw. wizualne oprogramowanie prostych historyjek. Mógłby do niego służyć np. popularny Scratch. Bo na początku programowanie to zabawa, w której dzieci przez kojarzenie obrazków tworzą proste gry. Tak się da uczyć nawet pięciolatki, co praktykują Brytyjczycy. Proste algorytmy uczniowie będą poznawać od IV klasy w górę. Gimnazjaliści sami zaprojektują programy i strony internetowe . . . ” (J. Suchecka).

Mam nadzieję, że projekt nie umknie bo jak twierdzi prof. Syslo: – „Politycy byliby głupcami, gdyby taką inicjatywę traktowali politycznie. Najważniejsze są w niej dobro i przyszłość naszych dzieci.”

Nauka oprogramowania to jedna z ważnych dróg jaką może obrać dziecko z różnymi dysfunkcjami. Musimy pamiętać, że dla większości osób autystyczny może być jedynym zawodem możliwym do wykonywania w tym kraju, zwłaszcza, że większość z nich właśnie to lubi. Pamiętajmy, o tekstach pisanych w internecie – są warte wiele więcej niż publikacje na papierze – jeśli twórcy blogosfery nie będą oddawać ich za darmo byle komu – stworzą podstawy zarobkowania przyszłych autyków –   pisarzy/znawców w danej dziedzinie itp. Zaznaczę raz jeszcze – dobry tekst jest wiele wart – nie obrażajmy blogosfery oddając teksty za bezcen lub za darmo byle komu – to niszczy cały ten system i zabiera jedyną formę pracy dla ludzi o których mówię.

źródło: artykuł Justyny Sucheckiej w Gazecie Wyborczej, piątek 13 lipca 2015, Nr 177, 8510, nakład 318 tys.

Reklamy