83.png

Co może zrobić nauczyciel?

Empatia jest niezależna od inteligencji akademickiej twierdzi w swojej książce „Inteligencja emocjonalna” Goleman. Co pomoże młodemu człowiekowi w kształtowaniu empatycznej postawy wobec innych. Czy można się tego nauczyć? Jeśli tak, to co może zrobić nauczyciel?

Świadomość

„Musimy zdawać sobie sprawę z tego, jak ważne jest wspieranie dzieci i młodzieży w rozwijaniu takich postaw i zachowań. Ta świadomość pomoże nam w obserwacji i podejmowaniu odpowiednich kroków.

Ćwiczenia

Do wspierania rozwoju emocjonalnego uczniów warto wykorzystywać godziny wychowawcze. To dobra okazja do rozmów o trudnych emocjach, o sytuacjach i wydarzeniach istotnych dla młodych ludzi. Ważne jednak, by nie moralizować, nie komentować, nie dawać gotowych recept, a zachęcić do wspólnych rozważań, np. zastanowienia się jakie emocje towarzyszą danej sytuacji, w jaki sposób są manifestowane, jak inaczej można je okazać, które z nich są krzywdzące i przykre dla drugiej strony itd. Warto przygotować przemawiające do wyobraźni historie i zachęcić uczniów do wcielania się w różne role, a potem do przedyskutowania tego, co się wydarzyło.

Wolontariat

Dyskusja z uczniami może też dotyczyć spraw czy problemów, które nie dotykają ich bezpośrednio, ale warto o nich głośno mówić i dzięki temu uwrażliwiać na potrzeby oraz emocje różnych grup, np. niepełnosprawnych, chorych, osamotnionych”. Ostatnio gorącym tematem stał się problem uchodźców – to doskonały temat. W niektórych szkołach w Polsce zorganizowano lekcje, na które zaproszono kilka takich osób – opowiadały swoją historię. Ukazała się też dobra pozycja literacka nawiązująca do tematu: „NieObcy” napisana przez wybitnych pisarzy m.in Olgę Tokarczuk, w której, w paru opowiadaniach przedstawia się los „niechcianych ludzi”.

[…] W rozwijaniu empatii pomaga zaangażowanie w wolontariat czy akcje społeczne. Jeśli nie ma takiej możliwości, rozwiązaniem może być choćby okazjonalna współpraca z organizacjami pozarządowymi czy domami dziecka.

Atmosfera

Jednorazowe ćwiczenia nie wystarczą, aby wykształcić umiejętność empatii. Żadna teoria i mądre słowa nie pomogą, jeśli w codziennych szkolnych sytuacjach zabraknie empatycznego podejścia, troski o wysoki poziom komunikacji i budowania pozytywnej, przyjaznej atmosfery. Jak to robić? Nazywając odczucia i przeżycia, ucząc radzenia sobie z trudnymi emocjami, np. złością, irytacją, frustracją. Do tego potrzeba jednak cierpliwości i uważności. – Warto np. uczyć dzieci, ze złość towarzyszy każdemu, jednak pewne sposoby jej wyrażania, jak krzyki, bicie, przezwiska, mogą krzywdzić innych – tłumaczy Aleksandra Brzezińska. – Warto dać dziecku wskazówki, co może zrobić, gdy czuje złość. Warto uczyć je mówienia o tym, co czuje, w tzw. komunikacie „JA”: „Gdy TY zabierasz moje rzeczy, JA jestem zły. Nie rób tego”.

Postawa

Jeśli sami nie potrafimy reagować empatycznie, nie powinniśmy wymagać tego od naszych podopiecznych, którzy są bardzo wnikliwymi obserwatorami i wyciągają wnioski na podstawie naszych czynów, a nie słów.

Rozmowy z rodzicami

Warto uzmysłowić rodzicom, jak ważny jest rozwój emocjonalny dziecka, a zwłaszcza empatii. Część może nie do końca rozumieć to pojęcie, zapewne niektórzy utożsamiają je ze słabością, „mazgajstwem”, uległością. – Rodzicom nieprzekonanym, że ich dzieci powinny być empatyczne, warto dokładnie wyjaśnić, jak brak umiejętności konkretnych zachowań i reakcji szkodzi ich dzieciom w nawiązywaniu i podtrzymywaniu relacji z rówieśnikami. Jeśli dzieciom brakuje wielu kompetencji społecznych, to otoczenie ich nie lubi – tłumaczy Aleksandra Brzezińska. – Próbują zwracać na siebie uwagę, ale na ogół sposobami, które obracają się przeciwko nim, np. agresją czy niesubordynacją.

Co może zrobić nauczyciel?

Może delikatnie zachęcić rodziców, by nie tylko ćwiczyli z dzieckiem zdolność empatii, ale też sami dawali przykład i z większym zaangażowaniem skupiali się na emocjach swoich pociech […] Zaleca się aby rozmowę z dzieckiem zaczynać od słów „Zauważyłem, że…”, a potem nawiązać do konkretnego problemu, np. związanego ze szkołą, zachowaniem, przestrzeganiem ustalonych zasad itd. Kończymy pytaniem: Co się dzieje?” Rodzic tak powinien formułować pytania, aby były one zaproszeniem dziecka do rozmowy i oznaczały szczerą koncentrację na jego emocjach, a nie były oskarżaniem, komentarzem, zarzutem czy osądem…” (Katarzyna Klimek-Michno, 2015).

źródło: K. Klimek-Michno: „Empatia na wagę złota” (fragmenty), Psychologia w Szkole, NR 2 (48)/2015

Reklamy