To ćwiczenie jest rewelacyjne, kiedy chcemy zmusić nieśmiałe dziecko do wzięcia udziału w zabawie. Na przykład Sandy, nad wiek rozwinięty chłopiec z niskim napięciem mięśniowym, dyspraksją (problemy z wyobrażaniem sobie, planowaniem i wykonywaniem nieznanych wcześniej czynności albo sekwencji ruchów) i ogromnym pragnieniem planowania nad otaczającym go światem, upiera się, że jest Spidermanem

„Superbohaterowie, twierdzi nie śpiewają, nie biegają, nie potrząsają tamburynami, nie bawią się w Jack i Jill ani w Kąpiel w balii. Takie zabawy są dla zwyczajnych dzieci. I on Sandy, nie będzie się ruszał z miejsca, dosłownie i w przenośni.

W tym roku jest moim ulubionym wyzwaniem i pracuję nad nim. Każdego ranka uśmiecham się i mówię:

– Dzień dobry, Sandy.

– Nie jestem Sandy -obrusza się. Potrząsa figurką Spidermana, którą trzyma w ręce. Jestem Spiderman! Najsilniejszy superbohater, jaki kiedykolwiek żył! Niczego się nie boję!

Zwykle ignoruję takie wypowiedzi albo zniechęcam dzieci do rozmawiania o superbohaterach, bo takie dyskusje są zwykle pełne przemocy i bezcelowe. Ale w tym przypadku zdałam sobie sprawę, że jest to świetna okazja, żeby dogadać się z Sandym na jego poziomie, zgodnie z jego założeniami. Może, jeśli zmienię nastawienie, on zmieni swoje i będzie bardziej zgrany z innymi dziećmi. Więc następnego dnia powiedziałam:

– Dzień dobry Spidermanie.

Zatrzymał się nadal nieufny, potem zamrugał i opuścił zabawkę.

– …dobry – wymamrotał.

– Chodź zobaczyć, w co się dziś pobawimy. Taśmy rozciągajki! One są dla tych, którzy chcą być silni. Jak superbohaterowie.

Sandy natychmiast się ożywia.

– Superbohaterowie? Naprawdę? Ja też chcę.

Zaczyna bawić się taśmą, z początku ostrożnie, potem z coraz większym zaciekawieniem.

– To jest trochę jak kawałek pajęczyny – mówi. Bardzo dobrze się bawi podczas ćwiczenia, co jakiś czas proponując własne wersje „super-silnych” sposobów na rozciąganie taśmy, budując jednocześnie pozytywne relacje z resztą dzieci.

Tamtego dnia nastąpił przełom. (Dlaczego nie wpadłam na to wcześniej?!) Używając rozciągliwych taśm ćwiczy mięśnie i stawy. Gra, w której każdy może dorzucić coś od siebie, sprawia, że wszyscy gracze, zarówno ci zwyczajni, jak i z nadprzyrodzonymi zdolnościami, czują się spełnieni i spokojni, są uważni i stanowią część grupy.

Taśmy-rozciągajki

Zakres wieku rozwojowego:

w każdym wieku

Potrzebne przedmioty

  •  Dużo elastycznych taśm albo sznurków o małym, średnim i dużym stopniu rozciągliwości, każdy długi na około 70-90 centymetrów, albo, w razie potrzeby, zwykle rajstopy!
  • Nagrania z przyjemną, instrumentalną muzyką.
  • Kilkoro graczy (choć w dwie osoby też można się świetnie bawić).

Przygotowanie

  • Stańcie albo usiądźcie w kręgu, twarzami do siebie.
  • Niech każdy gracz wybierze sobie taśmę. Powiedz: „Jeśli wasze mięśnie są dzisiaj zmęczone, pewnie wolicie pobawić się lekką, łatwą taśmą. Jeśli macie dużo energii. możecie wziąć średnią. A jeśli jesteście naprawdę silni, ta gruba i trudna taśma będzie dla was w sam raz”.
  • Zapytaj: „Co można zrobić z taśmami-rozciągajkami?”
  • Kiedy gracze wypróbowują różne opcje, obserwuj ich i naśladuj. Komentuj ich pomysły z dużym entuzjazmem, podkreślając wszystkie co, jak, i gdzie każdej czynności. Na przykład: „Stanie na taśmie obiema nogami i podciąganie rękami końców sprawia, że wasze ramiona będą bardzo silne”. Albo: „Rozciąganie taśmy nad głową i kiwanie się z boku na bok przypomina mi drzewa zginające się na wietrze”.
  • Powiedz: „Zagrajmy, najpierw popatrzcie, co ja robię, a potem zróbcie to samo. Później będzie kolej Emilki na rozciąganie taśmy w inny sposób i będziemy robić to, co ona. A potem będzie kolej Julii”.
  • Kiedy wyczujesz, że dzieci już wiedzą, o co chodzi w zabawie, włącz muzykę.

Co mogą zrobić gracze

  • Naśladować twoje proste, miarowe ruchy, aż każdy „załapie”, o co chodzi.
  • Zmieniać się w roli pokazującego i naśladujących.
  • Po skończonej grze zmysł proprioceptywny jest wyregulowany i uspokojony, więc możesz zaproponować zabawy wymagające pełnego skupienia. Dzieci będą na to gotowe!

Zrób to inaczej

  • Trzymaj kilka taśm w skrytce samochodowej, żeby móc ich użyć, kiedykolwiek dzieci rozpiera na spacerze zbyt dużo energii.
  • Nie masz odpowiedniej muzyki? Nic nie szkodzi: możesz śpiewać albo po prostu liczyć – „Raz i dwa, i…siedem, i osiem”.

Korzyści

  • Używanie stawiających opór taśm rozwija propriocepcję, siłę, koordynację obustronną, dużą motorykę i kinestezję.
  • Trzymanie taśm w dłoni poprawia dyskryminację dotykową.
  • Wymyślanie nowych ćwiczeń buduje u dziecka „słownik ruchowy”.
  • Obserwacja i naśladowanie ruchów pokazywanych przez inne osoby rozwija umiejętności skupiania uwagi i ogniskowania wzroku oraz planowanie motoryczne.
  • To ćwiczenie jest bardzo ożywcze i motywujące, a kiedy już dobiegnie końca – dzieci się wyciszają” (C. Stock Kranowitz, 2015).

Pomysły:

 

źródło: C. Stock Kranowitz: „Nie-zgrane dziecko w świecie gier i zabaw…”, HARMONIA, Gdańsk 2015

 

Reklamy