numbers-145166_960_720

„Stereotypowe ruchy ciała, przywiązanie do rutyny i różnych innych rytuałów są nieodłączną cechą autyzmu” (Gilberg, 1993, s. 347).

„Rodzice informują nas, że dzieci autystyczne często powtarzają stereotypowe ruchy, takie jak kiwanie się, klepanie, wyrzucanie w górę ramion, kręcenie się wokół własnej osi, chodzenie w kółko, uderzanie głową, wachlowanie twarzy czy klaskanie w dłonie lub pstrykanie palcami. Czynności te dają im pewną stymulację czuciową, ale nie koniecznie są dla nich źródłem przyjemności, wręcz przeciwnie – rodzice twierdzą, że dzieci wykonujące te czynności, często okazują niepokój. Jeden z ojców powiedział nam, że ma wrażenie „… jakby jakaś siła pchała go [jego syna] do kiwania się w przód i w tył. Cały czas przy tym płacze, a gdy go zatrzymam, wydaje się autentycznie zadowolony”.

W niektórych przypadkach czynności te mogą być reakcją na stres (Attwood, 1993). Dzieci autystyczne często objawiają granicząca nawet z obsesją fascynację poszczególnymi przedmiotami. Mogą wykazywać obsesyjne zainteresowanie kolekcjonowaniem tych przedmiotów. Jeśli przedmioty zostaną umyślnie usunięte lub zgubią się, dzieci mogą wykazywać głęboki niepokój, a nawet poważne napady wściekłości. Czasem obsesyjne zachowania dotyczą tras autobusowych, rozkładów jazdy pociągów czy liczb.

Inne dzieci wykazują stereotypy werbalne – w rozmowach poruszają ograniczony zakres tematów, które w dodatku są interesujące jedynie dla nich. Wielu autystyków powtarza te same pytania, domagając się na nie wciąż identycznych odpowiedzi. Nie zauważają przy tym znudzenia swoich rozmówców i nie rozumieją, dlaczego okazują oni zniecierpliwienie. Ponad 60% dzieci przez nas przebadanych wykazywało przywiązanie do codziennej rutyny i odmawiało jakichkolwiek zmian w znanych im rytuałach. Dotyczyło to np. czynności związanych z kładzeniem się spać, odwiedzaniem lokalnych sklepów zawsze w tej samej kolejności czy podążaniem w pewne miejsca zawsze tą samą trasą – zatem czynności, które czynią życie przewidywalnym (Attwood, 1993). Dzieci wykazywał wielki niepokój przy próbach wprowadzenia jakichkolwiek zmian tych rytuałów. Rodzice, zauważali, że obsesyjne zachowania ich autystycznych dzieci powodowały zakłócenia życia rodzinnego: pozostałe dzieci były szczególnie poirytowane, gdyż ich potrzeby i preferencje były przez to niezauważane lub negowane.

James

Dwunastoletni James uczęszczał do klasy specjalnej w lokalnej szkole podstawowej. Każdego dnia o tej samej godzinie szedł do szkoły tą samą drogą przez park, wygłaszał te same komentarze na temat dozorców parku i opróżniania koszy na śmieci. W drodze ze szkoły do domu szedł zawsze drugą stroną ulicy i zawsze zatrzymywał się przy pralni, by obejrzeć wirujące bębny pralek. Jeśli zdarzało się, że matka się spieszyła i popędzała syna, nie pozwalając mu tam przystanąć, James zaczynał krzyczeć i wyrywać się, biegł z powrotem w stronę pralni i ruszał w drogę do domu dopiero, gdy uznał, że dość się już napatrzył” (Randal, Parker, 2010).

źródło: P. Randall, J. Parker: „Autyzm Jak pomóc rodzinie”, GWP, Sopot 2010

Reklamy