aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Tworzenie schematów działania i planów czynności – poranek

„Poranek taty i Artura to wielki chaos. W takich warunkach dziecko mające kłopoty z planowaniem raczej nie poradzi sobie samodzielnie z wykonaniem wszystkich czynności w odpowiedniej kolejności. Podobnie tata – denerwuje się z powodu bezsilności, ponieważ nie ma skutecznych narzędzi, by zacząć tworzyć poranne nawyki u syna. Trudne poranki są częstym problemem z jakim rodzice zgłaszają się do terapeutów pracujących technikami behawioralnymi, dlatego na szczęście możemy od razu podać odpowiednią listę podpowiedzi, które pomogą tacie Artura przygotować się do następnych poranków. Oto one:

  1. Uczenie trudnego dziecka nawyków jest ciężką pracą i trzeba poświęcić jej całą swoją energię. Warto zaplanować własną toaletę, ubieranie się, przygotowanie śniadania na czas przed obudzeniem dziecka.
  2. Zawsze są czynności, które można wykonać kiedy indziej, np. wieczorem (spakowanie tornistra, przygotowanie ubrania).
  3. Rozbij czynność na sekwencję prostych zadań do wykonania. Plan powinien obejmować wszystkie rzeczy, które trzeba zrobić, i ich kolejność.
  4. Koniecznie trzeba zaplanować każdą czynność odpowiednio dużo czasu. Warto pamiętać, że nic nie zrobi się samo. Dlatego wyznaczamy stałą porę pobudki dziecka, tak, aby było wystarczająco dużo czasu na wszystkie czynności poprzedzające wyjście do szkoły.
  5. Mamy na ścianie plan, do którego możemy się odwołać – listę poszczególnych czynności i czas ich wykonania.
  6. Zawsze sprawdzamy wykonanie jednego etapu planu, zanim przejdziemy do następnego.
  7. W czasie uczenia dziecka nawyków, stosujemy wiele metod behawioralnych: skutecznie wydajemy polecenia, przypominamy zasady, wieszamy „przypominajki”, chwalimy, dajemy nagrody, czasami wyciągamy konsekwencje. Dobrze, gdy taki plan kończy się czymś miłym dla dziecka (trochę jak wygrana w grze) – odwiezieniem samochodem przez tatę, obejrzeniem bajki, poczytaniem komiksu, pójściem do szkoły razem z kolegą itp.
  8. Nawyki powinny być wykonywane każdego dnia o tej samej porze i w tej samej sekwencji, tak aby dziecko miało szansę się ich nauczyć.

Pamiętajmy, że niektóre dzieci potrzebują dużej liczby powtórzeń, zanim opanują daną sekwencję zadań.

Heininger i Weiss (2005) proponują, by w czasie budowania takich planów rodzice odpowiedzieli sobie na trzy pytania:

  1. Co dziecko ma robić zamiast tego, co robi teraz?
  2. Jak mam wyrazić swoje oczekiwania – skąd dziecko będzie wiedzieć, czego od niego wymagamy?
  3. Jak sprawić, by dziecko uznało, że jest to warte zachodu (nagrody, konsekwencje)?

Ważne, by rodzice wspólnie z dzieckiem usiedli i opracowali plan poranka – nagrody za jego przestrzeganie i ewentualne konsekwencje za umyślne opóźnianie lub odmawianie wykonywania poleceń.

Plan Artura i taty

  1. Spakowanie wieczorem rzeczy do szkoły (tornister, strój na wf itp.) czekają w przedpokoju.
  2. Ubranie przygotowuję przed snem, układam je w kolejności wkładania, czyli bielizna na wierzchu. (Czasami może być tutaj konieczne zastosowanie zasady: ubrania wybierasz wieczorem. Jeśli tego nie zrobisz, zakładasz to, co przygotują ci rodzice.
  3. Ubrany i umyty tata budzi mnie o godz. 6.30 i pozostaje przy mnie, aż wstanę.
  4. Idę do toalety o godz. 6.35. Na mycie jest 15 minut (tata włącza minutnik). Warto namówić tatę na powieszenie zasad i planu mycia w łazience. Być może będzie też musiał być tam przy synu i przypominać, jaka jest następna czynność.Oczywiście konieczne jest chwalenie po wykonaniu każdego zadania). Zasady łazienkowe:
    • Myję twarz, ręce i zęby
    • Ręcznik po użyciu wieszam na wieszaku
    • Na koniec gaszę światło
  5. O godz. 6.50 jem w piżamie śniadanie i chowam drugie śniadanie do tornistra – mam 20 minut (tata włącza minutnik i je śniadanie razem z synem, tata stara się nie narzekać i nie wychowywać – to ma być miły czas dla taty i syna).
  6. O godz 7.10 ubieram się – mam 10 minut (tata jest z boku). (Warto uprzedzić tatę, że tutaj jego obecność, przypominanie kolejnych czynności i chwalenie będzie tak samo potrzebne jak przy myciu. Pomocne może też być zauważanie pozytywów: „Widzę, że ubrałeś skarpetki!”, „Dobrze zapięta koszula. Super!”.
  7. O godz. 7.20 czytam komiksy (nagroda) – mam 10 minut, a tata kończy przygotowywanie się do pracy.
  8. O godz. 7.30 zakładam buty i kurtkę – mam 5 minut (mogą być potrzebne dodatkowe polecenia: „Włóż buty na nogi”; „Kurtka” i tym podobne.
  9. Za sprawnie przeprowadzony poranek mogę dostać 8 punktów w systemie żetonowym. Zdobyte punkty wrzucam przed wyjściem do słoika stojącego w przedpokoju […]

W czasie uczenia dziecka dobrych nawyków dorosły musi poświęcać dużo swojego czasu, zwłaszcza na samym początku wprowadzania procedury. Ważne jest jednak pamiętanie o zasadzie pracy na granicy możliwości dziecka – dorosły więc będzie zmniejszał częstotliwość swoich interwencji i ograniczy je do momentów, w których dziecko będzie ich potrzebować. Stanem idealnym jest osiągnięcie tego, by samodzielnie wykonywało ono cały poranny plan wychodzenia do szkoły. Gdy już to osiągnie, niestety bardzo słabo będzie radziło sobie z odstępstwami.

Należy pamiętać, żeby nie wpaść w pułapkę perfekcjonizmu, czyli podwyższania dziecku bez przerwy poprzeczki („Dzisiaj poszło ci sprawnie z tym planem, więc może nakarm brata”). Rodzice nie powinni dokładać dziecku nowych obowiązków w momencie, gdy zaczyna sobie radzić z porannym planem. Chyba że będzie już w nim prawdziwym zawodowcem. Taka zmiana zawsze wymaga nowego planu (Kołakowski, Pisula, 2016).

źródło: A. Kołakowski, A. Pisula: „Sposób na trudne dziecko…”, GWP, Sopot 2016

 

Reklamy