Jednych z podstawowych celów pracy z autystycznymi nastolatkami oraz osobami dorosłymi z autyzmem i zaburzeniami rozwoju jest poprawienie stopnia i jakości ich relacji z rówieśnikami.

Dzieci, u których zdiagnozowano zespół Aspergera i których umiejętności wysławiania i uczenia się są dostatecznie wysokie, by mogły się one uczyć w normalnych klasach, ale które jednocześnie nie potrafią nawiązać relacji z innymi dziećmi, czują się wyizolowane i wyobcowane. Może to u nich prowadzić do głębokiego smutku i depresji. Mają wystarczająco dużą świadomość, aby pragnąć przyjaźni i bycia częścią grupy, ale mają też głębokie przeświadczenie o braku akceptacji przez innych. Nastolatkowie i dorośli z podobnymi zaburzeniami rozwojowymi mogą się czuć podobnie.

Przypadek Donalda

Na przykład Donald, piętnastoletni chłopak, odbywał terapię u psychiatry z powodu poważnej depresji i zamknięcia się w sobie po śmierci swojego dziadka. Wcześniej inny terapeuta stwierdził u niego zespół Aspergera i leczył go lekami przeciwpsychotycznymi w połączeniu ze stymulantami. Według pierwszego terapeuty Donald z ogromną trudnością nawiązywał kontakty, a wchodząc w interakcje, okazywał bardzo niewiele emocji. Potrafił mówić, czytać i dość dobrze rozumiał przekaz językowy, umiał też odrabiać zadania domowe dzięki lekcjom specjalnym i przy pomocy osobistego asystenta. Mimo, że był nadwrażliwy na dźwięk i dotyk, miał hipotonię (stan zmniejszonego napięcia mięśniowego) oraz problemy z małą i dużą motoryką, jego rodzina nie była w stanie zorganizować dla niego odpowiedniej terapii zajęciowej i fizycznej. Nowy psychiatra Donalda odkrył, że największymi zmartwieniami Donalda była śmierć dziadka i brak przyjaciół. Przez kilka lat przed śmiercią dziadka Donald odbywał z nim codzienne rozmowy telefoniczne, trwające ponad półtorej godziny. Dziadek próbował w ten sposób nadrobić brak kontaktów społecznych w życiu Donalda.

Nowy psychiatra widywał się z chłopcem co tydzień lub dwa w celu odbycia terapii i rozmawiał z nim przez telefon codziennie przez pięć do dziesięciu minut.
Jako część terapii psychiatra zaproponował mu udział w zabawach społecznych. Donaldowi spodobał się ten pomysł. Psychiatra często odgrywał w nich rolę doskonale wysławiającego się, wstrętnego i skorego do zabawy nastolatka (typu kolegi, z jakim Donald najgorzej sobie radził w szkole). Celem ich rozmów było nauczenie Donalda niewerbalnych aspektów komunikacji pomiędzy nastolatkami, zarówno twarzą w twarz, jak i przez telefon. Po czterech miesiącach terapii początkowo bardzo słabe emocjonalne reakcje Donalda i jego depresja uległy zmianie. Tempo, rytm i zakres emocji okazywanych przez rówieśników Donalda. Podczas kolejnych pięciu miesięcy chłopiec po raz pierwszy w życiu nawiązał pewne ograniczone przyjaźnie i miał dziewczynę, a także zaczął pracę w pobliskim szpitalu. Psychiatra zachęcał go do tych relacji, jak również do „ćwiczenia” kontaktów z rówieśnikami w codziennych sytuacjach (Greenspan, Wieder, 2014).

źródło: S. I. Greenspan, S. Wieder, Dotrzeć do dziecka z autyzmem…, WUJ, Kraków 2014

fot. Kadr z filmu Gra pozorów (The Imitation Game)

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s