Rady dla nauczycieli mających w klasie dziecko z ASD

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

„Czy masz jakieś rady dla nauczycieli, mających w klasie ucznia z ZA (zespół Aspergera)? Jakie postępowanie nauczyciela mogłoby pomóc uczniowi z ZA w zintegrowaniu się z klasą? – Odpowiada Katja Schrödinger osoba z ASD

Nauczyciel-wychowawca, czy taki zwykły? Zakładam, że wychowawca bo on ma większe pole do popisu. Przede wszystkim trzeba tłumaczyć dziecku o co komu chodzi. Jeżeli zachowanie dziecka było niewłaściwe, to należy powiedzieć, czego oczekujemy. Jeżeli widzimy, co robi nie tak w kontaktach z rówieśnikami, to należy powiedzieć, co powinno zrobić, co powinno zmienić. Komunikaty typu zmień się czy idź do dzieci nic nie mówią. Można też zorganizować jakieś zajęcia, w których klasa uczestniczyłaby, razem z uwzględnieniem dziecka z ZA. Często jest tak, że dzieci z ZA zostają same, bo nikt nie chce z nimi być w grupie/parze. Musiałabym pomyśleć, co to mogło być, bo akurat ja zawsze zostawałam sama. Lepiej dobierać dzieci losowo lub według jakiegoś klucza (ale pozytywnego, np. Maciek dobrze rysuje, Ania dobrze opowiada, zróbcie razem historyjkę obrazkową, a nie Aniu, chodź do Maćka, bo on sobie nie poradzi). Ogólnie lepiej kierować dziećmi, niż pozwolić im dobierać się samym, bo to dobra okazja do pokazywania niechęci. Większość dzieci z ZA ma jakąś obsesję, można zrobić zajęcia dotyczące zainteresowań – tyle, że nie tylko samego Aspiego, ale także pozostałych dzieci, żeby nie podkreślać inności. Co do tego podkreślania inności, to powinno się tego unikać, tak samo jak omawiania problemów dziecka z ZA przy reszcie klasy.

Dzieci z ZA często mówią prosto z mostu, co może powodować niemiłe sytuacje. Lepiej zatrzymać je po lekcji i powiedzieć, co tu jest nie tak. Robienie sądu w klasie to bardzo zła rzecz. Pamiętam też, że często musiałam kogoś przepraszać w szkole, ale nie wiedziałam za co. Jeżeli uważasz, że dziecko z ZA powinno kogoś przeprosić, to powiedz chociaż dlaczego.

Jeżeli jakieś zajęcia pokrywają się z obsesją Apiego, to warto mu wcześniej powiedzieć, że pozostałe dzieci mają na ten temat dużo mniejszą wiedzę i mogą wielu rzeczy nie rozumieć. Można pozwolić się włączyć w prowadzenie lekcji (np. Gosia wie mnóstwo o życiu ptaków, dlatego opowie wam, dlaczego dzięcioły stukają w drzewa) – oczywiście wcześniej powinno się to uzgodnić i ustalić granice tego opowiadania, żeby nie wyszło za dużo i skomplikowanie. Jeżeli inne dzieci też mają jakieś pasje, to też warto je wykorzystać.

Jeżeli dziecko z ZA wytyka ci błędy na lekcji, to nie robi tego ze złośliwości, tylko ze szczerości. Można powiedzieć, żeby swoje uwagi przekazało po lekcji, bo inaczej psuje zajęcia. Tyle że po lekcji musisz podejść do tego spokojnie i poważnie, bo inaczej wyjdzie, że się nabijasz/olewasz.

Sprawy organizacyjne warto zapisywać na tablicy, bo dziecku z ZA może być trudno wyłapać je ze ściany słów. Wielu Aspich to wzrokowcy. Jeżeli zależy ci, żeby na jutro przynieść farby i 10 złotych na coś, to po prostu to napisz w widocznym miejscu.

Rytuały grzecznościowe: ogólnie wszystkim dzieciom warto wpajać zasady grzeczności na lekcji wychowawczej. Osoby z ZA często mają problemy z rozróżnianiem ludzi, więc jeśli dziecko nie powie ci dzień dobry na ulicy, to nie jest to zapewne żaden spisek, tylko cię nie zauważyło. Można do niego zawołać hej, nie poznajesz mnie? i wtedy powinno się przywitać.

Agresja – trudna sprawa. Muszę pomyśleć, jak jej skutecznie zapobiegać. Zwykle dzieci z ZA nie wdają się celowo w konflikty, tylko są prowokowane, ale to one podpadają (brak wyczucia, robienia słodkich minek i takie tam). Jeśli są konflikty, to lepiej żeby wszyscy zostali ukarani. Ciągłe karanie tylko dziecka z ZA spowoduje sytuację przyzwolenia na dręczenie go. ” – Katia Schrödinger: „KOCI ŚWIAT czyli Świat Osoby ze Spektrum Autyzmu”.

Dodam od siebie, że przydatną rzeczą w szkole może być tzw. Kwestionariusz Życia Szkolnego – jako pomiar wykluczenia ucznia w klasie (darmowy). Darmowy jest również „Koci Świat”  – szukajcie na stronie internetowej lub w pasku u góry „Blogi o tematyce autyzmu”.

UWAGA: Ważne by katecheci i księża również zapoznali się z opiniami uczniów z autyzmem tak, jak to robią inni nauczyciele. Jako ciekawostkę podam, że w USA wszyscy wiedzą, że tym dzieciom bardzo ciężko siedzieć przez godzinę w zatłoczonym miejscu, na zimnej drewnianej ławce (tym bardziej stać bez wykonywania żadnych ruchów), wśród odgłosów (dźwięk z mikrofonu, organy itp.), które są odbierane przez nich jak odgłosy cięcia metalu lub młota pneumatycznego (zaburzenia integracji sensorycznej), pogłos dużych pomieszczeń wywołuje lęk, niepokój, zachowania jak w przypadku ADHD – przez to niewiele słyszą (wątpię czy w ogóle coś słyszą, zwłaszcza przez mikrofon) – inni tak jak mój syn „wpadali w otępiałość” i wyłączali się. W USA w najbardziej ortodoksyjnych wyznaniach nikt nie robi problemu z faktu nieuczestniczenia we mszy/nawet tego nie oczekuje od dzieci z autyzmem … Jeszcze brak orientacji w przestrzeni utrudnia chociażby przyjmowanie Komunii św. i swobodny powrót do swojej ławki – mieliśmy z tego powodu wiele stresów. Tak samo jak z wyłapywaniem informacji np. o książeczkach, spotkaniach, mszach… Ksiądz kazał przyjść po książeczkę do wpisów po mszy … a Kościół jak labirynt… O takich nieprecyzyjnych informacjach mowa jest w innych postach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: