aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Dzisiaj normy społeczne są ważniejsze od różnorodności seksualnej, często postrzeganej jako perwersja. Niemniej jednak niektórzy nie podporządkowują się tym utartym normom, np. zniewieściali chłopcy, męskie dziewczęta oraz osoby androgeniczne, transseksualiści, obojnacy czy transwestyci.

„Wyniki badania przeprowadzonego na 28 dorosłych osobach z zespołem Aspergera, wykazały, że uczestnicy generalnie akceptowali własne poczucie bycia mężczyzną lub kobietą, a uzyskane przez nich wyniki w zakresie identyfikowania się z własnymi rolami seksualnymi były takie same jak u ogółu społeczeństwa. Tożsamość płciowa uczestników była mocno zakotwiczona w ich osobowości i zadziwiająco nienaruszona przez normy społeczne.

Reakcje uczestników badania ujawniły również ich otwartość na różnorodność seksualną. Poproszony o komentarz do pojęcia różnorodności seksualnej, dorosły mężczyzna z ZA stwierdził:

Mogę mówić jedynie na podstawie własnego doświadczenia. Moim zdaniem jestem mniej skłonny do podporządkowywania się tradycyjnym strukturom związku, a bardziej gotowy do rozważania, co jest szkodliwe, a co zdrowe w sensie obiektywnym, zamiast przyjmować, czy monogamiczne „małżeńsko – podobne” łączenie się w pary jest jedynym prawidłowym modelem związku.

Jesteśmy mężczyznami albo kobietami, osobami męskimi albo kobiecymi, homoseksualnymi albo heteroseksualnymi. Ale po co te wieczne przeciwieństwa? Doraris (1999) wykracza poza te dwoistości i bada złożoność istoty ludzkiej. Od ponad 20 lat jego prowokacyjne poglądy kwestionują tradycyjne pojęcia seksualności. W Éloge de la diversité sexuelle otwarcie potępia fundamentalizm w seksualności, a spostrzeżenia autora wywodzą się z doświadczenia klinicznego i edukacyjnego zdobytego w trakcie pracy społecznej. Doraris jest rzecznikiem tych wszystkich, którzy nie pasują do utartego społeczeństwie pojęcia „normalności” seksualnej.

Populacja ZA zasadniczo różni się charakterem od ogółu społeczeństwa. Różnica ta widoczna jest na wielu płaszczyznach, w tym również w kwestii różnorodności seksualnej. Według Doraisa (1999, za: Hénault, 2000, s. 55):

Nigdy dotychczas ciało i wygląd fizyczny nie były tak wysoko cenione… A mimo to coraz więcej ludzi odczuwa niejednoznaczność płciową. Mamy kobiecych chłopców, męskie dziewczęta, osoby androgeniczne, transwestytów, transseksualistów, hermafrodytów i tych wszystkich, dla których tożsamość znaczy znacznie więcej niż określają to normy. Poszczególne osoby są ważniejsze – ich historie, doświadczenia i osobowości. Dlaczego mamy ich więzić w jakiejkolwiek normie społecznej? (na podst. tł. Isabelle Hénault).

Zdaniem autora powinniśmy uznać różnorodność seksualną. W tym celu musimy uwzględnić 3 elementy: tożsamość seksualną (płeć biologiczną), tożsamość płciową (poczucie bycia mężczyzną albo kobietą) oraz erotyczność (preferencje seksualne). Dorais podkreśla, że musimy przestać kojarzyć różnorodność z perwersją.

Należy rozróżnić osoby, które cierpią z powodu swojej odmienności, i te, które się nią bawią, jak w przypadku osób androgenicznych i transwestytów odgrywających przedstawienie (znanych również jako drag queens). Będąc wyrażeniem dwóch płci, androgynia jest fascynująca i mniej lub bardziej akceptowalna społecznie. Transwestyci odbierani są jako „gwiazdy na scenie”, jednak – jak to ma miejsce również w przypadku mężczyzn ubierających się cały czas jak kobiety – twierdzą oni, że kiedy tylko przedstawienie dobiegnie końca, ich niejednostajność przestaje być dobrze tolerowania, a życie codzienne przepełnione jest cierpieniem. Prowokują one wiele reakcji – zarówno fascynują, jak i niepokoją, a zdaniem Doriasa pociąganie i wstręt to dwie strony tego samego medalu. Dla purystycznego społeczeństwa takie przekroczenie zasad oznacza destabilizację. Niektórzy dorośli są w stanie bronić swoich praw, jednak rzadko ma to miejsce w przypadku młodzieży – w tym wieku pojawiają się pytania o tożsamość seksualną.

Biologiczna płeć dziecka to pierwsza rzecz, jaką ustala się przy porodzie: „to chłopiec” albo „to dziewczynka”. Od wczesnego wieku dzieci mają kontakt z kategoriami płciowymi, ale niektóre z nich w inny sposób doświadczają tożsamości seksualnej. Dotyczy to również części osób z ZA, czego dowodzą dyskusje w Internecie oraz rozmowy z dorosłymi i młodzieżą.

Siedemnastolatek z ZA zdecydował się na zmianę imienia w taki sposób, aby brzmiało bardziej kobieco. Zaczął reagować na imię Patricia. Zapuścił włosy, malował paznokcie i zakładał ukradziony matce stanik. Jego rodzice tolerowali to zachowanie w domu, ale zabronili mu zachowywać się w ten sposób w szkole podczas wyjść. Golił się dwa razy dziennie i starał się ukryć genitalia pod luźnymi ubraniami.

Trwało to prawie dwa lata. W tym czasie lęk Patricii był wręcz namacalny. W domu dochodziło do wielu konfliktów, a jego rodzice nie wiedzieli, jak sobie poradzić z tą sytuacją. Kiedy pytali go o zmianę tożsamości płciowej, Patrycia racjonalnie odpowiadał, że jest dziewczyną i dlatego zachowuje się w ten sposób.

Pewnego dnia Patricia powiedziała swojej matce, że od teraz reagować będzie na imię Patrick (jego właściwe imię). Matka była zaszokowana. Z rozmowy, która po tym nastąpiła, dowiedziała się, co popchnęło jej syna, aby zostać Patricią. Syn nie przyjął diagnozy ZA. Jego ojciec również miał problem z zaakceptowaniem tej sytuacji i czasami mówił mu, żeby „przestał zachowywać się, jakby był opóźniony”. Próbując zdobyć akceptację. Patrick zdecydował stać się całkiem inną osobą. Powiedział sobie: „Jestem chłopakiem z ZA. Jeżeli będę dziewczyną, nie będę miał już ZA”. Oznaką takiej decyzji była zmiana imienia.

Przypadek Patrica nie jest odosobniony. Dorastające osoby z ZA, które nie potrafią zaakceptować diagnozy, mogą reagować w nieoczekiwany sposób. Dlatego lekarze muszą postępować bardzo ostrożnie, kiedy przekazują diagnozę i rozmawiają o niej (Attwood 2003) zaleca, aby młodym ludziom tłumaczyć ZA, odnosząc się do „szóstego zmysłu” wynikającego z ich wyjątkowych cech. Atwood i Gray opracowali kryteria oparte nie na deficytach, ale na mocnych stronach i predyspozycjach ZA (Atwood i Gray, 1999). Opracowali również narzędzia (książki, programy, ćwiczenia itd.), które pomogą świeżo zdiagnozowanym przezwyciężyć trudności, jakie może przed nimi stawiać rozpoznanie. Attwood (2013) wymienia również wielu słynnych ludzi, u których podejrzewa się ZA: jest to dobry punkt wyjścia do rozmowy na temat zalet zespołu Aspergera.

W przypadku drastycznej i nagłej zmiany orientacji seksualnej lub zachowań seksualnych zazwyczaj widoczna jest reakcja na sytuację lub stan – Patrick jest tego dobrym przykładem. Natomiast stopniowe, ale nieprzerwane rozwijanie innych zachowań seksualnych może wynikać ze zmian osobowości.

Transwestytyzm

W populacji dotkniętej ZA obserwuje się występowanie transwestytyzmu i fetyszyzmu. „Transwestytyzm” definiowany jest jako wyraźna i trwała obecność pożądania seksualnego, fantazji i zachowań związanych z poszukiwaniem i osiąganiem satysfakcji seksualnej poprzez noszenie ubrań i/lub akcesoriów płci przeciwnej (Départament de Sexologie, 1996). Niektóre kobiety twierdzą, że ich partnerzy z ZA doświadczają transwestytyzmu od czasu do czasu. Pomimo tabu i lęku przed osądem kobiety te mówią o swoich doświadczeniach intymnych i o tym, w jaki sposób różnorodność seksualna wpłynęła na ich życie seksualne. Partner z ZA eksploruje damskie ubrania i dodatki po to, aby poszerzyć repertuar seksualny swój i partnerki. Nieograniczona żadnym tabu para bawi się pojęciem płci.

Ubranie noszone przez płeć przeciwną może mieć również szczególne znaczenie niezwiązane z erotyką. Kiedyś jeden mężczyzna z ZA powiedział mi, że w ubraniach żony czuł się bardziej komfortowo, ponieważ zanikała różnica między nimi (między osobą z ZA a neurotypową). Nastolatek ubrał się jak jego starsza siostra, żeby wyglądać jak jej koleżanki i dzięki temu móc bawić się z nimi i być przez nie akceptowanym. Inny młodzieniec założył damską bieliznę, żeby przypominać swoje terapeutki: kontakt interpersonalny był dla niego łatwiejszy, kiedy był „tej samej płci” co one. Transwestytyzm może pomóc pozbyć się uczucia bycia innym, ale też poczuć akceptację rówieśników. Kiedy wszyscy nauczyciele, osoby pracujące z młodzieżą i opiekunowie są kobietami, mężczyźni z ZA mogą chcieć stać się tacy sami, jak ci którzy ich akceptują, czyli jak kobiety. Niektórzy twierdzą, że odczuwają większą akceptację dla transwestytyzmu niż ZA.

Fetysz

U innych osób pojawiają się fetysze transwestytyczne. Charles de Brosses wprowadził termin fétiche w 1760 roku w swoim artykule „Les Dielux Fétiches”. Słowo „fetysz” wywodzi się z portugalskiego feitico odnoszącego się do rzeczy sztucznych lub zaczarowanych. Minęło ponad 100 lat, zanim pojęcie fetyszyzmu zostało wprowadzone do seksuologii. Alfred Binet (1887) opisał fetyszyzm seksualny jako tendencję do uprzedmiotowiania, gloryfikowania i ubóstwiania przedmiotu lub części ciała znacznie bardziej niż jakiejkolwiek istoty ludzkiej. Podniecenie seksualne wywoływane jest przez przedmioty nieożywione, części ciała niekojarzone z seksem bądź szczególne cechy fizyczne lub fizjologiczne osoby, które stają się warunkiem koniecznym przyjemności seksualnej. Ważne jest, aby nie mylić fetyszyzmu z preferencjami seksualnymi, erotycznymi lub estetycznymi, gdyż pociąg do szczególnego typu osoby lub narodowości czy określonej sylwetki jest czymś całkowicie normalnym.

Wyróżnia się 3 rodzaje fetyszyzmu seksualnego. Fetyszyzm nietranswestytyczny można opisać jako podniecenie seksualne wywołane fetyszem (częścią ciała, przedmiotem, cechą osoby). Fetyszyzm transwestytyczny obejmuje zakładanie ubrań płci przeciwnej w celu osiągnięcia podniecenia przy czym dotyczy to tylko niektórych części garderoby (akcesoriów, pończoch, bielizny). Ostatni rodzaj to fetyszyzm sadomasochistyczny, który może prowadzić do zachowań sadystycznych lub masochistycznych o różnych poziomach agresji seksualnej.

W ujęciu psychologii popularnej fetyszyzm jest sposobem zwiększania podniecenia seksualnego osoby lub pary. Akcesoriów seksualnych, materiałów erotycznych i fantazji w żadnej mierze nie należy uznawać za objawy dewiacji czy perwersji. U niektórych użycie fetyszu zwiększa pobudzenie seksualne – przyjemność osiągana jest poprzez oglądanie lub dotykanie przedmiotów fetyszystycznych, przez co łatwiej jest się skoncentrować na samym odczuwaniu przyjemności. Pewna kobieta z ZA powiedziała mi, że łatwiej jest jej pojmować akt seksualny jako sposób na osiągnięcie przyjemności z odczuć fizycznych i przedmiotów erotycznych. „Może wydawać się, że koncentruje się na odczuciach genitalnych czy nawet zwierzęcych, bo moja przyjemność nie ma związku z emocjami czy kontaktami międzyludzkimi” (Hénault, 2015).

źródło: I. Hénault: „Zespół Aspergera a Seksualność…”, Harmonia Universalis, Gdańsk 2015

 

Reklamy