animal-children-photography-elena-shumilova-1
Foto: Elena Shulmilova

 

Tony Attwood podzielił tzw. „Myślenie społeczne i przyjaźń” na 4 etapy, w których proponuje w zależności od wieku dziecka z autyzmem odpowiednie programy pomocowe.

W programach dla  czwartego etapu przyjaźni; a jest to przedział ostatni czyli od 13 roku życia do dorosłości znajdują się zwierzęta.

Programy dla 4 etapu

„Jedną z cech dobrego przyjaciela na etapie czwartym jest to, że „akceptuje mnie takim, jakim jestem”. Niektórzy dorośli z zespołem Aspergera mówią, że raczej nikt nie akceptuje ich takimi, jakimi są: „Zawsze chcą żebym była inna, żebym była ich kopią”. W końcu jednak osoba taka może znaleźć przyjaciela, który naprawdę ją akceptuje – kogoś, kto nie stara się bezustannie narzucić jej zmiany, ale kto rzeczywiście podziwia niektóre z cech zespołu Aspergera. Akceptacja może jednak przyjść także z innego źródła „przyjaźni”, mianowicie od zwierząt […]

Zwierzęta jako przyjaciele

Zwierzęta akceptują nas bezwarunkowo. Pies zawsze się cieszy na twój widok, bez względu na wszelkie rozczarowania i zmęczenie, jakie cię tego dnia spotkały. Koń zdaje się rozumieć ciebie, pragnie twojego towarzystwa. Kot wskakuje ci na kolana i mruczy przy tobie. Kiedyś stwierdziłem, że koty to autystyczne psy, więc może istnieje więc jakaś naturalna więź między nimi a ludźmi z autyzmem czy zespołem Aspergera.

Ronald, dojrzały mężczyzna z ZA, napisał do mnie w e-mailu: „prawdziwie ożywiony i naturalny staję się tylko w towarzystwie moich kotów”. Przyjaźń ze zwierzętami może więc być dobrym i skutecznym zamiennikiem przyjaźni z człowiekiem, a gromada zwierząt może stać się substytutem rodziny. Zwierzęta identyfikują się z człowiekiem, który nie jest napastliwy (osoba z ZA) i relaksują się w towarzystwie takiej osoby, mogą też być źródłem komfortu psychicznego i otuchy. Szczególne zainteresowanie zwierzętami i naturalne porozumiewanie z nimi może stać się podstawą owocnej pracy zawodowej (Grandin, 1995/2006). Ja zaś doszedłem do wniosku, że dzieci i dorośli z zespołem Aspergera niekiedy lepiej rozumieją perspektywę zwierząt i mają dla nich więcej współczucia niż dla ludzi” (Attwood, 2013).

To prawda. Wygodniej nam akceptować zwierzęta bo kochają nas bezwarunkową miłością – takiej miłości nie można odrzucić – nie można również przejść obojętnie obok merdającego ogonem psa czy zrzucić z kolan mruczącego kota.

Tony Attwood  jednak nie wspomniał o szczurach. Ja to zrobię bo czuję niedosyt. Są inteligentne, zagadkowe i ciekawskie. Jak ktoś jest w stanie zaakceptować wygląd szczura może on być „wygodnym” przyjacielem zwłaszcza w mieszkaniach o niewielkim metrażu gdzie nie możemy sobie pozwolić na większe zwierzęta. Moi chłopcy mieli szczurki i chętnie się nimi zajmowali  Była to lekcja nie tylko przyjaźni ale również  akceptacji zwierzątek uznawanych przez większość osób za ohydki. (Ukradzione od Olgi Tokarczuk – chociaż tak opisywała wiejskiego psa: „Ohydek beskidzki”). Dodam, że dzieciaki z sąsiedztwa chętnie przychodziły je oglądać a mieliśmy naprawdę imponującą, wielką klatkę z kolorowymi rurami/korytarzami wraz z hamakami i huśtawkami własnej produkcji. Opieka nad  nimi była najlepszą z kreatywnych lekcji jaką można było sobie wtedy wymarzyć.

źródło: Tony Attwood:” Zespół Aspergera Kompletny przewodnik”, Harmonia Universalis, Gdańsk 2013

Reklamy