Jak przystosować warunki w klasie do ucznia z ASD/ADHD/dysleksją i podobnymi zaburzeniami?

Odpowiedź nie jest prosta, ponieważ każde dziecko ma swoje specyficzne problemy związane z integracją zmysłów. Jednak w każdym „przypadku” wygrywa indywidualne traktowanie. Zagłębiając się w szczegóły często okazuje się, że rozwiązanie bywa prostsze niż się wydaje. Na początku trzeba porozmawiać z uczniem. Gavin Ried i Shannon Green proponują takie oto rozwiązanie:

„Zapytaj ucznia (z autyzmem/dysleksją/ADHD…), w jakim otoczeniu lubi pracować. Pamiętaj aby uzyskać od niego informacje dotyczące oświetlenia, temperatury, hałasu, rozkładu sali lekcyjnej. Oto przykłady pytań, które możesz mu zadać:

  • Wolisz pracować w całkowitej ciszy czy w niewielkim hałasie?
  • Wolisz pracować w spokoju czy rozmawiać podczas pracy?
  • Czy lubisz słuchać muzyki podczas pracy?
  • Wolisz pracować w przyciemnionym czy bardzo jasnym świetle?
  • Wolisz pracować w ciepłej bluzie czy raczej w czymś lekkim, na przykład w podkoszulku?
  • Czy lubisz duże i przestronne sale lekcyjne?
  • Wolisz mieć swoje własne biurko czy dzielić je z kolegą?

Gdy uczeń odpowie na pytania, postaraj się, na tyle, na ile jest to możliwe, dostosować warunki otoczenia do wyrażonych przez niego preferencji, aby wiedział, że okazałeś zrozumienie dla jego potrzeb. Pamiętaj, że im wcześniej to zrobisz, tym lepiej.

Podobny wywiad można przeprowadzić również z młodszymi dziećmi, ale należy wówczas zamiast pytań użyć obrazków. Mogą to być np. ilustracje przedstawiające dzieci pracujące przy własnym biurku i dzielące je z kolegami lub dzieci czytające przy lampce stojącej na stoliku i przy lampie sufitowej. Wykonaj odpowiednie obrazki dla wszystkich podanych wyżej pytań.

Do listy pytań możesz dodać również punkty dotyczące uczenia się o różnych porach dnia oraz ruchu, gdyż wiele dzieci z dysleksją/ADHD/ASD nie lubi długotrwałego siedzenia podczas nauki. Dowiedz się też, jakiego rodzaju siedzenie preferują: na krześle z oparciem, poduszce czy podłodze. Uczniowie z dysleksją często wolą mniej formalny sposób siedzenia i zwykle wybierają jedną z dwóch ostatnich możliwości” (Ried, Green, 2015).

Mojemu synowi z ASD przeszkadzały zimne, twarde siedzenia krzesełek i nieprzyjemny zapach w klasie. A młodszy z widoczną nadreaktywnością – często odrabia lekcje na stojąco. Gdy siada na krześle, zaczyna się rozpraszać i gubić/upuszczać przybory… Robiąc to swoim sposobem otrzymuje lepszy efekt. Ma dobre wyniki w nauce pomimo „dziwacznych technik” przyswajania wiadomości. Dodam na koniec, że gdy uczy się np. wiersza na pamięć – szybko chodzi po całym mieszkaniu czasem podskakuje i ląduje na pobliskiej sofie. Po paru takich „wyprawach” i niespełna 10 – 15 minutach zna bezbłędnie cały tekst. Manfred Spitzer się nie mylił mówiąc, że mózg uczy się w ruchu.

źródło: G. Ried, S. Green: „100 i więcej pomysłów, jak pomóc dziecku z dysleksją”, Harmonia Universalis, Gdańsk 2015

Reklamy