Jak podkreślają naukowcy z Princeton Child Development Institute (McCLannahan, MacDuff, Krantz, 2002), przygotowania do dorosłości powinny rozpocząć się już w dzieciństwie. Im wcześniej dziecko zacznie naukę umiejętności samoobsługowych pozwalających mu na niezależne funkcjonowanie, tym lepiej.

Jak to robić?

Nieodzownym narzędziem w nauce samodzielności są plany aktywności. Idea ich wprowadzenia do terapii dzieci autystycznych powstała w gronie naukowców z Princeton Child Development Institute (McCLannahan, Krantz, 2002). Plany aktywności są zestawami wskazówek do wykonania określonych czynności. Uniezależniają one osobę autystyczną od podpowiedzi rodzica czy terapeuty. Podobnie jak notesy osób zdrowych, organizują one czas ludzi autystycznych a informacje w nich zawarte są bodźcami inicjującymi (dyskryminującymi) czynności opanowane przez nich. W planach zawarte są informacje, co należy w danej chwili zrobić. Mogą być to zdjęcia, gdy uczeń nie umie czytać, konkretne przedmioty będące symbolami aktywności, które trzeba wykonać albo informacje pisemne dla osób czytających.

Plany

Uczeń posługuje się planem tworzącym jego dzienną strukturę. Informacje w nim zawarte odsyłają go do poszczególnych aktywności. Wiele spośród nich jest na tyle złożonych, że aby zrealizować poszczególne kroki, niezbędne jest wprowadzenie kolejnego planu aktywności. I tak odnajdując wskazówkę „gotuję ryż”, uczeń sięga po album, w którym na oddzielnych stronach wypisane są kolejne etapy przyrządzania ryżu.

Jedynym bodźcem rozpoczynającym czynność ucznia jest polecenie „sprawdź plan”, na które to podchodzi do swojego planu (najczęściej w formie małego segregatora), czyta polecenie lub patrzy na symbol określonej aktywności i realizuje je. Na przykład w planie 18-sto letniego Antka, znajduje się polecenie „gotuję ryż”, po przeczytaniu, którego chłopiec:

  • bierze album, według, którego będzie przygotowywał posiłek i idzie z nim do kuchni
  • bierze garnek
  • wlewa do niego 1 litr wody
  • zapala gaz
  • wkłada do garnka 1 torebkę ryżu
  • wsypuje do garnka 1 łyżeczkę soli
  • bierze książkę i timer
  • nastawia timer na 20 minut
  • czyta książkę
  • wyłącza timer
  • wyłącza gaz
  • zanosi książkę i timer do pokoju
  • przekłada ryż na sito
  • zalewa ryż zimną wodą z kranu
  • przekłada ryż do miski
  • rozcina torebkę i wyrzuca ją
  • dodaje 10 łyżek musu
  • dodaje łyżeczkę cynamonu
  • miesza ryż
  • nakrywa do stołu
  • zjada ryż

W czasie oczekiwania na ugotowanie się ryżu, Antek czyta książkę, a po zakończeniu całej czynności znów sprawdza swój plan i podąża za kolejnym poleceniem. Nagrodą za przygotowanie potrawy jest jej zjedzenie.

Łańcuchy czynności

Oprócz planów aktywności, drugą skuteczną metodą, pozwalającą na usamodzielnienie się podopiecznych od rodziców i terapeutów są łańcuchy zachowań. Niektórzy nie potrzebują, bowiem listy rzeczy, które trzeba wykonać, a wprowadzenie jej zaburza wręcz wykonanie zadania. Mogą być one stosowane u uczniów, u których posługiwanie się albumem aktywności jest bardzo słabe, gdzie plan jest niewygodny w użyciu lub niemożliwe jest jego wykorzystanie. Wtedy buduje się kolejne sekwencje składające się na dane zachowania. Celem jest wykonanie wszystkich bez podpowiedzi.

Chcąc uczyć bardziej złożonych czynności takich jak mycie się, ubieranie, mycie zębów, przyrządzanie posiłku, osób nie czytających zdjęć fotograficznych, można zastosować technikę dzielenia czynności na poszczególne etapy. W tym wypadku uczymy każdej umiejętności według tego samego wzoru (uczenie musi przebiegać zawsze i niezmiennie tak samo). Na przykład, wydając polecenie „przygotuj sobie herbatę”, przyrządzenie jej może składać się z następujących elementów (ogniw):

  • pójście do kuchni
  • wzięcie czajnika bezprzewodowego
  • nalanie wody do ustalonego poziomu
  • położenie i włączenie czajnika
  • wzięcie szklanki i nasypanie 1 łyżeczki herbaty
  • czekanie aż czajnik się automatycznie wyłączy
  • nalanie wrzątku do szklanki
  • zaniesienie herbaty do jadalni

Według tego wzoru, możliwe jest budowanie łańcuchów czynności począwszy od prostych czynności do bardziej skomplikowanych. W tworzeniu łańcuchów ważna jest jego złożoność. Łańcuch jednorodny (każde ogniwo/krok jest prawie identyczne) jest o wiele łatwiejszy od łańcucha niejednorodnego. Przy tworzeniu kroków w łańcuchu, należy zwrócić uwagę na stopień trudności, np. podniesienie ciężkiego przedmiotu podczas ciągu ćwiczeń na sali gimnastycznej może osłabić stabilność i ciągłość, w jaki łańcuch jest połączony. Nie mniej istotnym elementem jest długość łańcucha. Krótsze łańcuchy są łatwiejsze do nauki niż dłuższe. Jeśli dodamy ogniwo do prostego łańcucha (już ćwiczonego) mogą powstać błędy i trudności.

Bodźcem dyskryminacyjnym do rozpoczęcia nowej czynności jest zakończenie poprzedniej. Przechodzimy od jednego kroku do następnego, stosując podpowiedzi manualne „od największej do najmniejszej” (MacDuff, Krantz, McCLannahan, 2001). Eliminuje to możliwości błędów mogących wystąpić w czasie czynności, a podpowiedzi są stopniowo wycofywane, aż do zupełnego usamodzielnienia się ucznia. Następnie przechodzimy do kolejnego kroku, jeśli poprzedni jest opanowany. Stosujemy rekonstrukcje (powtarzanie czynności), jeśli uczeń popełni błąd, by w ten sposób mógł on szybciej opanować daną umiejętność. Dany krok jest zaliczony, jeśli uczeń opanował go bez żadnej podpowiedzi.

Wykorzystując metodę łańcuchów aktywności, możliwe jest też uczenie z zastosowaniem podpowiedzi „od najmniejszej do największej”. Pomocy udzielamy wtedy stopniowo, czekając na prawidłową reakcję osoby uczonej. Gdy po wydaniu polecenia zachodzi błąd, instrukcja jest powtarzana a terapeuta udziela podpowiedzi. W przypadku kolejnych błędów, dostarczana jest większa liczba wskazówek manualnych.

To, czego uczymy zależy od terapeutów i rodziców. Przygotowując młodego człowieka do dorosłego, w miarę samodzielnego życia, musimy zastanowić się, jakie umiejętności będą mu najbardziej potrzebne, a których będzie mógł się nauczyć później. Gdy w domu rodzinnym, osoby autystycznej nie ma kuchenki mikrofalowej, nie będziemy uczyć jej w ośrodku przygotowywania potraw z jej wykorzystaniem. Skupmy się natomiast na gotowaniu jedzenia w tradycyjny sposób, aby mógł to zrobić samodzielnie właśnie w domu. Z kolei, gdy uczeń ma problem z opanowaniem skomplikowanego ciągu czynności gotowania, zamiast tracić czas na żmudne powtarzania, może lepiej jest zacząć od prostej potrawy, gdzie półprodukty trzeba tylko podgotować lub zalać wrzącą wodą.. A dopiero później przejść do bardziej złożonego programu.

Na pewno priorytetową sprawą jest nauka utrzymywania higieny. Gdy podopieczny umie samodzielnie skorzystać z toalety, umyć się, wziąć prysznic, ubrać się, ogolić się czy obciąć paznokcie, zaoszczędzi czasu swoim rodzicom, którzy nie będą musieli tym samym uczestniczyć w tych intymnych i krępujących czynnościach. Również te aktywności uczeń może mieć wpisane w swój plan dnia.

Werbalnie czy manualnie?

W trakcie korzystania z albumów dziennej aktywności możemy udzielać instrukcji słownych, co jednak jest o wiele trudniejszą podpowiedzią w nauce umiejętności. Podpowiedzi manualne dają większą szansę szybszego opanowania tych umiejętności.

Wyróżniamy następujące stopnie podpowiedzi manualnej:

8 –wyręczanie – terapeuta wykonuje czynność za ucznia, uczeń jest pasywny
7 –wymuszona podpowiedź manualna – ruch jest zainicjowany i utrzymany przez trzymanie i wymuszoną podpowiedź manualną
6 –delikatna i wymuszona podpowiedź manualna – ruch jest zainicjowany w wyniku dotykania lub popychania kończyn w pożądanym kierunku
5 –delikatna podpowiedź manualna w punkcie prowadzącym – terapeuta lekko dotyka mającą się poruszać kończynę w punkcie prowadzącym. Jeśli czynność dotyczy dłoni, jako punkt prowadzący zdefiniowana jest dłoń.
4 –delikatna podpowiedź manualna z zachowaniem dystansu od punktu prowadzącego – czynność jest kontrolowana przez terapeutę lekko dotykającego mającą się poruszać kończynę, z zachowaniem dystansu od punktu prowadzącego. Jeśli czynność dotyczy dłoni, podpowiedź manualna jest skierowana na łokieć lub wzdłuż ramienia.
3 –cieniowanie – ręka terapeuty podąża jak cień za mającą się poruszać kończyną (równolegle do niej), ale bez dotykania
2 –cieniowanie – terapeuta porusza ręką (dłonią) dla zainicjowania pomocy
1 –obecność terapeuty – uczeń wykonuje czynność tylko wtedy, gdy terapeuta jest obecny
0 –czynność opanowana – uczeń wykonuje czynność samodzielnie (bez obecności terapeuty)

Możemy udzielać pełnej podpowiedzi, (kiedy uczeń nie jest w stanie wykonać kroku samodzielnie) np. podczas zmywania naczyń (trzymamy rękę ucznia w nadgarstku prowadząc go w określonym kroku – w tym wypadku w myciu naczyń). Po pewnym czasie możemy przejść do następnej podpowiedzi manualnej, np. przytrzymanie w trakcie czynności ręki ucznia w łokciu. Końcowe podpowiedzi mogą być bardzo subtelne, na przykład delikatne dotknięcie w ramię, następnie wycofanie się z pomieszczenia. Początkowo możemy cofnąć się zwiększając odległość między sobą a dzieckiem o 15 centymetrów. Podczas następnej sesji, jeśli dziecko udziela poprawnych odpowiedzi, zwiększamy dystans do 30 cm aż do zupełnego wycofania. Podpowiedzi manualne charakteryzują się dużą skutecznością i szybkim tempem uczenia. Należy jednak pamiętać by, co jakiś czas sprawdzać samodzielność kroków, co stanowi podstawę do zweryfikowania stopnia podpowiedzi. Decyzje o zwiększaniu dystansu fizycznego należy podejmować na podstawie obserwacji zachowań dziecka (McCLannahan, Krantz, 2002). Ważne jest by nie podpowiadać od razu, ale czekać na samodzielne wykonanie kroku przez ucznia. Jeżeli to nie następuje, wtedy można udzielić podpowiedzi (możemy sobie założyć, po jakim czasie to robimy – 5sekund, 15 sekund, lub 30 sekund). W ten sposób coraz bardziej upewniamy się o postępach podopiecznego i z łatwością możemy dokonać analizy jego możliwości.

Każdy ma prawo do wyboru

Dorosłe życie każdego człowieka, pełne jest sytuacji, w których trzeba podjąć decyzje. O ile w dzieciństwie przy dokonywaniu wyborów można liczyć na pomoc rodziców czy innych znaczących osób, to w dojrzałym życiu pomoc ta jest zdecydowanie mniejsza. Człowiek samemu decyduje, co jest dobre a co złe dla niego, wybiera sobie przyjaciół, pracę, rozrywki. I o ile decydowanie o swoim losie jest często trudne, wymaga, bowiem wzięcia odpowiedzialności za dokonany wybór, to jak dowodzą badania, brak możliwości sprawowania kontroli nad swoim losem prowadzi do frustracji i wyuczonej bezradności (Kofta, Doliński, 2000). Skoro zdrowi ludzie mają prawo do decydowania, nie powinno się go odmawiać ludziom niepełnosprawnym. Oczywiście część decyzji za te osoby arbitralnie podejmuje opiekun, nie pozwalając na zachowania destrukcyjne, niebezpieczne dla nich czy dla innych. Ale w przypadku każdej osoby można z pewnością znaleźć przestrzeń, w której ona sama dokona wyboru. Może dotyczyć on rodzaju nagród, na które osoba autystyczna pracuje, sposobu spędzania czasu wolnego, zadań, jakie są do wykonania w danym dniu, czy ich kolejności. Badania pokazują bowiem, że możliwość wyboru albo kontroli sytuacji, zwiększa chęć uczestnictwa w zadaniach, czyni te zadania przyjemniejszymi i może redukować zachowania niepożądane w czasie aktywności (Harchik, Sherman, Sheldon, Bannerman, 1993).

Podejmowania decyzji, podobnie jak innych umiejętności, można nauczyć. Przykładem niech będzie wybór sposobu spędzania czasu wolnego. W planie dnia znajduje się symbol, który prowadzi do tablicy lub segregatora z dwoma aktywnościami. Umieszczone są one za pomocą specjalnych rzepów. Uczeń wybiera jedną z czynności i z jej etykietą udaje się w określone miejsce, np. włącza magnetofon, jeśli wybrał słuchanie muzyki. Stopniowo można dodawać kolejne aktywności.

Podopieczni Gdańskiego i Gdyńskiego Ośrodka, wybierają już spośród etykiet, listy bądź konkretnych nagród, te, które dostają po wykonaniu zadania. Niektórzy decydują o kolejności wykonywanych czynności. Są to pierwsze kroki na drodze do bardziej złożonych wyborów. Stają się przez to bardziej samodzielni i produktywniej mogą spędzać swój wolny czas. A to jest naszym celem, uważamy, bowiem, że osoby z autyzmem mają prawo do takiego życia. Często wyręczając ich w zadaniach, możemy skazać ich na uzależnienie od nas samych. Chcąc uniknąć tego, musimy zapewnić im warunki i stworzyć odpowiednie środowisko dla samodzielnego egzystowania. Struktura dnia i wykorzystywanie jej do uczenia samodzielności w życiu jest bardzo istotnym elementem w terapii ludzi autystycznych. Wierzymy, że wtedy czują się bezpieczni i są w stanie przy niewielkich podpowiedziach samodzielnie funkcjonować. Terapeuci z Gdańska i Gdyni od lat wkładają wiele wysiłku by ich młodzi podopieczni mogli samodzielnie żyć w społeczeństwie.

Dariusz Masternak
Tomasz Mioduszewski

Bibliografia:

  1. Kofta M., Doliński D. „Poznawcze podejście do osobowości” W: Strelau J. „Psychologia -podręcznik akademicki,t.2”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk, 2001.
  2. Harchik A.E., Sherman J.A., Sheldon J.B., Bannerman D.J. „Choice and Control-New Opportunities for People with Developmental Disabilities”, Annals of Clinical Psychiatry 5:151-162, 1993.
  3. MacDuff G.S, Krantz P.J, McCLannahan L.E., „Prompts and Prompt-Fading Strategies for People with Autism” W: Maurice C., Green G., Foxx R.M. „Making a Difference-Behavioral Intervention for Autism”, PROED, Austin, 2001
  4. McCLannahan L.E., Krantz P.J. „Plany aktywności dla dzieci z autyzmem – uczenie samodzielności”, Stowarzyszenie Pomocy Osobom Autystycznym, Gdańsk, 2002.
  5. McCLannahan L.E., MacDuff G.S, Krantz P.J, „Behavior Analysis and Intervention for Adults with Autism”, Behavior Modification, Vol. 26, No.1, January 2002, pp.9-26

źródło: poradnik-logopedyczny.pl

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s