Szkoła przyjazna mózgowi

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.jpg
16.03.2013 Warszawa , Centrum Nauki Kopernik , Planetarium, Muzyka pod gwiazdami. Fot. Wojciech Surdziel / wosu.pl

Wyjątkowa konstrukcja mózgu człowieka pozwala uczyć się przez całe życie. Uczymy się biegać, mówić, jeść, śpiewać, czytać liczyć, jeździć na rowerze, uczymy się języka angielskiego i zasad dobrego wychowania, osiągając w tym coraz mniejsze lub większe sukcesy…

Manfred Spitzer w książce „Jak uczy się mózg” zwraca uwagę jak ważne jest by nauka była zgodna z funkcjonowaniem mózgu – „Uczymy się metodą prób i błędów (jak dziecko podczas ssania piersi czy chodzenia), uczymy się przez przyglądanie się, słuchanie, powtarzanie tego, co robią inni (jak w przypadku śpiewania, jedzenia czy mówienia) albo przez wkuwanie, np. słówek. Wielu ludzi stawia znak równości między uczeniem się i wkuwaniem, czyli brakiem radości. Ale takie podejście też jest wyuczone!

Uczenie się wcale nie odbywa się wyłącznie w szkole. Wręcz przeciwnie: Non scholae, sed vitae discimus (Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia, Seneka Mł, Listy, 106) – to odnosi się nie tylko do celu uczenia się (czyli dla życia, nie do klasówki), ale także do tego, gdzie uczenie się odbywa: w życiu i poprzez życie (a czasami nawet wtedy, gdy dzieje się to w szkole!).

Uczenie się zachodzi w głowie. Tym czym żołądek w procesie trawienia, nogi w poruszaniu się czy oczy w widzeniu, tym jest mózg w uczeniu się. Dlatego wyniki badań nad mózgiem są dla uczenia się tak samo ważne, jak astrofizyka dla podróży kosmicznych czy fizjologia dla mięśni i stawów i dla sportu” (Spitzer, 2012).

Obecny system ignoruje fakt, iż ludzie uczą się również wtedy, gdy nikt ich nie uczy

Jak powinna wyglądać szkoła przyjazna mózgowi? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Marzena Żylińska w swoim artykule (Polityka tom 13), pt. „W zgodzie z głową”zwraca uwagę na fakt jak bardzo zmieniła się forma dostępu do wiedzy od tej dostępnej tylko dla wybranych 200 lat temu, której źródłem był podręcznik i nauczyciel, do dzisiejszej lawiny informacyjnej: „Kiedyś problemem był dostęp do informacji, teraz ich nadmiar i zdolność ich wykorzystania. Dziś do podstawowych kompetencji należy umiejętność oceny, selekcja i przetwarzanie informacji. Nieważne, ilu regułek wyuczymy się na pamięć, liczy się to jak potrafimy z nich korzystać. Aby funkcjonować w społeczeństwie wiedzy potrzeba innych kompetencji niż przed dwustu laty, a sensowne korzystanie z zasobów sieci wymaga samodzielności i krytycznego myślenia. Jednak dzisiejsi uczniowie, jak ich pradziadkowie, nadal siedzą w ławkach i słuchają nauczyciela. Cóż z tego, że tablica coraz częściej jest interaktywna, że zamiast książek mają już tablety. Z pomocą nowych technologii też można robić ultra konserwatywne lekcje […].

Obecny system ignoruje fakt, iż ludzie uczą się również wtedy, gdy nikt ich nie uczy. Wystarczy, że przebywają w bogatym w bodźce środowisku edukacyjnym i są aktywni, np. rozwiązują coraz trudniejsze problemy. Przeprowadzone w Polsce badania pokazują, iż wielu nauczycieli przyjmuje, że uczniowie wiedzą tylko to, co wcześniej zostało omówione na lekcjach. W ten sposób pomija się osobistą wiedzę uczniów, a ich neuronom utrudnia robienie tego, do czego zostały stworzone. Nasze mózgi są maszynami do przetwarzania danych i tworzenia ogólnych reguł, twierdzi Manfred Spitzer. Im głębiej przetwarzane są informacje, tym lepiej zostają zapisane w strukturach pamięci. Chcąc ułatwić uczniom naukę, często ją utrudniamy, a mózgowi zabieramy możliwość wykonania pracy niezbędnej do stworzenia nowych połączeń neuronalnych. Proces uczenia wymaga większej aktywności uczącej się jednostki […].

Trawa nie rośnie szybciej, gdy się za nią ciągnie

SZKOŁA PRZYJAZNA MÓZGOWI

  1. Pozwala uczniom działać i doświadczać poczucia sprawstwa.
  2. Dostarcza przeżyć i budzi fascynacje. Wszak proces uczenia się nie jest procesem czysto kognitywnym, emocje to ułatwiające zapamiętywanie markery pamięci.
  3. Bierze pod uwagę motywację, z jaką dzieci idą do szkoły.
  4. Wykorzystuje osobistą wiedzę uczniów, nauczyciel tworzy sytuacje w których ci mogą rozwijać własne strategie myślenia i rozwiązywania problemów. Wspiera samodzielne myślenie. Ludzki mózg nie został stworzony do reprodukowania danych, ale do ich przetwarzania i tworzenia na ich podstawie ogólnych reguł.
  5. Dostrzega każdy, nawet mały postęp ucznia i nie oczekuje od wszystkich takich samych osiągnięć. Nauczyciel odgrywa rolę trenera, który wspiera działania każdego ucznia.
  6. Daje dzieciom czas. Trawa nie rośnie szybciej, gdy się za nią ciągnie.
  7. Stawia na indywidualizację, stosuje metody aktywizujące. Nauczyciele wiedzą, że mózg każdego ucznia ma inną strukturę sieci neuronalnej, więc pracuje inaczej.
  8. Maksymalnie wykorzystuje ciekawość poznawczą uczniów. Lekcje wtedy są dobre, gdy budzą zaciekawienie.
  9. Pozwala uczniom nabrać wiary we własne możliwości. Dba o to, by starania każdego dziecka zostały docenione. Wykorzystuje potencjał tzw. wewnętrznego układu nagrody. Nic skuteczniej nie niszczy motywacji niż starania, które kończą się kolejnymi porażkami.
  10. Zna podstawową zasadę działania mózgu, zgodnie z którą dążymy do tego, co przyjemne, ciekawe, a unikamy tego, co nudne, stresujące lub budzące strach.
  11. Docenia wszystkie talenty, również te, których nie można sprawdzić za pomocą testów (np. kreatywność, empatia, zdolność wyszukiwania informacji).
  12. Dostarcza uczniom wielu różnorodnych wzorców działania, wykorzystuje potencjał neuronów lustrzanych.
  13. Bazuje nie na definicjach i teoretycznych opisach, ale na przeprowadzanych samodzielnie eksperymentach lub obserwacjach. Gdy uczniowie z kompasem w ręku idą na azymut, w ich mózgach aktywne są zupełnie inne struktury niż podczas czytania stosownej definicji
  14. Zna zasadę, że od mierzenia nikt nie urósł, ale wielu straciło motywację.
  15. Daje czas na przyswojenie abstrakcyjnych  pojęć, co wymaga zebrania odpowiednich doznań cielesnych. Nauczyciele rozumieją, że do szkoły przychodzi nie sama głowa, ale i ciało ucznia.
  16. Umożliwia wszystkim uczniom grę na instrumencie, co przyspiesza tzw. mielinizację aksonów. (Aksony to wypustki neuronów, za pomocą których neurony kontaktują się między sobą. Tworzenie otoczek mielinowych wokół aksonów zwiększa sprawność energetyczną neuronów i przyspiesza przekazywanie impulsów). Ten niezwykle ważny proces w konsekwencji zwiększa sprawność mózgu i usprawnia komunikację między półkulami” (Żylińska, 2013).

źródło:

  • M. Spitzer: „Jak się uczy mózg”, PWN, Warszawa 2012
  • M. Żylińska: art. „W zgodzie z głową”, JA MY ONI Poradnik Psychologiczny Polityki Tom 13, Wydanie Specjalne 8/2013 INDEKS 381 – 055

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: