spid4.jpg

O tym, że aktywność fizyczna znakomicie wpływa na kondycję mózgu, podobnie jak całego ciała nie trzeba nikogo przekonywać

Ale przecież dyscyplin sportowych i możliwości aktywnego wypoczynku jest bez liku. Jak wybrać tę, która będzie najkorzystniej oddziaływać na szare komórki, ich ukrwienie i szybką pracę?

Oczywiście odpowiedź, i to całkiem zaskakującą, przynoszą najnowsze badania naukowe. Po pierwsze, dowodzą one, że ruch jest niezbędny do utrzymania dobrej formy intelektualnej – to dzięki jemu do komórek nerwowych dostarczana jest większa ilość tlenu, co sprawia, żeprocesy zachodzące w mózgu mogą przebiegać sprawniej.

Po drugie, regularna aktywność fizyczna spowalnia starzenie się mózgu i zapobiega demencji. Wniosek? Jeżeli uwielbiasz wyciskać kilogramy na siłowni czy uprawiać wspinaczkę skałkową, rób to dalej.

Jeśli zaś twoim głównym celem jest usprawnianie pracy mózgu, staranniej dobierz dyscyplinę sportu.

Na szare komórki świetnie wpływają wszelkie aktywności sportowe zwane areobowymi. To niezbyt forsowne ćwiczenia, w które zaangażowane są duże grupy mięśni całego ciała – np. bieganie, pływanie., areobik, jazda na rowerze czy trening na orbitreku. – Podczas ćwiczeń areobowych we krwi jest bardzo dużo tlenu, który może być zużywany do produkcji energii i dotlenienia wszystkich tkanek, w tym mózgu – mówi dr Krzysztof Zimmer, kierownik Zakładu Medycyny Sportowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

W ćwiczeniach anaerobowych czyli krótkotrwałych, ale wymagających zdecydowanie większego wysiłku, tlenu we krwi nie wystarcza, więc do produkcji energii organizm angażuje zapasy cukrów.  – Występuje wtedy niedobór tlenu, a to dla mózgu nic dobrego, bo choć stanowi on zaledwie 2% ogólnej masy ciała to zużywa aż 20% tlenu z krwi – mówi dr Zimmer.

O tym, jak ćwiczenia areobowe mogą usprawniać pracę mózgu, przekonali się naukowcy z University of British Columbia w Kanadzie. Do badania zaprosili 86 kobiet w wieku 70 – 80 lat, które miały już pierwsze objawy demencji. Podzielili je na dwie grupy – jedne miały dość intensywnie spacerować, czyli wykonywać klasyczne ćwiczenia areobowe, a drugie krótko się gimnastykować. Okazało się, że po pół roku regularnych spacerów panie z pierwszej grupy nie tylko lepiej się czuły, ale miały również widoczne zmiany w mózgu. Naukowcy zaobserwowali u nich zwłaszcza powiększenie hipokampu, struktury mózgu odpowiedzialnej za pamięć, co przełożyło się też na lepsze wyniki w testach pamięci.

Oczywiście osoby, którym spacery wydają się zwyczajnie nudne, mogą je z powodzeniem zamienić na modne ostatnio bieganie. Ono również znakomicie wpływa na kondycję szarych komórek – dowodzi prof. Thimothy Bussey z University of Cambridge. Zaobserwował on, że gdy nogi biegają, mózg rośnie w dosłowny sposób – intensywnie produkowane są nowe neurony zwiększające objętość szarej materii. Wprawdzie eksperyment został przeprowadzony tylko na myszach, ale nie ma powodu sądzić, że u człowieka jest inaczej. Prof. Bussey podzielił grupę doświadczalnych myszy na dwie „drużyny” – jedna z nich miała nieograniczony dostęp do kółka do biegania, druga nie miała go wcale. Badania mózgów myszy z obu grup wykazały, że u zwierząt z pierwszej grupy nastąpił intensywny wzrost nowych neuronów, zwłaszcza w rejonach, w których formowane są wspomnienia i utrwalane zdobyte informacje.

Istnieją też dyscypliny sportu, które w znaczący sposób poprawiają wybrane funkcje mózgu, np. spostrzegawczość czy orientację przestrzenną. – Tak działa gra w siatkówkę czy koszykówkę – mówi dr Zimmer. – W tych dyscyplinach trzeba mieć oczy dookoła głowy, błyskawiczny refleks oraz umiejętność oceny odległości. Oczywiście doskonali gracze mają wrodzone predyspozycje w tym kierunku, ale podczas treningu te funkcje mózgu są dodatkowo wzmacniane (Agata Lato, 2015).

źródło: artykuł Agaty Lato (fragmenty): „Zmęcz szare komórki”: „Na pamięć”, Biblioteka Gazety Wyborczej, Warszawa 2015

Reklamy