7 wskazówek ułatwiających nauczycielowi pracę z autykiem w klasie

School-desk

Wszystko co opisuję na blogu ma służyć zrozumieniu specyfiki nietypowego „działania” umysłu osób z autyzmem.

Ciężko zebrać w pigułkę te wszystkie wiadomości i przedstawić na tacy gotowe do połknięcia bez popijania. Tak się nie da. Udzielanie rad w tym zakresie graniczy z cudem, bo nawet klinicyści mają z tym problem. Jednak istnieje kilka zasad, które ułatwią pracę nauczycielowi zwłaszcza gdy tak naprawdę nie wiadomo od czego zacząć. Joanna Święcicka autorka poradnika pt. „Uczeń z zespołem Aspergera – Praktyczne wskazówki dla nauczyciela” proponuje by po dokładnym zapoznaniu się opinią ucznia (treścią orzeczenia o kształceniu specjalnym) zastosować się do poniższych wskazówek:

  1. Zaplanuj swoją pracę, zapoznaj ucznia z konkretnym planem, aby mógł wiedzieć i oswoić się z tym, co go czeka; unikaj niespodzianek, nagłych zmian, zamieszania, np. nigdy nie doprowadzaj do takiej sytuacji, że nagle zdecydowałaś/- eś, iż zabierasz klasę poza teren szkoły. To wyjście musi być zaplanowane dzień wcześniej, aby uczeń z autyzmem mógł się oswoić z tym, że dzisiejsza lekcja przyrody będzie wyglądać nieco inaczej niż zwykle. Jeżeli nie jesteś w stanie zaplanować takiego wyjścia wcześniej, to przynajmniej tuż przed wyjściem ze szkoły wyjaśnij uczniowi, gdzie się wybieracie, dlaczego i co będzie się dziać w trakcie tego spaceru.To szalenie ważne, ponieważ dziecko z ASD nie lubi i nie toleruje zmian, źle się czuje w nowych warunkach.
  2. Zwracaj się do niego prostym językiem (Aspergeryjski); jeśli chcesz użyć przenośni, metafory, przysłowia czy zwrotu typu: „zamurowało go ze strachu”, „pęknie mi chyba głowa od tego hałasu” czy „chyba odpadną mi uszy od tego mrozu”, to dokładnie objaśnij, o co chodzi. Dla takich dzieci zdarzenia, sytuacje czy sformułowania brzmiące fantastycznie, nierealnie są czymś zupełnie nieodgadnionym, nie do zrozumienia. Są realistami, liczy się dla nich „tu i teraz”, liczą się fakty.
  3. Usuwaj lub ograniczaj z otoczenia elementy rozpraszające uwagę: hałas na korytarzu, szmer w klasie, włączony komputer, lampy jarzeniówki, kolorową, fruwającą dekorację, drażniące zapachy. Uczeń dotknięty autyzmem powinien pracować w pomieszczeniu, w którym jest jak najmniej bodźców zmysłowych.
  4. Jasno ustalaj reguły obowiązujące w grupie, objaśniaj, jakie zachowanie jest dobre , a jakie złe. (najlepiej by to wszystko autyk miał zapisane w swoich notatkach). To bardzo ważne, gdyż dziecko takie ma duże problemy z przestrzeganiem norm społecznych w określonej społeczności, np. klasowej. Często nie zdaje sobie sprawy z tego, że to co mówi i to, jak się zachowuje, może kogoś ranić. Nie wystarczy mu powiedzieć, czego nie wolno robić, ale także, co w zamian za to należy uczynić, np.: „Nie wyrywaj koledze kredek z ręki, weź te, które leżą na stoliku”.
  5. Pracuj nad emocjami ucznia z ASD oraz innych osób – ich rozpoznawaniem i nazywaniem, zachęcaj do obserwacji mowy niewerbalnej. Ćwicz z nim pokazywanie na obrazkach, a potem na sobie, jak wygląda człowiek, który jest zadowolony, zły, smutny zamyślony itp. Ucz je znaków mowy niewerbalnej, ponieważ nie posługuje się nią prawie w ogóle. Ważną sprawą często pomijaną jest brak powiązania gestu ze słowem – jeśli się niecierpliwisz wzdychasz, przewracasz oczami – nie przyspieszy jego aktualnie wykonywanej czynności – musisz powiedzieć – „Pospiesz się bo wszyscy czekamy na ciebie” lub „Szybciej wkładaj zeszyty do plecaka”… Gdy po paru godzinach opadają ci ręce z bezsilności, i w przenośni i w rzeczywistości – i tak tego nie zauważy – ale spokojnie jako matka jednego z autyków wiem, że w kółko tłumacząc „o co chodzi” zdobywamy kolejne kamienie milowe i docieramy do końca labiryntu w ich głowie – w końcu to problem ze „ścieżką dostępu”… A ta ścieżka to tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć… jak nie dociera, kazać zapisać.
  6. Pomóż dziecku z ASD opracować sposoby postępowania w sytuacjach dla niego trudnych, radzeniu sobie ze stresem, opanowania złości; w miarę możliwości wycofuj się z precyzyjnych instrukcji, wyjaśniania czegoś krok po kroku; stwarzaj sytuacje problemowe, aby mogło samo podejmowac decyzję i dokonywać wyboru, a także uczyć się na błędach, dostrzegać porażki i budować racjonalne rozwiązania problemów.
  7. Przy każdej sposobności i okazji wzmacniaj u niego pozytywne myślenie o sobie, podnosi jego samoocenę, ponieważ często może wpadać z jednego stanu emocjonalnego w drugi, być bardziej labilne emocjonalnie, mieć skłonności depresyjne. Podchodzić do niego po prostu po ludzku mając świadomość, że ma trudności praktycznie w każdej sferze. Jako rodzic postawiłam na pochwały bo przecież i tak nasłucha się krytyki przez całe życie…

A co Wy byście dopisali?

Pamietaj, że niektóre dzieci z zespołem Aspergera niezwykle szybko przyswajają sobie pewne treści edukacyjne, mało tego – zazwyczaj nie mają większych trudności, ale mogą gubić się w gąszczu relacji społecznych, konwenansów, nakazów, reguł i zakazów. Możesz je wspomóc, chwaląc, okazując szacunek i stwarzając sytuację, w której będą mogły docenić siebie i swoje decyzje… (J. Święcicka, 2014)

Dodam, że zdaję sobie sprawę z faktu, Iż posiadanie w swojej klasie dziecka z autyzmem nie jest czymś prostym, tym bardziej podziwiam trud i zaangażowanie osób, które w przypadku mojego syna własnymi inteligentnymi/subtelnymi sposobami wspomagają edukację w normalnej szkole, podkreślę również, że nie trzeba do tego posiadać jakiś szczególnych umiejętności i specjalistycznej wiedzy – dobra wola zwykle nam wystarcza…

W pasku „Dla nauczycieli” staram się zebrać ciekawe/aktualne/pomocne artykuły dotyczące autyzmu w szkole.

źródło:Joanna Świecicka „Uczeń z zespołem Aspergera Praktyczne wskazówki dla nauczyciela” Impuls, Kraków 2014

Reklamy

8 myśli w temacie “7 wskazówek ułatwiających nauczycielowi pracę z autykiem w klasie

    1. Właśnie, rozmowa z rodzicami może wiele wyjaśnić – ale nie każdy bierze tą opcję pod uwagę, tak samo jak rozmowę z samym dzieckiem: co lubisz?, co byś chciał?, czym się interesujesz?,gdzie chciałbyś siedzieć? co cię zdenerwowało?, kto ci dzisiaj dokuczał?…

      Polubienie

  1. Ja bym dodała- nie traktuj wypowiedzi dziecka jak prowokacji. Nieraz niestety dorośli, pedagodzy (i nie tylko) dawali się wytrącić z równowagi mojemu dziecku które nie miało pojęcia że czymś kogoś denerwuje, straszy, że jego uwagi brzmią jak obelgi, groźba, że pewne komentarze są niestosowne. Nauczyciele widząc złe zachowanie, zakładali złe intencje, nieraz reagowali nerwowo, a dziecko nawet nie miało pojęcia że to jego wypowiedz spowodowala taką reakcję.
    Więc, nauczycielu- jak uczeń pyta czy jesteś gruba bo jesteś w ciąży, czy dlatego że za dużo jesz, jak mówi że pani dyrektor chyba niedługo umrze, bo jest taka stara, jak tysiąc razy prosi o wyjaśnienie jednej kwestii, wytłumacz mu co robi i jak należy się zachować.
    I bądź precyzyjna- słowa „za pięć minut się tym zajmę” oznaczają okres pięciu minut które moje dziecko nieraz odczekuje patrząc na zegarek. Powiedz- „kiedy skończę uzupełniać dziennik” albo „za chwilę”, jeśli nie jesteś w stanie określić czasu. Słowa- „na święto rodziny możecie zaprosić dowolnych gości”- dziecko zrozumie jak stwierdzenie że dosłownie każdego, łącznie z kolegą i sąsiadem, a nie dowolnych spośród najbliższych…
    Kiedy widzi labirynt i polecenie- „pokaż najbliższą drogę do wyjścia”, nie zdziw się jak narysuje kreskę dookoła- ono po prostu robi to, co mu polecono. NIe drażni się z tobą.
    Pozwól mu się też wykazać. Tak, wiem że moje dziecko zawsze musi się czuć „najlepsze”- ale w gąszczu sytuacji społecznych większość dnia ma świadomość że coś mu ucieka, czegoś nie rozumie, i powoduje to głęboką frustrację. Daj mu zadania które pozwolą pokazać że sobie z czymś radzi- przeczyta klasie polecenie z podręcznika, pokaże jak wyprowadzić wzór, rozda określoną ilość zadań, będzie mogło pochwalić się zrobioną w domu makietą i opowiedzieć na jej przykładzie o ulubionym temacie.
    A współpraca z rodzicami jest kluczowa. NIe atakuj, nie zakładaj że zaslaniają się orzeczeniem- oni oczekują realnej pomocy do której dziecko ma prawo, ale tak samo jej potrzebują. Każde dobre słowo i próba zrozumienia wspierają ich na duchu.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję z ten komentarz, zabieram na FP – podobnie było i w zasadzie jest nadal z moim Piotrkiem, przerabialiśmy każdy punkt – aż przestało mi się chcieć. Nikt nas nie rozumiał – i nie słuchał rzecz jasna moich uwag – wszyscy wiedzieli lepiej. O podejściu „mądrych” nauczycieli… już ręce opadają. W technikum jest dużo lżej… i wychowawca jakby roztropniejszy – ale na zebrania od dawna wysyłam męża… Pozdrawiam gorąco

      Polubienie

    2. Podpisuję się pod tym…u nas co druga uwaga jest za „arogancję” wobec nauczyciela – bo pyta, uparcie docieka, czasem wytyka jakąś niekonsekwencję i nie zgadza się . Było też wiele uwag za brak kontaktu wzrokowego („lekceważenie”).

      Polubione przez 1 osoba

  2. Czy istnieje link do tych „wytycznych” po angielsku? Mieszkam za granicą i chciałabym podzielić się tym z opiekunami córki.szukalam na stronie american occupational therapy association ale nie mogę się połapać.
    Pozdrawiam
    Justyna

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s