Diagnoza funkcjonalna i IPET

Diagnoza funkcjonalna i Indywidualny Program Terapeutyczno-Edukacyjny

„Rezultatem pracy na tym etapie powinna być dobra diagnoza funkcjonalna, która zobrazuje profil rozwojowy dziecka. Pokaże zarówno jego dobre strony, jak i deficyty w poszczególnych sferach rozwojowych. Diagnoza funkcjonalna ma stanowić podstawę opracowania indywidualnego planu terapii i edukacji. Umożliwia określenie celów zarówno krótko-, jak i długoterminowych. Te pierwsze w większości przypadków będą się mieścić w sferze najbliższego rozwoju. Natomiast drugie, bardziej perspektywiczne, muszą być ukierunkowane na obszary przygotowujące do samodzielnego funkcjonowania w dorosłym życiu oraz dostosowane do możliwości danej osoby. Dlatego ważne są sprawności związane z funkcjonowaniem domowym, nabywaniem umiejętności uczenia się i przygotowania do pracy, umiejętności związane z życiem społecznym oraz spędzaniem wolnego czasu. Trzeba zaznaczyć, że opracowanie nawet najlepszego pod względem merytorycznym, zindywidualizowanego programu dla dziecka wcale nie oznacza, że szkoła (wszyscy nauczyciele, specjaliści) weźmie go pod uwagę. Dziecko może mieć najlepszy program, ale jeśli nie wprowadzi się go w życie, skutki będą niewielkie. Warunkiem jest praca zespołowa (w tym włączanie rodziców), bycie elastycznym w swym podejściu, śledzenie gotowości dziecka do podejmowania kolejnych zadań oraz umiejętność krytycznego spojrzenia na to, co się robi.

Zrozumienie w jaki sposób myślą dzieci z ASD, stanowi dużą część sztuki uczenia ich w szkole. Właściwie takie zrozumienie jest warunkiem koniecznym, dostarczającym podstaw do wyznaczania celów edukacji oraz określenia punktu wyjścia, a także pomaga w opracowaniu strategii osiągania tychże celów […] Jednakże proces nauki w ich przypadku nie jest taki sam jak u typowych dzieci i to właśnie uświadamianie sobie tego (oraz dbałość nauczycieli i rodziców o odpowiednie warunki) zaowocuje tak pozytywnymi rezultatami […] Koncepcja polega na wykorzystaniu ekscentrycznych zainteresowań dzieci jako środka umożliwiającego opanowanie standardowego materiału, rozłożeniu skomplikowanych zadań na proste elementy, posłużeniu się zdolnościami dzieci do zapamiętywania prostych reguł oraz użyciu bardziej wydajnych, wizualnych prezentacji do przekazywania materiału edukacyjnego. Najważniejsze w tym podejściu jest dostosowanie się do zaburzenia, oparte na gruntownym zrozumieniu upośledzenia (niedostosowania społecznego) w jego niezliczonych postaciach, a nie próba wpływu. Stworzone na takiej podstawie strategie nie usuną deficytów spowodowanych przez ASD, ale pomogą tak je skompensować, że dziecko będzie się w stanie uczyć. Gdy nauczyciele i rodzice będą wykorzystywać  mocne strony dziecka oraz pracować nad słabościami, a także stworzą odpowiednie warunki do nauki oraz dostosują własne oczekiwania do możliwości dziecka z ASD, może ono chętnie chodzić do szkoły korzyścią dodatkową jego zadowolenia będą polepszające się kompetencje społeczne i komunikacyjne (Szatmari, 2007, s 248-249).

Podobny pogląd na wykorzystanie do nauki ekscentrycznych czy specyficznych zainteresowań dzieci z autyzmem odnajdujemy u H. De Clercq (2007).

Na zakończenie warto wspomnieć o jeszcze jednej przesłance do pracy z dziećmi ASD. Każda z osób, która w charakterze nauczyciela czy terapeuty staje na drodze takiego dziecka, powinna patrzeć na jego przyszłość. Często towarzyszy się tym dzieciom/uczniom przez krótki okres ich życia. Dlatego powinno się raczej odkrywać ich własną drogę rozwojową, niż realizować wyłącznie to, czego od nich oczekujemy. Nie wszystko, co znamy i umiemy robić, musi być dla danej osoby dobre. Nasz rytm powinniśmy dostosować do czyjegoś indywidualnego rytmu pracy, jeśli trzeba, należy zwolnić tempo, aby uchwycić mniejszy płynący z niego sygnał. Nie spiesz się – uczeń ma sam wykonywać daną czynność, nawet jeśli to ma trwać dłuższy czas. Ważne jest, aby miał możliwość wyboru, ponieważ ma ona wymiar terapeutyczny – pozwala rozwinąć autonomię. Należy uważać, aby będąc terapeutą, nie „wytyczać” drugiej osobie własnych przekonań, własnego widzenia rzeczywistości. Podobnie jest ze stosowaniem określonych metod i technik terapeutycznych. Podopieczny nie może stać się swoistym, żywym „poligonem” doświadczeń terapeutycznych ani środkiem jego realizacji. Podobny pogląd można odnaleźć w materiale z początku lat 80. ubiegłego wieku.

Często dziecko znajduje się w placówce, w której dominuje jeden konkretny program psychodynamiczny, behawioralny, czy też sensomotoryczny. Problem polega na tym, że dane, którymi obecnie dysponujemy, nie pozwalają stwierdzić, która metoda będzie najskuteczniejsza dla dziecka. Z drugiej strony – często trudno jest wprowadzić nowe, mało sprawdzone metody, ponieważ nie ma danych świadczących na ich korzyść. Doświadczony nauczyciel czy lekarz, lub dobrze poinformowani rodzice są eklektykami – zaznajomieni są z wieloma teoretycznymi orientacjami i mogą się nimi posłużyć w razie potrzeby. Trzeba umieć dostrzec ograniczenia każdej ze stosowanych metod czy technik (Lovas, 19993, s. 291).

Z perspektywy kolejnych prawie 30 lat podobny pogląd odnajdujemy u J. Błeszyńskiego:

Wydaje się błędnym i w przedstawionej sytuacji absurdalnym (co niestety ma miejsce w naszej rzeczywistości) przypisywanie jednemu systemowi oddziaływań terapeutycznych możliwości wyleczenia/wyprowadzenia dziecka z autyzmu. Jest to niekompetentne i nieetyczne podejście, powodujące zaprzeczenie w wielu sytuacjach możliwości optymalnego wspomagania osoby z autyzmem. Rodzic dziecka niepełnosprawnego poszukuje przede wszystkim nadziei, iż ktoś pomoże przezwyciężyć słabości ich dziecka. Zdaniem nauczycieli i terapeutów jest pomoc i ukazanie w sposób profesjonalny i uczciwy zalet i wad podejmowanych działań. Oni są bowiem często jedynymi osobami, które mają obowiązek przekazać całą złożoność sytuacji, w jakiej się znalazła rodzina z dzieckiem autystycznym, tak by nie pozbawić ich nadziei i wielkiego daru – optymizmu, jaki jest ich wielkim wsparciem (Błeszczyński, 2008, s. 170).

W wyniku terapii i  edukacji prawdopodobnie nie da się wyeliminować u dziecka konkretnych objawów, ale można je przygotować do dobrego, satysfakcjonującego funkcjonowania. Z pewnością trudno będzie je nauczyć naturalnych i spontanicznych gestów, ekspresji mimicznej czy oduczyć nietypowych zainteresowań. Systematyczność w pracy pozwala, jak uczy doświadczenie, poprawić zarówno umiejętności społeczne, jak i komunikacyjne, oraz przygotować dziecko do nauki i podtrzymywać ją. W przyszłości będzie to procentować w podejmowanej pracy. Rodzice, terapeuci, a także same osoby z ASD mogą odnosić sukcesy w redukowaniu niedopasowania, ale nigdy nie będą całkowicie wolne od autyzmu” (A. Wolski, Przygotowanie dziecka z autyzmem do uczestnictwa w edukacji).

źródło: J. Kossewska: „Kopleksowe wspomaganie rozwoju uczniów z autyzmem i zaburzeniami pokrewnymi…”, IMPULS, Kraków 2009

 

 

Reklamy

2 myśli w temacie “Diagnoza funkcjonalna i IPET

  1. Doszły mnie słuchy, że oprócz formalnej diagnozy ZA, która czasem kosztuje ponad 1000 zł, jest coś takiego, jak podejrzenie diagnozy, które kosztuje ok. 300 zł. Po co to się w ogóle robi? Czy to tylko kolejne wyciąganie pieniędzy?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dla mnie większość tych diagnoz bazuje na strachu i ciekawości. Moi synowie byli diagnozowani w gabinecie neuropsychiatry, pediatry – koszt u starszego 150 zł i badania darmowe EEg w fazie snu, badanie słuchu (BRRA) itp. kolejne wizyty i opieka do momentu dojrzewania średnio 150 zł (z czasem leki) co pół roku kontrola neurologiczna, czasem częściej: obserwacja, dobieranie leków itp. Czy to ważne czy ma autyzm atypowy czy ZA, najpierw trzeba wyeliminować epilepsję, lęki, natręctwa czy stwierdzenie/wykluczenie upośledzenia i ustalenie rodzaju edukacji… my postawiliśmy na dobrego neuropsychiatrę – a testami syna maltretowali w poradni – nigdy nie wychodziły zgodnie z rzeczywistością – podkreślam, to moja subiektywna opinia i nasz indywidualny sposób działania. Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s