Reklamy
Reklamy

Niestety mały mamy wpływ na wielkość przestrzeni klasowych. Musimy dostosować się do wielu ograniczeń łącznie z przeładowaniem. Jednak możemy zrobić dość dużo, żeby klasa wykorzystywana była z myślą o skutecznej nauce

David Mitchell specjalista od edukacji specjalnej proponuje takie oto rozwiązania związane z organizacją przestrzeni klasowej:

  • Aranżujemy miejsca pracy uczniów w taki sposób, żeby umożliwić elastyczne tworzenie się grup i wprowadzanie różnych modeli nauczania w obrębie całej klasy, w małych grupach lub indywidualnie. Niektórzy uczniowie z autyzmem mogą potrzebować miejsca przeznaczonego tylko dla nich, takiego w którym będzie panował spokój i porządek, gdzie liczba bodźców będzie ograniczona, bez kłopotliwych, dużych przestrzeni, a także z bezpiecznymi miejscami w budynku i poza nim, do których będą mogli się wycofać, żeby się uspokoić.
  • Meble i wyposażenie aranżujemy w taki sposób żeby opanować niewłaściwe zachowania, utrudnić tworzenie niepożądanych „ścieżek” i powstrzymać wędrówki po klasie.
  • W stosownych przypadkach upewniamy się, że całe wyposażenie i sprzęt są dostosowane do uczniów ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi. Ustawiamy meble w taki sposób, żeby „niezdarni” uczniowie nie demolowali innym miejsc pracy.
  • Upewniamy się, że uczniowie, którzy powinni siedzieć w pierwszych ławkach ze względu na problemy ze słuchem, wzrokiem lub zachowaniem, mają tam swe miejsca.
  • Lokalizujemy kąciki poświęcone podobnym tematom tak, aby uczniowie mogli się dzielić przestrzenią i materiałami. Np. miejsce na czytanie powinno znajdować się w pobliżu miejsca na na pisanie i tworzyć kącik językowy.
  • Organizujemy przenośne parawany, które umożliwiają podział klasy na różnorodne kąciki i elastyczne tworzenie doraźnych grup.
  • Przechowujemy często używane wyposażenie i materiały w szufladach, które można układać w wieżę, i w skrzynkach na kółkach. Pozwala to uczniowi na przesuwanie tych elementów w odpowiednie miejsca  i utrzymanie porządku tam, gdzie dużo się dzieje. Materiały  można też wtedy łatwiej przynieść uczniom, którzy nie są wystarczająco mobilni, żeby zrobić to samodzielnie.
  • Znakujemy wszystko, co ląduje w pojemnikach. Oznaczamy też pudełka – najlepiej prostym symbolem lub obrazkiem, który pokazuje, co jest w środku.
  • Adaptujemy przestrzeń na potrzeby uczniów niepełnosprawnych fizycznie, którzy potrzebują szerszych drzwi, ramp, wind, stołów, krzeseł dostosowanych wysokością do wózka inwalidzkiego, szerszych przejść, w których będą mogli kierować wózkiem, i osobnych miejsc pracy.
  • Upewniamy się, że progi i framugi są widoczne dla uczniów z wadami wzroku.
  • Wybieramy takie krzesła i biurka, które są elastyczne pod względem użytkowania i lokalizacji” (Mitchell, 2016).

źródło: D. Mitchell: „Sprawdzone metody w edukacji specjalnej…”, HARMONIA UNIVERSALIS, Gdańsk 2016

#arkusz #ASD #Asperger #AspieZaklinaczka #autyzm #czytanie #dostosowanie #edukacja #emocje #IPET #kolorowanie #komunikacja #lekcja #logopedia #metody #MikiLittleAspie #mindfulness #motoryka #mowa #nauczyciel #pedagog #percepcja #pozytywnyprzekazwspektrum #premium #przedszkole #psycholog #rewalidacja #rozwój #scenariusz #sensoryka #SI #społeczne #SylwiaBagińska #szkoła #terapia #tus #uczeń #umiejętnościspołeczne #uwaga #uważność #zabawa #zajęcia #ZespółAspergera #zmysły #ćwiczenia

Reklamy


Skomentuj

Wpisy na stronie

  • Klubokawiarnia Życie jest fajne

    Pierwsza w Polsce kawiarnia, w której pracownikami są osoby z autyzmem „Już w lutym na mapie Warszawy pojawi się niezwykłe miejsce. To pierwsza taka klubokawiarnia…

  • Gamifikacja – nauka przez działanie

    Gamifikacja – nauka przez działanie

    Gamifikacja – nauka przez działanie

  • Dzienniki: Nauka przetrwania

    Wczoraj, Czwartek 14.01.2016 Zbliża się półrocze. Piotrek usiłuje poprawić dwie jedynki z niemieckiego. Robimy codziennie „kartki”. „Kartka” podwójne A4 na którym wypisuję wszystkie słówka, zwroty i…

  • Pomysł na książkę: Niesforny alfabet

      „Niesforny alfabet” Grzegorza Kasdepke to dobry pomysł na naukę alfabetu. Moje dzieciaki bardzo ją lubiły i często do niej wracaliśmy. Jak twierdzi sam autor „W