Okres dorastania u autystycznych dzieci wygląda inaczej

Kiedy odebrałam telefon od wychowawcy syna (ASD) z informacją: „Czy zdaję sobie sprawę, że pani syn dorasta” – zatrwożyłam się na chwilę; chyba tak, raczej zdaję sobie sprawę, przecież urósł i w ogóle… Stał się odrębną jednostką, ma swój świat… jednak nie zauważyłam jakichś szczególnych buntowniczych zachowań, może więcej pewności siebie i zdecydowania oraz nowe zainteresowania – a ostatnio nawet muzyką lat 70′, 80′, 90′ co mnie bardzo ucieszyło. Ale żeby zaraz włączała mi się czerwona lampka… Co to, to nie. Między nami bez zmian… i światem –  też. Dalej siedzi w domu przy komputerze – jeśli w tym czasie nie odrabia lekcji. Czasami wyjdzie na Pocemony… ale sporadycznie. Dalej nie znosi deszczu… Parę razy palili z kumplami papierosy pod garażami – ale wszystko mi wyklepał. Tak jak o swoich nowych metodach na stare techniki pogardy dokuczających kolesi… Bo skarżyć nie wypada – a przyłożyć solidnie – za duże ryzyko, zwłaszcza kiedy jest się na wylocie gimnazjum… a dręczyciele to chłopcy bez skazy stypendyści, piątkowicze na ściągach i prawdziwi Katolicy spamujący nieprzyzwoitymi filmikami. Kto beknie najbardziej gdy dojdzie do konfrontacji. Łatwo się domyślić- autyk na miernych, który nie potrafi wszystkiego dokładnie wytłumaczyć. Kogo nie przyjmą z braku miejsc do technikum, jeśli jeszcze mu obniżą sprawowanie? Poza tym zniszczą go gdy dojdzie do jakichkolwiek rozmów. Jak zawsze wygra ten bardziej cwany i wygadany.  „- Tak, wiem, że syn  dorasta, ale inaczej niż inni… Dziękuję z informację”.

T. Grandin i Debra  Moore:

„Jeśli masz dzieci neurotypowe, pewnie zadziwia cię, jak bardzo ich okres dorastania różnił się od okresu dorastania twojego autystycznego dziecka. W przypadku dziecka ze spektrum autyzmu często wydaje się, jakby dorastanie nie stanowiło odrębnego etapu w jego rozwoju wejście w ten okres nie manifestuje się żadnymi zmianami. Młodzi ludzie mają ciągle te same zainteresowania i zazwyczaj wystarcza im rozrywka w samotności. Wolą zostać w domu, niż spędzać czas ze swoimi neurotypowymi rówieśnikami, którzy myślą tylko o tym, żeby wyjść z domu i poznawać świat. Nie musisz się co prawda martwić, że twoje dziecko z autyzmem wsiądzie za kółko pod wpływem alkoholu, ale prawdopodobne jest, że do końca życia będziesz jego szoferem, ponieważ nie przejawia żadnego zainteresowania zdobyciem prawa jazdy.

Możliwe, że opis ten nie w pełni przystaje do twojego dziecka, ale jest choć częściowo prawdziwy. Dorastanie w przypadku nastolatków z zaburzeniami ze spektrum autyzmu zazwyczaj ma inny charakter i wiąże się z innymi wyzwaniami niż w przypadku młodych osób bez tego typu zaburzeń. Typowy nastolatek bez zaburzeń ze spektrum autyzmu pragnie, aby rodzice dali mu trochę wolności, coraz śmielej podejmuje ryzyko (co dla niego jest ekscytujące, a tobie szarga nerwy) i spędza o wiele więcej czasu z rówieśnikami niż z rodziną. W przypadku nastolatków z autyzmem tak to nie wygląda.

Zamiast tego mogą wycofać się w głąb siebie. Podczas gdy ich rówieśnicy marzą o prawie jazdy, eksperymentują z seksem i narkotykami, noszą najmodniejsze ciuchy i chodzą na imprezy, nastolatki z autyzmem często w ogóle nie myślą o tych sprawach. Zazwyczaj pogardzają takimi pragnieniami. Możesz przypuszczać, że pod płszczykiem pogardy i antypatii kryje się jednak niesamowita samotność. Prawdopodobnie się nie mylisz.

Jeśli twój nastolatek nie przejawia typowych zainteresowań okresu dojrzewania, nie przejmuj się tym. Dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu mogą zwyczajnie przeskoczyć ten etap. Autystyczne dzieci, które osiągnęły sukces w dorosłym życiu, często w okresie dorastania były zajęte „dorosłymi” sprawami, podczas gdy ich rówieśnicy w tym czasie koncentrowali się na swoim życiu towarzyskim. Nawiązywanie kontaktów towarzyskich z nastolatkami nie jest niezbędną umiejętnością życiową! Jeśli tylko twoje dziecko jest aktywne i spędza czas z ludźmi, nie unika kontaktów z innymi i nie jest apatyczne, nie ma nic złego w tym, że przebywa z dorosłymi zamiast z rówieśnikami. Nie będzie może może cieszyć się zbytnią popularnością w szkole, ale komu to przeszkadza? Sukces w dorosłym życiu nie wiąże się z popularnością” (Grandin, Moore, 2017).

 

źródło: T. Grandin, D. Moore: „Kochaj i pomóż dorosnąć…” WUJ, Kraków 2017

Reklamy