SANYO DIGITAL CAMERA
zamek Piotrka

[…] Nadzwyczajne zdolności pamięciowe dzieci z autyzmem, zespołem Aspergera i ASD to jedna z mocnych stron, które zostały z powodzeniem wykorzystane w programach edukacyjnych. Nic nie wskazuje na to, by zdolność ta malała z wiekiem (U. Frith, 2015).

[…] Od dawna już wiadomo, że skojarzeniowe uczenie się na zasadzie połączeń bodźców i reakcji to użyteczna metoda dla dzieci autystycznych. Idea polega na tym, że zachowanie można zmienić, jeśli podejdzie się do niego we właściwy sposób, stopniowo stosując zestaw wzmocnień dobranych specjalnie dla konkretnego dziecka (Rogers i in., 2000). Metoda ta ma oczywiście pewne ograniczenia . Jednak w niektórych przypadkach udaje się nawet nauczyć mówić dziecko, które w ogóle nie mówiło. Na przykład pewni rodzice w ten sposób nauczyli swojego synka mówić, że najpierw nagradzali go za samo otwieranie ust, następnie za wypowiadanie krótkiej i ledwo słyszalnej samogłoski, potem za samogłoskę głośniejszą, za prostą sylabę i tak dalej. Rodzice ci wierzyli, że dziecko chce się nauczyć mówić, tylko nie ma pojęcia, jak kontrolować ruchy ust i aparatu głosowego. Istnieją naukowe dane poświadczające skuteczność metod modyfikacji zachowania (Sheinkopf, Siegel, 1998), prowadzonych w różnych formach (Siegiel, 1996). Nawet krytycy, którzy kwestionują potrzebę intensywnego stosowania tych technik, przyznają, że w pewnych sytuacjach są one bardzo cenne (Firth, 2015).

Dodam od siebie, że w podobny sposób ćwiczyliśmy mowę u Piotrka – teraz poprawnie się wypowiada gdy na początku nie mówił w ogóle. W fazie gdy już wypowiadał pojedyncze wyrazy, zaczęłam go uczyć mówić po 2 wyrazy, później zdania 3 wyrazowe itd. Neurologopeda doszlifował poprawne brzmienie… Gammalon i Cerebrolysin usprawnił leżący (niepionizujacy się język) i wiele innych ogólnych funkcji. (Farmakoterapia zaburzeń autystycznych część 1)

źródło: Uta Frith „Autyzm Wyjaśnienie tajemnicy”, GWP, Sopot 2015

Reklamy