– Sztuka nie znosi pośpiechu

„Bryce – wówczas pierwszoklasista – zwrócił swoje bezkresne niebieskie oczy ku nauczycielce i rzucił taką właśnie ripostę, gdy ta przynaglała uczniów, aby szybciej posprzątali farbki:

– Szybciutko! Teraz czas na lekcję muzyki! Pędzle do zlewu! Ustawiamy się przy drzwiach! Idziemy!

Bryce odkrył właśnie cudowne zjawisko – mieszając pomarańczową i zieloną farbkę, uzyskał brązowy kolor dla swojej wersji Słoneczników van Gogha, cały ten pośpiech był mu więc zupełnie nie na rękę. Nauczycielka nie mogła się doczekać, aby powtórzyć mi jego słowa, bo „oczywiście miał rację”.

Nie wiedziała jednak, że zaczerpnął całą tę wypowiedź (słowa, modulację głosu i tempo wypowiedzi) prosto z Toy Story 2. Bryce w imponującym stopniu opanował zdolność stosowania odroczonej echolalii. Gdy zawodziło go jego własne, ograniczone słownictwo, potrafił w ułamku sekundy przywołać podręczne odpowiedzi z encyklopedycznego kompendium scenariuszy filmowych, które przechowywał na twardym dysku swojego mózgu.

Echolalia

Echolalia to często występujące w autyzmie zachowanie werbalne, gdy dziecko powtarza zasłyszane od innych osób fragmenty wypowiedzi. Echolalia może być natychmiastowa (dziecko powtarza coś, co usłyszało w przeszłości – niedawnej, nieco dawniejszej lub odległej) bądź uporczywa (dziecko powtarza bezustannie ten sam zwrot lub pytanie). U wielu rodziców (wliczając mnie) echolalia wywołuje uczucie porażającej paniki, które rodzi się, gdy niemożliwa jest swobodna wymiana faktów, uczuć i myśli między nami, naszym dzieckiem oraz resztą świata […].

Echolalia stanowi tylko jeden aspekt rozwoju językowego, wzbudza jednak niewątpliwie silne emocje wśród rodziców. Marzymy o tym, żeby zniknęła. Z całego serca chciałam – podobnie jak ty możesz chcieć – aby moje dziecko zaczęło posługiwać się „normalnym” językiem – takim, który zatarłby niektóre z jaskrawych różnic pomiędzy nim a jego rówieśnikami. Pomimo tej palącej potrzeby nie możemy zapominać o tym, że choć nasze dziecko musi rozwijać podstawowe słownictwo i umiejętności związane z mową spontaniczną, musi być też jednak w stanie komunikować swoje potrzeby, obawy i pragnienia. Jeśli wyniesiesz z tego tylko jedną rzecz, niech będzie to następująca informacja: narzędzie umożliwiające funkcjonalną komunikację, jakiekolwiek by ono było, jest bardzo ważne dla każdego dziecka z autyzmem. Jeśli potrzeby twojego dziecka nie będą mogły zostać zaspokojone, a jego obawy rozwiane, zarówno jego, jak i twój świat może stać się strasznym miejscem. Jeśli twoje dziecko zostanie pozbawione możliwości funkcjonalnej komunikacji, możesz się spodziewać, że jego frustracja i strach znajdą ujście w zachowaniu, będzie bowiem próbowało zakomunikować ci w jedyny dostępny dla niego sposób, że sprawy nie układają się po jego myśli. W pierwszej kolejności musi uzyskać komfort wynikający ze świadomości, że potrafi komunikować się niezależnie od tego, w jakim jest akurat stanie – spokojnym czy też na skraju kataklizmu – oraz ze świadomości, że usłyszysz i wysłuchasz go niezależnie od tego, jaką wybierze formę komunikacji. Dopiero wtedy może pracować nad innymi aspektami porozumiewania się, łącznie z tymi wykraczającymi poza słowa” (Notbohm, 2017).

 

źródło: E. Notbohm: „Dziesięć rzeczy o których chciałoby ci powiedzieć dziecko z autyzmem”, WUJ, Gdańsk 2017

Reklamy