umysł4

Technika „Opowiadanie życia” jest genialna w swej prostocie oraz przebija użytecznością większość terapii dzieci z autyzmem, za które słono płacimy w gabinetach, by po roku zorientować się, że zostaliśmy nabici w butelkę, ponieważ niczego nowego nie wniosła i ginie w zderzeniu z prawdziwym życiem. A przecież to właśnie życia mamy nauczyć dzieci z ASD.

„Celem historyjek obrazkowych jest wyjaśnienie dziecku znaczenia sygnałów i niektórych zachowań społecznych. Można to jednak robić także innymi sposobami. Jedną z takich technik jest „opowiadanie życia”, stworzone przez Lindę Andron, pracownika socjalnego na Uniwersytecie Kalifornijskim, która specjalizuje się w pomaganiu osobom z ASD. Brenda Smith Miles, Profesor Uniwersytetu Stanowego Kansas, nazywa tę metodę „myśleniem na głos”.

Jak wykazują wymienione nazwy, technika polega na ciągłym komentowaniu własnego zachowania i procesów myślowych. Możesz np. opisywać to, co robisz, dlaczego to robisz, jak podejmujesz decyzje, dlaczego zachowujesz się tak, a nie inaczej, oraz jakie sygnały zauważasz. Ta metoda przypomina trochę historyjkę społeczną, ale nie jest wizualna, a jej rezultatem nie jest namacalny produkt. Oznacza to, że może być mniej przydatna dla niektórych dzieci, ale jej zaletami są niezwykła łatwość zastosowania i możliwość korzystania z niej gdziekolwiek i kiedykolwiek.

Będąc w sklepie mama Setha przez cały czas mówiła głośno do syna, opisując każdy etap zakupów. Kiedy wybierała zupę, powiedziała: „Myślę, że dzisiaj kupimy zupę tej marki. Ostatnio długo kupowałam tamtą i chyba już nam się przejadła. Poza tym ta jest w promocji”. Szukając konkretnego produktu, mówiła: „Kiedy nie mogę czegoś znaleźć, pytam kogoś z obsługi. Pracownika sklepu zwykle można rozpoznać po identyfikatorze”. Zastanawiając się, w której kolejce do kasy stanąć, mama Setha powiedziała: „Czasami czekanie w tak długiej kolejce jest trudne. Ale wepchanie się przed kogoś jest niegrzeczne i gdybym tak zrobiła, inni ludzie by się na mnie wściekli. Czekając w kolejce, mogę przejrzeć czasopisma, które leżą przy kasach”. Z kolei otwierając portfel, powiedziała: „Zanim wyjdziemy, muszę za to wszystko zapłacić. Jeśli nie mam wystarczająco dużo gotówki, mogę zapłacić kartą”. Po wyjściu ze sklepu, mama Setha stwierdziła: „Ta pani w kasie była bardzo miła. Lubię chwilę porozmawiać z kasjerką. Jeśli nie wiem, co powiedzieć, mówię o pogodzie” (Ozonoff, Dwson, McPartland, 2015).

źródło: S. Ozonoff, G. Dawson, J. C. McPartland: „Wysokofunkcjonujące dzieci ze spektrum autyzmu…”, WUJ, Kraków 2015 

 

Reklamy