aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

RICHARD WAWRO – Ur. 14 kwietnia 1952 r. w Newport – zm. 22 lutego 2006 r. Autystyczny syn Tadeusza Wawro, polskiego oficera, który po II wojnie światowej osiadł na stałe w Szkocji. Richard nauczył się mówić w wieku 11 lat, z powodu zaćmy widział jedynie na prawe oko. Tworzył poetyckie i odznaczające się niezwykłą precyzją dzieła marynistyczne i krajobrazowe. W wieku 17 lat miał już pierwszą wystawę swoich prac w Edynburgu. Podczas prawie 100 wystaw sprzedał ponad 1000 swoich dzieł. Jego pejzaże znalazły się w kolekcjach byłej angielskiej premier Margaret Thatcher i papieża Jana Pawła II. Zmarł na raka płuc. Richard Wawro – cieszy się międzynarodową sławą malarza. Galerię jego obrazów można obejrzeć w Internecie na stronie  http://www.wawro.net/gallery_home.html – źródło: sawantyzm.blogspot.com

 

Fenomen zdolności sawantów pozostaje tajemnicą, mimo pomysłowych prób jej zgłębienia przez badaczy – twierdzi Uta Frith w książce „Autyzm wyjaśnienie tajemnicy”. Temat jest ciekawy przez swoją wyjątkowość pojawiania się talentów w miejscach zupełnie niespodziewanych. Niezależnie od bogactwa, wykształcenia, poziomu edukacji czy szerokości geograficznej, geniusze pojawiają się „nieproszeni”, a to czy ich talent wypłynie zależy od splotu różnych zdarzeń. O tym dlaczego i jak powstaje geniusz rozwodzi się w swojej najnowszej książce pt. „Genialni W pogoni za tajemnicą geniuszu” – Eric Weiner.

Wróćmy jednak do autyzmu. Frith twierdzi, że „niezwykła umiejętność pojawia się często ni stąd, ni zowąd, bez pobierania lekcji i bez praktyki. Nie musi to być zresztą pojedyncza umiejętność. Ludzie często zastanawiają się nad tym, czy do rozwinięcia szczególnego talentu jest niezbędna obsesyjna, całkowita determinacja. Gdyby tak było, autyzm stwarzałby idealne warunki do takiego rozwoju. W ten sposób nie można jednak wyjaśnić twórczego charakteru i oryginalności dzieł sztuki, utworów muzycznych i poezji sawantów.

Na własne oczy – Geniusz pamięci – film 1/5…

Być może zdolności sawantów stanowią wyjątkowy aspekt autyzmu i są oznaką odmiennej inteligencji. Australijski badacz Ted Nettlebeck (1999), autor pionierskich badań nad osobami upośledzonymi umysłowo, który też stosował test czasu inspekcji wzrokowej, zauważa, że fenomen sawantów wymyka się obecnym teoriom inteligencji. Stawia on tezę, że talenty sawantów świadczą o zdolności mózgu do wykształcenia nowych modułów poznawczych w określonych dziedzinach, które podłączają się „gorącą linią” do wiedzy magazynowanej w pamięci długotrwałej i działają niezależnie od podstawowej zdolności przetwarzania informacji.

Podobną tezę formułują też Neil Smith i Ianthi – Maria Tsimpli (1995) badajacy Christophera, sawanta poliglotę, który wykształcił procedury szybkiego tłumaczenia zdań z dowolnego języka na zdania swojego ojczystego języka, angielskiego. Choć w fenomenalny sposób przyswaja on słowa z obcych języków, to nie jest w stanie opanować nowych związków składniowych. Christopher potrafi przełożyć na angielski słowo w słowo teksty z wielu języków, nie umie jednak prowadzić w tych językach rozmowy.( To znaczy potrafi rozmawiać w tych nowych dlań językach, których zna 16, rozumiejąc wypowiedzi jedynie dosłownie, nie pojmuje zaś intencji, ironii, metafor czy dowcipów).

Jesli umysły sawantów potrafią wykształcić moduły dla nowych specjalistycznych procedur w różnych dziedzinach, to nasuwa się pytanie, jak w ogóle takie moduły zaczynają działać. Początki zdolności sawantów, które mogą prowadzić do powstawania nowego samodzielnego modułu poznawczego, bywają przypadkowe. Beate Hermelin zauważa, że u kilku osób, u których udało się odnotować moment pojawienia się zdolności identyfikowania dni tygodnia dla rozmaitych dat, umiejętność ta miała swój początek w bardzo silnym zainteresowaniu się jedną określoną datą, np. dniem swoich urodzin. Potem następuje zainteresowanie innymi datami., np. urodzinami innych osób, i każda z nich jest zapamiętywana z dokładnością do dnia tygodnia. Wiedza dziecka na temat kalendarza i jego powtarzalnej struktury rozrasta się stopniowo niczym tworzący się kryształ. Prawdopodobnie początkowo wiedza ta powiększa się o znajomość kolejnych tygodni, następnie miesięcy, a wreszcie lat. Wewnętrzna postawa wiedzy dziecka nadal się rozszerza i zaczyna obejmować lata przestępne. Dostęp do wiedzy w pamięci długotrwałej zasadza się na procedurze szybkiego „wyszukiwania” dni, która – ze względu na powtarzalną strukturę kalendarza – równie dobrze działa dla lat dawno minionych, jak i dla odległej przyszłości. Im bardziej jednak określona data jest odległa od teraźniejszości, tym „wyszukiwanie” trwa dłużej. Jaki dzień tygodnia będzie 14 października 2020 roku? D., pewien 30 – latek z autyzmem, którego IQ wynosi 52, potrafi odpowiedzieć na to pytanie w dwie sekundy.

Tajemnicą pozostaje, dlaczego tylko niektóre osoby zdobywają taką zaawansowaną wiedzę, a inne – nie. Okazuje się jednak, że zaskakująco łatwo jest skonstruować model dla programu komputerowego, który potrafiłby przyswoić sobie wiedzę na temat kalendarza, posuwając się od małych do szerszych jednostek czasu (Norris, 1990). Nie jest potrzebna znajomość jasno sprecyzowanych reguł. Wystarczą proste zasady asocjacyjnego uczenia się małych jednostek informacji. Styl poznawczy, polegający na preferowaniu koncentracji na niewielkich porcjach informacji, może stać się budulcem, z którego sawant specjalista od kalendarza stworzy w swej pamięci coraz bardziej złożoną strukturę.

Ów styl poznawczy, polegający na skupianiu się na odrębnych elementach, bywa też brany pod uwagę w związku ze zdolnościami rysunkowymi. Laurent Mottron, badacz pracujący w Kanadzie, dokładnie obserwował pracę pewnego sawanta rysownika i stwierdził, że zawsze zaczynał on swoje rysunki od pojedynczego, nieistotnego szczegółu (Mottron, Belleville, 1993). Następnie stopniowo dodawał kolejne elementy, zupełnie inaczej niż zawodowi rysownicy, którzy zwykle zaczynają od ogólnego szkicu całej kompozycji.

Umiejętność rozpoczynania od koncentracji na małych fragmentach może też mieć znaczenie dla zdolności muzycznych. Przykładem niezwykłego skupienia na elementach melodii może być zdolność zapamiętywania absolutnej wysokości dźwięku. Wszyscy sawanci muzycy mają słuch absolutny, ale dotyczy to także wielu osób z autyzmem, które nie przeszły edukacji muzycznej. Temu zaskakującemu i niebadanemu do tej pory talentowi przyjrzała się bliżej badaczka autyzmu Pam Heaton (Heaton, Pring, Hermelin, 1998). Zdołała nauczyć dzieci z autyzmem zapamiętywania absolutnej wysokosci tonów, choć nawet nie znały one ich nazw: określonym dźwiękom przyporządkowała obrazki różnych zwierząt. Dzięki takiej procedurze, słysząc określone tony, dzieci mogły wskazywać odpowiednie zwierzęta, w czym okazały się znacznie lepsze od niedotkniętych autyzmem dzieci z grupy kontrolnej. Ponadto dzieci z autyzmem potrafiły lepiej od innych rozpoznać pojedynczy ton z usłyszanego akordu (Frith, 2015).

źródło: U. Frith: „Autyzm Wyjaśnienie tajemnicy”, GWP, Sopot 2015

Advertisements