16110332-Seamless-pattern-with-school-objects-stylized-under-drawn-in-a-copybook-Stock-Vector

Metody skutecznego zadawania pracy domowej

Oto kilka przykładów skutecznego zadawania pracy domowej z warsztatów prowadzonych przez Artura Kołakowskiego i Agnieszki Pisuli przeznaczonych dla nauczycieli:

  • Daję dzieciom pracę domową (skserowaną na małych kartkach, po jednej dla każdego dziecka) do wklejania w zeszyt albo sam wpinam je zszywaczem.
  • Każde dziecko wychodząc z sali, pokazuje mi zapisaną pracę domową i inne ważne informacje – to przepustka na przerwę.
  • Zawsze sprawdzam pracę domową – wtedy wiedzą, że nie ma wyjątków i sprawniej odrabiają.
  • Po kilku tygodniach wiem, które dzieci mają problem z zapisywaniem pracy domowej – ich zawsze kontroluję przed wyjściem z klasy.
  • Gdy uczę w młodszych klasach – wieszam pracę domową i inne ważne informacje na drzwiach od szatni i świetlicy.
  • Kacperek odrabia prace domowe w świetlicy terapeutycznej – umówiliśmy się, że wysyłam tam jego pracę domową faksem.
  • Zawsze sprawdzam prace domowe i stawiam pieczątki z napisem: Brawo – jest praca domowa!” lub „Nie ma pracy domowej – uzupełnij!”. Czasami muszę postawić pieczątkę z napisem:”Brak reakcji rodziców na nieodrabianie prac domowych”, ale zazwyczaj jedna taka uwaga skutkuje.
  • Od kiedy w szkole założono internetowy dziennik, każdy rodzic może sam sprawdzić, co dziecko ma zadane.

Zakres pracy domowej jest zbyt duży lub praca jest zbyt trudna dla dziecka

Warto czasami pomyśleć o indywidualnym przydzielaniu prac domowych, ponieważ lepiej, gdy dziecko dostanie zadanie łatwiejsze i zrobi je samodzielnie, niż gdyby miało dostać trudniejsze i od razu zrezygnować z próby jego wykonania lub zaangażować w nie całą rodzinę (pewni rodzice opowiadali nam, że ich dziecko miało wykonać przestrzenny model komórki na lekcję biologii – pracowało nad nim 5 osób: dziecko, babcia, tata, mama i koleżanka mamy). Pamiętajmy, że pod tym względem dzieci niewiele różnią się od dorosłych i podobnie jak my nie chcą podejmować samodzielnie zadań, które wydają się ponad ich możliwości.

Brak systematycznego sprawdzania zadanej pracy domowej

W języku terapeutycznym „systematycznie” oznacza tyle, ile codzienne i bez żadnych wyjątków. W przypadku dużej grupy dzieci (i dorosłych) może mówić o tak zwanym niedoszacowaniu ryzyka. W praktyce termin ten oznacza, że im częściej zdarzają się wyjątki, tym chętniej próbujemy uniknąć wykonania jakiegoś obowiązku. Odwołując się do życia dorosłych: czy jeśli szef nie wymaga od nas punktualności, zawsze jesteśmy na czas?

Brak pochwał

Reguła jest niestety, że rzadko zwracamy pozytywną uwagę na dzieci, które spełniają swoje obowiązki. Dla wielu dzieci wewnętrzna satysfakcja z wykonania zadania to trochę za mało, by chcieć dalej się starać” (Kołakowsi, Pisula 2016).

źródło: A. Kołakowski, A. Pisula: „Sposób na trudne dziecko…”, GWP, Sopot 2016

Reklamy