0004C2YT20WJ1JNL-C459
Kadr z filmu Temle Grandin (2010), reż M. Jackson

„Nie mamy jedynie ludzi myślących na różne sposoby, którzy robią to, co potrafią najlepiej, ale ludzi robiących to, co robią najlepiej wraz z ludźmi myślącymi w inny sposób, robiącymi to, co oni sami robią najlepiej” – Temple Grandin

W wyjątkowej książce pt. „Mózg autystyczny Podróż w głąb niezwykłych umysłów” autorstwa Temple Grandin i Richarda Panek znalazłam wiele cennych rad dotyczących m.in. szukania i „utrzymania się” w pracy osób dotkniętych autyzmem.

Temple Grandin osoba dotknięta autyzmem, profesor zootechniki na Colorado State University – autorka wielu bestsellerowych książek przetłumaczonych na kilkanaście języków, w 2010 roku została uznana za jedną ze stu najbardziej wpływowych osób według tygodnika „Time”. Richard Panek jest amerykańskim dziennikarzem i popularyzatorem nauki autor książki „Ciemna strona wszechświata” (2011).

Emocje

„Z punktu widzenia neuronauki panowanie nad emocjami zależy od odgórnej kontroli kory czołowej. Jeśli nie jesteśmy w stanie kontrolować emocji, musimy je zmieniać. Jeśli chcemy utrzymać pracę, musimy nauczyć się, jak zamieniać gniew we frustrację (Grandin, 2016). […] Czytałam kiedyś w jakimś czasopiśmie, że Steve Jobs wciąż miał pracę. Mógł rugać swoich pracowników, ale z tego, co wiem, nie rzucał w nikogo przedmiotami, ani nikogo nie obrażał.

Ja dostałam swoją lekcję w liceum. Wdałam się w awanturę z kimś, kto się ze mną droczył i dostałam na dwa tygodnie szlaban na jazdę konną. I to była moja ostatnia awantura w życiu. Kiedy pracowałam w branży hodowli bydła często odczuwałam złość, ale wiedziałam wystarczająco, żeby móc jej nie okazywać. Zamiast tego chowałam się na wybiegu dla bydła. Wszyscy mnie widzieli, ale ja wiedziałam, że jestem tak daleko, że nikt nie widzi, że płaczę. Czasem szłam gdzieś pod schody albo siedziałam w samochodzie na parkingu. Czasami szłam do dyspozytorni urządzeń elektrycznych, bo na drzwiach była przepiękna tabliczka wejście wzbronione. Nigdy nie chowałam się w łazience, bo istniało ryzyko, że ktoś w każdej chwili może wejść.

Pamiętaj o manierach

Kiedy miałam osiem lat dowiedziałam się, że nazywanie kogoś grubaskiem jest niewłaściwe. Spotkałam w życiu cały szereg dobrze funkcjonujących osób z autyzmem i ludzi z zespołem Aspergera, których zwalniano z pracy za niegrzeczne uwagi dotyczące wyglądu lub sposobu ubierania się współpracowników i klientów. Nawet kiedy człowiek jest już dorosły, a ciągle jeszcze nie wie, co jest uprzejme, a co nieuprzejme i jak się zwracać do ludzi w miejscach publicznych, trzeba sobie powiedzieć, że na naukę nigdy nie jest za późno.

Poznałam kogoś, kto powiedział, że terapeuta dał mu radę na temat tego, jak uczyć się zachowań towarzyskich – miał ćwiczyć mówienie „dzień dobry”. Uznałam, że ta rada nie jest dostatecznie konkretna. Powiedziałam mu, żeby podzielił sobie zakupy tak, aby codziennie mógł iść do supermarketu nawet jeśli idzie kupić tylko puszkę z zupą. I wtedy, kiedy dojdzie do kasy, może poćwiczyć prostą rozmowę.

Sprzedawaj własną pracę, nie siebie samego

Należy unikać, jeśli to możliwe, oficjalnych rozmów kwalifikacyjnych. Działy kadr dużych firm są zazwyczaj pełne ludzi towarzyskich, którzy premiują pracę w zespole, dobry kontakt i komunikatywność, więc mogą stwierdzić, że osoba autystyczna nie pasuje do ich wyobrażenia idealnego pracownika. Mogą nie dostrzec ukrytych talentów za towarzyską nieporadnością. Lepszą strategią zdobycia pracy może być skontaktowanie się z szefem działu, w którym chcemy pracować (dział projektów technicznych, projektów graficznych, i tak dalej).

Ludzie uważali mnie za dziwadło, ale byli pod wrażeniem mojego portfolio z rysunkami i zdjęć ukończonych projektów. Kiedy wysyłałam swoje propozycje usług projektowych zawsze dbałam o to, żeby miały atrakcyjną formę. Dzięki urządzeniom elektronicznym w dzisiejszych czasach możemy pozbyć się znacznej części tej nieporadności społecznej związanej z pokazywaniem swojej pracy, czy rozmową kwalifikacyjną. Swoje prace można dodać do maila jako załącznik, kiedy nawiąże się już kontakt z przyszłym pracodawcą (ale nie wcześniej – nikt nie otworzy załącznika od nieznanego nadawcy). Portfolio najlepiej zapisać sobie na smatrfonie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś będzie chciał je obejrzeć. Portfolio myślącego słowami to teksty, myślącego obrazami to grafika lub rękodzieło, nagrania muzyczne, a nawet kody matematyczne – to wszystko dziś można nosić przy sobie.

Szukajcie mentorów

Kiedy byłam w liceum nie miałam zbyt wiele motywacji i rzadko przykładałam się do nauki. Nie widziałam sensu w uczeniu się, dopóki pan Carlock nie pokazał mi celu – zostać naukowcem. Rozmawiałam z wieloma osobami z zespołem Aspergera, które osiągnęły sukces – zarówno tymi, którym postawiono diagnozę, jak i z niezdiagnozowanymi – które mówią, że udało im się w życiu tylko dla tego, że mieli rodzica albo nauczyciela, który ich uczył, a może nawet i inspirował. Na przykład młodzi ludzie z zespołem Aspergera albo dobrze funkcjonujące osoby z autyzmem mogą czasami bawić się komputerami, ale potrzebny im jest mentor, który by ich ukierunkował i pomógł w nauce programowania.

No dobrze, powiedzmy, że autystyczne dziecko otrzymało wykształcenie, które rozpoznało jego mocne strony i pomogło je rozwinąć. I powiedzmy, że to dziecko już dorosło na tyle, żeby wejść na rynek pracy, gdzie jego umiejętności są doceniane. Dla takiej osoby to wspaniała sytuacja. A wiecie co? To również wspaniałe z punktu widzenia społeczeństwa.

Nie mamy jedynie ludzi myślących na różne sposoby, którzy robią to, co potrafią najlepiej, ale ludzi robiących to, co robią najlepiej wraz z ludźmi myślącymi w inny sposób, robiącymi to, co oni sami robią najlepiej.

Kiedy przypominam sobie współpracę nad projektami, w których uczestniczyłam, widzę w jaki sposób ludzie o różnych typach myślenia współpracowali, tworząc produkt, który był lepszy niż suma jego części. Myślę o pracy, którą wykonałam ze studentką (nieautystyczną), będącą dobrą we wszystkim, w czym ja byłam fatalna. Bidget była asem ze statystyki, świetnie zorganizowana, wspaniale zbierała i organizowała dane – była kimś, komu ze spokojem mogłam powierzyć prowadzenie eksperymentu […] Potrafię projektować eksperymenty i wychwytuję błędy metodologiczne, bo myślenie obrazami pozwala mi zobaczyć, jak eksperyment powinien wyglądać i gdzie coś idzie nie tak. Potrzebuję jednak osoby myślącej wzorcami, takiej jak Bridget, która prowadziłaby analizę statystyczną i drobiazgowo zapisywała wyniki eksperymentu […]

Przychodzi mi na myśl Mick Jackson, reżyser filmu Temple Grandin nakręconego przez HBO. Jeśli przyjrzeć się jego wcześniejszemu filmowi – komedii ze Stive’em Martinem zatytułowanej L.A. Story od razu widać, że mało tam struktury. A to dla tego, że Mick myśli obrazami, a nie wzorcami. Kiedy pracował nad moim filmem, znał swoje mocne strony i wiedział gdzie potrzebuje pomocy, a zatem za każdym razem, kiedy chciał zmienić coś w scenariuszu, radził się jednego ze scenarzystów, Christophera Mongera. On oczywiście myślał słowami, ale potrafił również myśleć wzorcami i przewidzieć, jaki skutek będzie miała każda, nawet drobna zmiana i jak wpłynie na strukturę całego filmu. Według mnie film bardzo zyskał na tym, że tworzyły go osoby myślące na trzy różne sposoby” (Grandin, Panek, 2016).

źródło: T. Grandin, R. Panek:”Mózg autystyczny Podróż w głąb niezwykłych umysłów”, Copernicus Center Press Sp. z o.o., Kraków 2016

 

 

 

 

Reklamy