2109d79f00145d4e48943041

Kiedy pojawia się jakiś konflikt miedzy nauczycielem a uczniem, tradycyjnie uczeń zostaje wysłany do gabinetu dyrektora, który mocą swojego autorytetu ma przywrócić go do porządku

Nowe podejście polegałoby na tym, żeby nauczyciel razem z uczniem udali się do dyrektora, gdzie wszyscy wspólnie poszukaliby rozwiązania dla istniejącego problemu.

Wielu nauczycieli obawia się takich metod, ponieważ wydaje im się, że w ten sposób okażą swoją pedagogiczną słabość, która podkopie ich autorytet. Traktują konflikty jako walkę o władzę z uczniem, która za wszelką cenę trzeba wygrać.

Złe i dobre metody

Wyobraźmy sobie, że prowadzimy lekcję w szóstej klasie i od dłuższego czasu próbujemy nawiązać współpracę z uczniem o imieniu Tomasz. Możemy wtedy postąpić zgodnie ze starą tradycją i upokorzyć go przy całej klasie w nadziei, że obawa przed kolejnymi połajankami powstrzyma go od wywołania problemów. Możemy także porozmawiać z nim w cztery oczy i przyznać otwarcie, że potrzebujemy jego pomocy, ponieważ nie wiemy co zrobić, żeby stworzyć dobrą wzajemną relację. Po kilku latach w szkole Tomasz wie, że nie można zbyt szybko otworzyć się przed nauczycielem, więc najpewniej na początku zajmie pozycję obronną (Juul, 2014). Dobrze jest dać mu kilka dni, zanim na nowo podejmiemy rozmowę. Być może tydzień później będzie miał więcej zaufania i dowiemy się, że na lekcji czuje się ciągle krytykowany i poniżany.

Zbudować dobrą relację

Kompetencje budowania relacji zawierają umiejętność i chęć poważnego traktowania myśli i uczuć osoby, która stoi na przeciwko. Z naszego punktu widzenia może nam się wydawać, że ani razu nie poniżyliśmy Tomasza. Coś jednak musieliśmy zrobić, skoro jego odczucia są takie, jakie są. Potraktujmy je poważnie i nie próbujmy ich bagatelizować. Na koniec spotkania warto podziękować uczniowi, który otwarcie z nami porozmawiał, i zapewnić go, że zastanawiamy się nad jego słowami.

Dialog

Przykładowy dialog między nauczycielem i uczniem może wyglądać następująco:

Nauczyciel: Tomku, od czterech miesięcy próbuję dogadać się z tobą, ale z jakiegoś powodu nie udaje mi się. Dlatego potrzebuję twojej pomocy. Możesz mi powiedzieć co robię nie tak?

Uczeń: Hm, nie wiem…

Nauczyciel: OK, przypuszczałem, że możesz nie umieć mi tego od razu powiedzieć. Jednak potrzebuję twojej pomocy, ponieważ jesteś jedyną osobą, która może mi powiedzieć, co robię źle. Zastanów się nad tym i za tydzień porozmawiamy jeszcze raz.

Tydzień później

Nauczyciel: Dzień dobry Tomku, czy zastanawiałeś się nad tym, o czym rozmawialiśmy tydzień temu?

Uczeń: Tak. Wydaje mi się, że Pan ciągle na mnie krzyczy i bez przerwy mnie krytykuje.

Nauczyciel: Hm, jestem trochę zaskoczony nie sądziłem, że krzyczę na ciebie aż tak dużo, ale jeśli tak odczuwasz… Pozwól, że się nad tym zastanowię… W każdym razie dziękuję, że powiedziałeś mi o tym. Będę starał się tego więcej nie robić. Czy moglibyśmy wrócić do tej rozmowy jeszcze raz za miesiąc? Chciałbym dowiedzieć się od ciebie, czy udało mi się coś zmienić.

Wielu nauczycieli twierdzi, że w ciągu całego dnia pracy w szkole nie ma czasu na takie rozmowy. Jednak dialog miedzy nauczycielem i uczniem nie musi trwać dłużej niż 4 minuty. Może się okazać, że po takiej rozmowie uczeń stanie się fanem swojego nauczyciela, bo przekona się, że jest to ktoś, kto traktuje uczniów poważnie, z czym nieczęsto można się spotkać.

Rodzice?!

Niestety, w normalnych okolicznościach do takich rozmów są zapraszani rodzice, co sprawia, że spotykają się nie dwie osoby, ale dwie instytucje. W wielu krajach standardem jest, że kiedy uczeń ma złe stopnie, nikt nie rozmawia z nim, tylko od razu z jego rodzicami, których prosi się o interwencję. Dlatego potrzebujemy także zasad dla wspólnych rozmów miedzy nauczycielami, uczniami i rodzicami, które będą chronić jednakową godność wszystkich. W czasie takiego spotkania każda ze stron powinna mieć szansę wyrażenia swoich uczuć, myśli, marzeń i celów – bez zbędnego teoretyzowania czy decydowania o kimś za jego plecami.

Dzieci z reguły bardzo dobrze wiedzą, dlaczego coś im się nie udaje albo co im przeszkadza, tylko nikt ich o to nie pyta”. – Jasper Juul, duński pedagog i terapeuta. Jego główną troską jest dobro dzieci, jednak podkreśla, ze uczniowie nie będą czuć się w szkole dobrze, jeśli nauczyciele źle się w niej czują. Zachęcam do lektury – źródło jak zwykle pod tekstem.

źródło: Jasper Juul: „Kryzys szkoły Co możemy zrobić dla uczniów nauczycieli i rodziców?”, Wydawnictwo MiND, Podkowa leśna 2014

Reklamy