Zaburzenia snu u dzieci z autyzmem

20150228_104600
foto z komórki Piotrka

Gdy Piotrek (ASD) skończył trzeci miesiąc życia zaczęły się jego problemy ze snem. Wcześniej mogłabym te objawy sklasyfikować jako zwykłe kolki, bo tak właśnie to wyglądało. Ale z racji „przedawnienia” (kolki występują do 3 miesiąca życia) musiałam zmagać się z tym czymś i szukać wyjaśnienia gdzie indziej.

Niestety niczego nowego na temat bezsenności swojego dziecka  nie dowiedziałam się Wszyscy wzruszali ramionami umniejszając nasze męki. Pediatra z przychodni skwitowała krótko moje wywody :”taka jego uroda” więc z tą nieprzeciętną „urodą” przyszło nam się zmagać prawie do ósmego r. ż. Dopóki wreszcie nie trafiliśmy do gabinetu neuropsychiatry myśleliśmy, że tak ma być.

Najpierw budził się w nocy co godzinę, płakał i wrzeszczał na zmianę. Po około 15 min udawało mi się go uspokoić i zasypiał ale tylko po to by za godzinę znowu się ocknąć i obudzić wszystkich domowników swoim donośnym płaczem i tak do rana. Ten płacz był tak przejmujący i głośny jakby zmagał się z  jakimś nieokreślonym bólem.  Gdy był już przedszkolakiem pobudki nocne zamieniły się w trudności w zasypianiu. Czasami przed snem potrafiłam przeczytać 10 do 20 bajek. A Piotrek jakby na złość skupiał się na treści i nie chciał zasnąć jednak nie znalazłam wtedy lepszego sposobu na skuteczniejsze usypianie. Później już mnie nudziły głupawe bajki i zaczęłam mu czytać swoje książki, zasypiał średnio po 100 stronach, mniej więcej rozdział. Tak łączyłam przyjemne z pożytecznym, żeby nie zwariować. Teraz już wiem, że bezsenność to problem osób dotkniętych autyzmem ale wtedy, błądziłam jak dziecko we mgle pośród wielu mniej lub bardziej inteligentnych porad, a wystarczyło udać się do neuropsychiatry by dowiedzieć się o tym, że to częsty objaw uszkodzeń mózgu i  wielu schorzeń psychiatrycznych i  neurologicznych w tym padaczki. Najważniejsze by szybko zacząć leczyć bo bezsenność zakłóca prawidłowy rozwój dziecka. Zaburza m.in wytwarzanie przez organizm hormonu wzrostu. „U Pacjentów z bezsennością obserwuje się również spadek funkcji poznawczych. Skutkuje to obniżeniem koncentracji, problemami z pamięcią, uwagą, wnioskowaniem oraz rozwiązywaniem problemów… „[Konsekwencje bezsenności- Psychiatria.pl] Widać tu przekrój przez większość cech autystycznych. Szukając wzmianek o bezsenności a raczej jej korelacji z autyzmem, natknęłam się na taki tekst: „… Dziecięcy syndrom Aspergera oraz Autyzm bywa czasem kojarzony z zakłóceniami snu. Badania potwierdzają istnienie trudności w zasypianiu w tej grupie dzieci, a także senność w ciągu dnia. Co więcej, dzieci cierpiące na bezsenność, wykazywały znacznie więcej symptomów autystycznych i emocjonalnych, jak również nadaktywności psychoruchowej, w porównaniu z dziećmi z tym samym zaburzeniem rozwojowym, ale bez bezsenności. Zatem bezsenność u dzieci z AS/HFA stanowi częsty i stresujący problem, współwystępujący z trudnościami emocjonalnymi i zaburzonym zachowaniem u tych dzieci.”[Zaburzenia snu u dzieci z Syndromem Aspergera i Autyzmem – Psychiatria.pl]

Reklamy

11 myśli w temacie “Zaburzenia snu u dzieci z autyzmem

  1. Genialne odkrycie. Zarwij noc. Potem spróbuj się skupić w ciągu dnia. Jeśli nie zaczniesz rzucać przedmiotami, nie będziesz wściekała to będzie to wręcz podejrzane. Pamiętaj – nie wolno Ci zasnąć.

    Polubienie

    1. Spokojnie, szukaj dobrego psychiatry, najlepiej neuropsychiatry. Trzeba wykluczyć epilepsję. U mojego syna podziałała celebrolizyna, gammalon i gliatilin. Podstawa to dobry neuropsychiatra, ktoś kto będzie nad wami czuwał. Też nie spałam tyle nocy, jak zaczął przyjmować leki, budzenie zaczęło ustępować (stopniowo) – teraz już śpi normalnie ale szczerze Ci współczuję, pamiętam koszmar tamtych dni.

      Polubienie

      1. Dziękuję….Psychiatra zapewniała że Rispolept pomoże…brak reakcji…pobudki 5-6 razy…litry herbatki….a ja już spać nie umiem-nawet jak Mały raz na jakiś czas śpi…ja się budzę…dopiero zaczynamy przygodę z autyzmem…a moje baterie już się nie ładują….mieszkam na wsi-dostanie się do dobrego specjalisty to zwykle podróż 100 km od domu(w jedna stronę) a terminy koszmarne-prywatnie wszędzie się nie da…..

        Polubienie

      2. My też mamy wszędzie daleko, po leki jeździmy raz na pół roku. Ale Rispoleptu nie przyjmowaliśmy. Chcesz adres to dam ci na fb, priv. Ale trzeba czekać ok. pół roku na wizytę, niestety. Rozumiem ból. Kiedy mój syn budził się co godzinę (od 3 miesiąca życia), spaliśmy razem. „Wyhodowałam” u siebie zaburzenia snu. Ale spaliśmy razem bardzo długo, tylko tak się wyciszał i zasypiał. Z wiekiem minie… Trzymaj się

        Polubienie

  2. Witam
    W poszukiwaniu środków i metod natrafiłam na ten post … I czy jest szansa na inf namiar na lekarza neuropsychiatre bo już brak nam pomysłów na sen syna z autyzmem 10 lat z góry dziękuję jeśli tak

    Polubienie

  3. Ech…, a czy te „zaburzenia snu” w ASD nie są czasem normą? Nie mówię o nerwicy, gdy wstaje się kilkanaście razy w nocy, żeby siuśnąć. Nie mam też na myśli depresji, gdzie o 4 rano jest pobudka i chodzenie do 9, po czym z powrotem do wyra. Myślę raczej o sytuacji dobrostanu, w której znajduje się człowiek z ASD. Mimo tego, może przesiadywać nad jakimiś łamigłówkami do 3 nad ranem a wstawać o 9. W grę wchodzi też sjesta. Pisał o tym Albert Einstein. Zawsze mawiał, że popołudniowa drzemka odświeża umysł. Pracował do późnych godzin nocnych i twierdził, że to właśnie po północy często wpadał na najciekawsze pomysły. Fajny był tekst o odkryciach amerykańskich chronobiologów w „Charakterach”. Twierdzą oni, że zaczynanie lekcji o 8 rano to zgroza. Co ciekawe – wielu wykładowców na uczelniach myśli podobnie. Rozruch następuje około 9:30-10:00. Ci ludzie są wcześniej otępiali, nawet jeśli spali regulaminowe 8 godzin.

    Polubione przez 1 osoba

    1. ASD – to spektrum, więc mieści się w tym otępiałość – jak w autyzmie, zaburzenia snu jak przy nadreaktywnościach, nerwicach, ADD, ADHD itp. – każdy coś ma, każdy musi wsłuchać się w siebie i znaleźć sposób właściwy dla swojego organizmu – tak myślę… jedni wolą wino, piwko – inni jak Grandin robią 100 brzuszków przed snem, jeszcze inni pracują w nocy i przesypiają kilka godzin rano – nie wiem, trzeba znaleźć sposób… z wiekiem przychodzi rozwiązanie – wtedy gdy już nie boimy się słuchać tylko siebie… Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s