Mała burza mózgów

Burza mózgów to doskonała metoda, którą można stosować w pracy z uczniami w celu wzbogacenia ich słownictwa, a także rozwinięcia umiejętności szybkiego myślenia

„To ćwiczenie zachęca też do generowania pomysłów, które następnie mogą zostać wykorzystane jako tematy prac pisemnych. Postaraj się dopilnować aby każdorazowo uczniowie postarali się stworzyć listę składającą się co najmniej dziesięciu lub więcej elementów.

Należy podkreślić, że podczas burzy mózgów nie powinno się zwracać uwagi na pisownię. Dobrze jest wyznaczyć kogoś do notowania pomysłów, tak aby dzieci z dysleksją mogły skupić się wyłącznie na ich generowaniu. Postaraj się urozmaicić ćwiczenie, korzystając na przemian z tablic do pisania kredą i flamastrem, a będzie to doskonała odmiana od ciągłego pisania w zeszytach. Niektóre dzieci myślą najefektywniej, gdy są w ruchu, toteż mogą stać i rzucać do siebie piłeczką (najlepiej taką, która się nie odbija, może to być piłeczka do gry w zośkę).

Do burzy mózgów wybierz temat, który będzie zgodny z zainteresowaniami twoich uczniów. Oto przykładowa lista:

  • nazwy gier komputerowych;
  • cele wakacyjnych podróży;
  • sprzęt sportowy;
  • rzeczy, które można zabrać na plażę;
  • samochody;
  • rasy psów;
  • piosenkarze,
  • ulubione przekąski;
  • koncerty;
  • mecze piłki nożnej;
  • udany weekend;
  • letnie wakacje;
  • karnawał;
  • podróż pociągiem;
  • zima” (Ried, Green, 2015);
  • piłkarze;
  • dinozaury,
  • ptaki;
  • wojownicy;
  • Pokemony;
  • bohaterowie z bajek;
  • przebrania;
  • dzikie zwierzęta;
  • kamienie szlachetne;
  • kopalnie;
  • udany bal;
  • kwiaty, kwiatki z łąki;
  • straszne, śmieszne maski;
  • udane urodziny;
  • pająki;
  • szczury;
  • czary;
  • narzędzia z  popularnej gry komputerowej Minecraft:
    • systemy oświetlenia, rudy, kopalnie, wyrzutnie, działa, mapy, windy, TNT, bloki, systemy zasilania, wykopy, wagoniki i ich stacje, obwody zegarowe, gorączka złota, atak zombie itp., (w Szwecji prowadzi się zajęcia w szkole z wykorzystaniem właśnie tej gry)
  • zjawiska przyrodnicze;
  • wulkany;
  • góry;
  • planety;
  • duchy, wampiry…
  • żołnierzyki;
  • broń rycerska: miecze, zbroje, kusze, strzały;
  • samoloty, lotniska;
  • zamki, lochy, mury obronne;
  • konie;
  • wojownicy ninja;
  • koty, wilki, nietoperze…
  • zapachy;
  • muzyka;
  • ulubione miejsce;
  • ulubiona książka;
  • zaginione skarby;
  • piraci; filmy o piratach, statki, broń, akcesoria…
  • ulubiony serial,
  • moda;
  • portale społecznościowe,
  • smartfony i najciekawsze gry na smartfon;
  • ulubione żelki, gumy do żucia, batoniki, czekolady;
  • najobrzydliwsza potrawa świata;
  • najmniejsze psy;
  • moja przytulanka z dzieciństwa;
  • ulubione ubrania;
  • najwstrętniejsze ubrania świata;
  • przywiązanie zwierząt do ludzi;
  • mądrość zwierząt domowych;
  • czarownicy i magowie;
  • znaki zodiaku;
  • najlepsze kryjówki w domu;
  • najciekawsze malowidła;
  • najciekawsze wiersze;
  • najlepsze zabawy w domu i na podwórku;
  • gotowanie i pieczenie;
  • ulubione kolory;
  • akcesoria księżniczek;
  • biżuteria, torebki, dodatki…
  • a gdybym był/a czarodziejem…
  • ulubiona piosenka;
  • straszna przygoda;
  • wróżki;
  • ulubione dyscypliny sportu;
  • żarty, wygłupy, śmieszne sytuacje z życia…
  • pomyłki;
  • kiedy zgubiłem/łam się w sklepie…
  • lato nad morzem, w górach, nad jeziorem, w lesie…
  • trujące grzyby…
  • największe rośliny;
  • najmniejsze zwierzęta…
  • obrzydliwe/piękne gady i płazy
  • węże i żmije;
  • patyczaki;
  • kosmos, grawitacja, planety…
  • rakiety;
  • podróż samolotem;
  • drony;
  • wehikuł czasu i podróże w czasie;
  • roboty, robotyka, chciałbym mieć robota do…
  • ptaki nocy;
  • inne wymiary;
  • znane fast foody;
  • straszne historie;
  • kawały;
  • najciekawsze miejsce na ziemi;
  • najzdrowszy owoc;
  • niezdrowe potrawy;
  • labirynty;
  • bunkry;
  • fortece;
  • legendy, baśnie, mity…
  • najpiękniejsze ogrody;
  • najstraszniejsze miejsca;
  • śmieszne miny,
  • dziwne dźwięki,
  • superbohaterowie, nadprzyrodzone moce, akcesoria …
  • co chciałabyś/chciałbyś zabrać na bezludną wyspę… dlaczego?
  • dżungla;
  • pustynia;
  • Arktyka;
  • Afryka;
  • niebezpieczne zawody;
  • wynalazki…
  • ulubione klocki;
  • ulubione czasopisma;
  • odmierzanie czasu, zegarki, zegary słoneczne, klepsydry…
  • cuda świata;
  • niewyjaśnione zdarzenia;
  • najładniejsze drzewo koło szkoły;
  •  delfiny, orki, rekiny, ośmiornice…
  • raki, kraby…
  • żuki, biedronki, ćmy, motyle, ważki, larwy, poczwarki …
  • budowa autostrad, domów, mostów…
  • szczeniaki, małe kotki, króliki, pisklaki…

źródło: Gavin Ried, Shannon Green: „100 i więcej pomysłów, jak pomóc dziecku z dysleksją”, HARMONIA UNIVERSALIS, Gdańsk 2015

Reklamy

6 myśli w temacie “Mała burza mózgów

  1. Witam, chcialabym podzielic sie info na temat programu Talkability z osrodka Hanen z Kanady. Jest on skierowany do rodzicow wysokofunkcjonujacych dzieci na spectrum, a jak wiadomo psychoedukacja to podstawa. Program otworzyl mi oczy I uspokoil, dodajac energii a przede wszystkim narzedzi do tereapii w domu z 2 dzieci. Polecam ksiazke Susan Fern pod tym samym tytulem. Nie sadze zeby byla dostepna w Polsce, ale moze jest mozliwosc zamowienia w internecie.
    http://www.hanen.org/CMSPages/PortalTemplate.aspx?aliaspath=%2fPrograms%2fFor-Parents%2fTalkAbility
    oraz ksiazka
    http://www.hanen.org/Guidebooks—DVDs/Parents/TalkAbility.aspx

    Przy okazji gratuluje bloga. Czytam z zaiteresowaniem, choc mam niekiedy odmienne zdanie (czy dobrze rozumiem ze SI jest niepotrzebna?…) Moj patent to psychoedukacja rodziny, SI, logopeda, ABA (social skills, terapeutka przychodzi raz na 2 tygodnie I syn ma tzw. playdate z innym chlopcem na spectrum, gdzie angazujemy ich we wspolna prace I ucza sie prawidlowych zachowan. Corka to samo, ale w przedszkolu, gdzie zaczyna sama juz rozpoczynac zabawe, wczesniej sie alienowala. Bardzo wazne, na ile to mozliwe, aby rodzic uczestniczyl we wszystkich terapiach, bo terapia w strikte tego slowa znaczeniu jest tylko konsultacja dla rodzica, glowna terapia jest w domu, no chyba ze rodzic sam jest z zawodu terapeuta:) no I oczywiscie podstawa to dobry wychowawca. Niestety niewiedza I brak swiadomosci wiele utrudnia, wszedzie. Dlatego trzeba cisnac szkole, bo to jest wlasnie wczesna interwencja. jest wiele rzeczy, ktore mozna zrobic nawet w zerowce. Tutaj (Kanada) jest cos takiego jak IEP, czyli Individual Educational Program I to nie prawda ze nie mozna go dostac nawet w zerowce. Mi zawsze chodzilo o Behavioural IEP, wiec trzeba byc bardza szczegolowym. Moje dziecko „programowo” nie ma narazie problemow, ale z zachowaniem bylo gorzej. Ponadto poprosilam o cotyg. dzienniczek, gdzie sledze jego rozwoj spoleczny, z kim sie bawi, jakie umiejetnosci spoleczne nabyl, a nad jakimi trzeba bardziej pracowac, czy inicjuje zabawe, czy nie itp. Nie dokonca tez zgadzam sie ze nie nalezy Dzieci stymulowac do zabawy z innymi. Poznalam doroslego z ASD, ma rodzine, jest kucharzem. Zapyany czy czul sie samotny w dziecinstwie, odpowiedzial ze tak I na tym polega chyba paradox. Ojciec , wrecz zmusil go do spotkan z innych chlopcem i w efekcie zawiazala sie przyjazn na lata. Oczywiscie spectrum jest szerokie I kazde dziecko jest inne. A ja nie jestem specjalistka, jedynie matka, wiec daleka jestem od dawania jakichkolwiek rad. Moje dzieci jednak maja troszke tzw. play skills, I wiem ze jest mozliwosc nauczenia ich wielu rzeczy. Ciagnie ich do innych Dzieci, ale nie maja social skills, co nie oznacza ze nie chca. A takze terapia SI – bardzo wazna ,bo OGROMNA role odgrywaja zaburzenia integracji sensorycznej, a co za tym idzie ich wplyw na zachowanie. Sa sposoby aby je zlagodzic.

    Pozdrawiam cieplo!
    Ola

    Polubione przez 1 osoba

    1. Pani Olu, całkowicie się z Panią zgadzam. Bardzo dziękuję za komentarz. My też wszystko wypracowaliśmy w domu. Trapia SI zrobiła się ostatnio w Polsce bardzo modna, więc nie szczędzę wpisów 😀 przy okazji przemycę trochę akademickiej wiedzy. Do pionu przywołują nas osoby z autyzmem (w zakładce BLOGI OSÓB Z AUTYZMEM). Gorąco pozdrawiam i życzę wytrwałości…Dziękuję za linki i podpowiedzi – jak widać u nas terapie to jedna wielka ruletka – nam się udało dzięki dobremu neuropsychiatrze i wskazówkom neurologopedki klinicznej – „umiejętności społeczne”traktujemy bardziej jako wychowanie, ponieważ rodzice tak naprawdę mogą coś wskórać i od ich inteligencji wszystko zależy – reszta to tylko marketing pseudoterapeutyczny… – tu brakuje prawdziwych fachowców… mój syn też nigdy nie czuł się samotny…

      Polubienie

      1. To prawda, jest bardzo duzy marketing pseudoterapeutyczny! Szczegolnie widze to tu po szalenstwie na punkcie naturopatow wszelkiej masci. Dobry, sprawdzony, odpowiednio edukacyjnie przygotowany i uczciwy terapeuta to jednak podstawa jesli chodzi o social skills. Rodzice nie zawsze sa przygotowani w tej kwestii, a nie zawsze literatura jest dostepna czy wszystko wyjasnia. Poza tym jak ze wszystkim, praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka – z innym dzieckiem, nie wylacznie w domu. Pozdrawiam serdecznie!

        Polubione przez 1 osoba

      2. Przepraszam, dopiero teraz doszlam do tego ze nasza „Occupational Therapy” to w PL odpowiednik terapii zajeciowej/ergoterapii. I to mialam na mysli kiedy pisalam o terapii SI, poniewaz czesc OT ma na celu zlagodzic wplyw zaburzen sensorycznych. To sa tez zajecia z motoryki, emocji, szeroko pojetych „life skills” itd. Czy to w PL jest gdzies dostepne? Trening umiejetnosci spolecznych, zaklada u nas w pierwszej kolejnosci nauke „tune in skills” czyli dostrojenia sie do sposobu myslenia neurotypowych. Jest piec etapow…ale to dlugi temat:)

        P.S. przepraszam ze sie troche madrze, ale zyje tematem I ciesze sie kiedy moge moja wiedze przekazac:) choc zdaje sobie sprawe ze najlepiej wiedza dotknieci autyzmem. Pozdro!

        Polubione przez 1 osoba

  2. Proszę pisać i się „mądrzyć” – dzięki temu mam wiele pomysłów i tematów do zastanowienia i opisania. Jeśli chodzi o terapie zajęciowe panuje w nich spory chaos – małe miasteczka takie jak nasze skazane są tylko na terapie w poradniach – a tam metody z lat 70-ych. W większych miastach różnie bywa – ale gdy pytam co się zmienia u dziecka po terapii x otrzymuję niejasne odpowiedzi… Ps w przypadku mojego syna, przy autyzmie bez mowy, z otępiałością – pomógł tylko neuropsychiatra (Cerebrolizyna (iniekcje), Gammalon, Gliatilin – Celebrolizyna w okresie dojrzewania również) – Cerebrolizyna: mowa (podniósł się język, pionizacja, zanik otępiałości i nadwrażliwości w sensie zaburzeń sensorycznych). Mowę „wycisnęła” neurologopedka kliniczna (również od dzieci z innymi niepełnosprawnościami) – później już żadna terapia nie była nam potrzebna (mowę do 5 klasy szlifowaliśmy w domu aż zaczął wyraźnie wypowiadać i w miarę po ludzku modulować głos – to już nasza 6-letnia orka). Syn kończy normalne gimnazjum, jest samodzielny – zakupy, wycieczki, spotkania z kolegami… kłótnie z bratem i bunt nastolatka… Tak podobno też leczą we Francji… ale zdania są podzielone – u nas poskutkowało, pozdrawiam 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s