Reklamy
Reklamy

Byłam niczym słownik. Wystarczyło, że raz zobaczyłam jakieś słowo na piśmie, a już jego pisownia utrwalała się we mnie i mogłam po nią sięgnąć w razie potrzeby. Tego talentu nie doceniano jednak w szkole. Nauczycielka myślała, że ściągam, gdy pisałam całe dyktanda bez jednego błędu. Rozmawiała ze mną na ten temat wyrozumiałym, mazistym głosem. Musisz zrozumieć. Czy możliwe jest, by… Nie jestem na ciebie zła. Tak się robi w szkole.

Wiele rozwlekłych, lepkich słów. Słów, które wyrażały, że „teraz jestem dla ciebie miła, mimo że się gniewam”. Czy to się w ogóle dało zrozumieć? Już lepiej by było, gdyby na mnie nakrzyczała. Z czystą złością dorosłych potrafiłam sobie radzić.

W świecie pani nauczycielki uczeń nie mógł być tak dobry z ortografii jak ja. Według pani nauczycielki tak się bałam popełnić błąd, że zaglądałam do książki podczas dyktanda. Ale mnie w życiu by nie przyszło do głowy, żeby ściągać. Zawsze przestrzegałam zasad, które mi przedstawiono, jeżeli tylko nie pozostawały w sprzeczności z moimi najważniejszymi potrzebami. Poza tym nie musiałam zaglądać do książki, umiałam i tak. Pani tłumaczyła mi, że można popełniać błędy, że jest to dozwolone. Nie rozumiałam, czego ona ode mnie chce, ale – żeby spróbować jej dogodzić i żeby mnie zostawiła w spokoju – zaczęłam specjalnie robić błędy. Używałam swojego uzdolnienia językowego do kalkulacji, które błędy są najbardziej prawdopodobne – zapomnieć, że po spółgłosce pisze się „rz” i napisać „kszew” zamiast „krzew” albo gdzie indziej napisać „ch” zamiast „h”. Bardzo przykładam się do tego, żeby produkować błędy w sposób wiarygodny i starałam się, żeby liczba błędów wahała się za każdym razem między jeden a trzy. Wydawało mi się, że tyle właśnie powinno ich być.

Dziwne były zasady, według których należało postępować w tym świecie. Trzeba było robić „tak jak nie jest”, pisać „rórza”, mimo że poprawnie jest „róża”. Pani była jednak zadowolona, a ja nadal byłam najlepsza w klasie z ortografii i miałam święty spokój. ~ Gunilla Gerland

Dostosowanie się do bycia innym

#arkusz #ASD #Asperger #AspieZaklinaczka #autyzm #czytanie #dostosowanie #edukacja #emocje #IPET #kolorowanie #komunikacja #lekcja #logopedia #metody #MikiLittleAspie #mindfulness #motoryka #mowa #nauczyciel #pedagog #percepcja #pozytywnyprzekazwspektrum #premium #przedszkole #psycholog #rewalidacja #rozwój #scenariusz #sensoryka #SI #społeczne #SylwiaBagińska #szkoła #terapia #tus #uczeń #umiejętnościspołeczne #uwaga #uważność #zabawa #zajęcia #ZespółAspergera #zmysły #ćwiczenia

Reklamy
Reklamy


Skomentuj

Wpisy na stronie

  • Gnębienie w szkole – istota gnębienia

    Integracja dla nas nigdy nie istniała… U Piotrka w gimnazjum na razie spokój. Nikt go nie zaczepia. Nie dla tego, że klasowi „koledzy”  stali się lepsi,…

  • Drogi prowadzące do autyzmu

    „Przyczyn wzrostu występowania autyzmu, podobnie jak przyczyna autyzmu w ogóle, jest nieznana (Stanlley. I. Greenspan, Serena Wieder). Znaczna część badań naukowych sugeruje, że leży ona…

  • Dyskomfort dyslektyka i przewaga autyka

    Większość ludzi twierdzi, że dysleksja nie istnieje – są tylko lenie ,debile i głąby. Inni, że problem leży w notorycznym robieniu błędów, które zniknie jeśli…

  • Dostrzegaj człowieka a nie jego dysfunkcję – „Plemię”

    Wczoraj w „Polityce” natknęłam się w jednym z artykułów na wzmiankę o ukraińskim filmie pt. „Plemię” – reżyserem jest Myroslav Slaboshpytskiy, (tytuł oryginalny „Plemya”, tytuł angielski…