Z chwilą postawienia u dziecka diagnozy autyzmu rodzi się wiele pytań. Najczęściej stawianym przez rodziców pytaniem jest: „Czy moje dziecko będzie chodziło do szkoły, uczyło się jak inne dzieci?”

„Z pewnością u dzieci pozostawionych samym sobie zaburzenia będą się pogłębiać stąd pierwszym kierunkiem oddziaływań, poza postawieniem diagnozy nozologicznej, jest podjęcie adekwatnych do obserwowanych u dziecka objawów interwencji medycznych, metabolicznych, immunologicznych, alergicznych, neurologicznych, enzymatycznych i innych, które stanowią podstawę dalszej pomocy terapeutycznej i edukacyjnej.

Drugą wymaganą płaszczyzną jest podjęcie przez rodziców trudu wychowania i nauczenia podstawowych umiejętności dziecka w młodszym wieku, niezależnie od jego dysfunkcji rozwojowych. Poniżej wymieniono jedynie kilka propozycji.

Pierwszą, na którą warto zwrócić uwagę jest wychowanie. Każde dziecko, w tym dziecko z autyzmem, wymaga roztropnego wychowania. Rodzina musi sobie uświadomić konieczność mądrego wychowania, a nie tylko zapewniania opieki. Dziecko powinno mieć jasny obraz tego, kto decyduje w domu. Dziecko potrzebuje ustalonych granic, zatem należy wyraźnie określić, co mu wolno a czego nie. W następnej kolejności istotne są:

– uczenie wykonywania prostych poleceń,

– wprowadzenie stałych obowiązków w domu;

– chwalenie nawet za oczywiste sukcesy;

– szukanie i wzmacnianie dobrych stron;

– pracowanie małymi krokami;

– stawianie celów bliskich i realnych do osiągnięcia;

– planowanie czasu wolnego;

– wprowadzenie w procesie wychowawczym kontrolowanej dyrektywności;

– czasowe wykreślenie ze słownictwa słowa „nie” na rzecz pozytywnych informacji – zamiast zakazywać, trzeba mówić, co dziecko ma robić;

– całkowita rezygnacja z telewizji, wideo, komputera do 3.-4. roku życia.

Kolejną propozycją do wykorzystania w pracy z dzieckiem z autyzmem jest struktura, a więc pewna powtarzalność, stałość, która wypływa z natury samego autyzmu.

Mając już przesłanki do tego, jak organizować proces wychowawczy, należy od samego początku uczyć dziecko podstawowych czynności samoobsługowych (samodzielne spanie, spożywanie posiłków, opanowanie treningu czystości i toaleta, wprowadzanie stałych obowiązków domowych).

Kolejną sferą intensywnej pracy jest komunikacja. Stanowi ona klucz do prawidłowego funkcjonowania społecznego oraz korzystania z edukacji w przyszłości.

Dom rodzinny to dla dziecka pierwsze, a często jedyne miejsce doświadczania kontaktów z innymi osobami. Jest naturalną i bezpieczną przestrzenią uczenia się bycia z innymi osobami. Dziecko z pewnością wiele się uczy przez obserwację, lecz pewne rzeczy trzeba mu wytłumaczyć, ponieważ samo – być może przez fakt bycia dzieckiem autystycznym – nie jest w stanie zrozumieć. Należy pamiętać, że mamy do czynienia najpierw z dzieckiem, a w dalszej kolejności z jego zaburzeniem. Stąd każde dziecko, niezależnie od swej niepełnosprawności, potrzebuje zabawy do harmonijnego rozwoju.

Do innych wskazań, które poprawią funkcjonowanie dziecka, można zaliczyć przestrzeganie prawidłowej diety; ograniczenie słodyczy, a najlepiej ich całkowite odstawienie, podobnie jak napojów gazowanych, sztucznie barwionych i konserwowanych produktów; zadbanie o oprzyrządowanie adekwatne do współwystępujących niepełnosprawności (Wolski, 2008).

Pomoc rodzinie oraz monitorowanie rozwoju dziecka to zadanie specjalistów należy ono do obowiązków nauczyciela wczesnego wspomagania rozwoju i stanowi pierwszy etap wsparcia terapeutyczno-edukacyjnego ze strony szkoły specjalnej. Z pewnością pomocnym elementem jest opracowanie wstępnej oceny rozwoju dziecka. Zobrazuje ona zarówno jego mocne strony, jak i występujące deficyty. Diagnoza taka będzie pomocna w podejmowaniu interwencji terapeutycznych, w wyborze odpowiednich metod i technik pracy indywidualnej i grupowej. W tym miejscu należy podkreślić, że intensywna praca zarówno w domu, jak i prowadzona przez specjalistów we wczesnym okresie rozwojowym może zahamować narastanie symptomów autystycznych, a w perspektywie ukierunkować rozwój dziecka na korzystanie szeroko rozumianej edukacji” (Andrzej Wolski, 2009).

 

 

 

Reklamy