180

Dla nauczycieli bywa niezrozumiałe, dlaczego uczeń z autyzmem osiąga z różnych przedmiotów nierówne wyniki. Może się również zdarzyć, że zależnie od dnia osiąga różne wyniki z tego samego przedmiotu.

„Uczeń wydaje się mało skupiony i niezainteresowany lekcją, a nawet sprawia wrażenie leniwego. Jednak w dobrze przygotowanym środowisku do nauki może wywrzeć na otoczeniu zupełnie inne wrażenie – pokazać, że doskonale rozumie wykładany materiał, opanował go i jest w stanie wszystko powtórzyć.

Ze względu na specyficzne zachowanie osoba z autyzmem bywa uznawana przez nauczycieli za niezbyt inteligentną, o czym czasami zostaje poinformowana bez ogródek. Może to być dla niej bardzo frustrujące, zwłaszcza gdy jest przekonana, że poradzi sobie z danym zadaniem. Niestety często spotyka się pedagogów, którzy w tych sprawach nie mają wystarczającego wyczucia i mogą wyrządzić uczniom ogromną krzywdę. W takich przypadkach konieczne jest dokładne wytłumaczenie nauczycielowi, gdzie leżą granice możliwości tych osób: jakie wymagania są w stanie spełnić, które zadania rozwiązać, a czego ze względu na zaburzenie nie będą potrafiły zrobić. Tylko w taki sposób można uniknąć nieporozumień związanych z nadmiernymi lub za małymi wymaganiami czy przykrymi uwagami.

Ówczesny dyrektor mojej szkoły zapytał mnie, gdy wręczał mi świadectwo maturalne, czy plotki, które słyszał, że chcę studiować medycynę, są prawdziwe. Bez oczekiwania na moją odpowiedź powiedział, że powinnam sobie odpuścić, bo przecież nie dam sobie rady, jestem zdecydowanie zbyt leniwa i za mało inteligentna na takie studia. Niestety, nie udało mi się po zakończeniu studiów odwiedzić szkoły, by przekonać dyrektora, że się mylił. Sprawiło mi ogromną przykrość, że wiadomość o moim wyborze zawodu rozniosła się, a moja decyzja była przez wszystkich odbierana jako zupełnie nierealna a w najlepszym wypadku była wyśmiewana. Dyrektor szkoły nie był jedynym nauczycielem, który mi o tym powiedział. Do dzisiaj nie wiem, co dawało im pewność, że w każdym razie nie zdołam osiągnąć wyznaczonego celu. Ja zaś chciałam koniecznie studiować medycynę i wiedziałam, że sobie poradzę. Na szczęście nie pozwoliłam, by ci pesymiści powstrzymali mnie przed podjęciem wybranych studiów. – Christine Preissmann (ZA)

Pomocne, a czasami wręcz konieczne, może być poinformowanie nauczyciela o zakresie zaburzenia ucznia, a także o jego specyficznych cechach i problemach, tak aby był lepiej rozumiany i otrzymywał odpowiednią pomoc. Nie można pominąć przy tym mocnych stron i szczególnych umiejętności osoby z autyzmem, która często jest bardzo dobrym obserwatorem i dysponuje dobrą pamięcią. Zatem w zadaniach, które wymagają tylko uruchomienia pamięci, bez konieczności rozumienia, może osiągnąć dobre wyniki, mimo że nie pojmuje materiału. Nauczyciel musi brać to pod uwagę przy sprawdzianach.

Ponadto konieczne będzie udzielenie pomocy uczniowi z autyzmem w ustaleniu kolejności wykonywania działań. Może on źle zrozumieć nie dość precyzyjnie podane polecenie lub nie zrozumieć go w ogóle. Takie sytuacje zdarzają się szczególnie w wyższych klasach, np. przy pisaniu wypracowań. Osobom z autyzmem największą trudność sprawia uchwycenie najważniejszych elementów, podczas gdy ortografia i gramatyka nie stanowią problemu, ponieważ opierają się na stałych zasadach, których można się nauczyć na pamięć. Również matematyka, z którą wiele z nich dobrze sobie radzi, może sprawiać problemy przy rozwiązywaniu zadań tekstowych. Często zadania te okazują się za trudne dla osób z autyzmem, ponieważ nie umieją one rozróżnić informacji ważniejszych od tych, które zostały celowo podane w tekście, by utrudnić rozwiązanie. Mimo znajomości zasad, a także mimo uzdolnień matematycznych osoby z autyzmem nie są w stanie ich rozwiązań – być może więc udałoby się znaleźć dla uczniów z autyzmem inne zadania, które tak samo dobrze sprawdziłyby ich wiedzę matematyczną? Wymaganie od nauczycieli, by wydawali jasne polecenia, oznacza również rezygnację – o ile to możliwe – z ironii lub z wieloznacznych wypowiedzi. Jeżeli nie można postąpić inaczej, nauczyciel od razu powinien wyjaśnić znaczenie tego, co powiedział. W przeciwnym razie musi zdawać sobie sprawę, że uczeń z autyzmem nie będzie w stanie zrozumieć ani odpowiednio wykonać polecenia. Jednoznaczność przekazu dotyczy również wypowiedzi pozostałych uczniów, których słowa mogą wywołać niepożądaną reakcję kolegi z autyzmem, zazwyczaj nieaprobowaną przez innych.

W którejś z wyższych klas jedna z koleżanek miała problem ze swoją teczką. Zaciął się w niej zamek, więc była przez jakiś czas zajęta jej zamykaniem. Ostatecznie zdenerwowana rzuciła nią i krzyknęła na całą klasę, że tą głupią teczkę powinno się wyrzucić do śmieci. Ja zrozumiałam to jako wezwanie. Wstałam, wzięłam teczkę z jej stolika i wyrzuciłam do śmieci, co natychmiast wywołało oburzenie innych uczniów, a ze strony nauczyciela uwagę w dzienniku. Nie miałam pojęcia, co zrobiłam nie tak i o co im wszystkim chodziło – a nie był to jedyny przykład takiego zachowania. W tej szkole byłam stracona, nie było przy mnie nikogo, kto by mnie chronił i wyjaśniał najważniejsze rzeczy. Z tego powodu powtarzały się często wpisy do dziennika, co później skutkowało złą oceną w rubryce „zachowanie” na moim świadectwie szkolnym. Wszyscy myśleli, że jestem zła i nie potrafię się zachować. Ponieważ było to zapisane czarno na białym, mój sprzeciw nie miał sensu. Poza tym i tak by nie zrozumieli, bo nie umiałabym im tego wytłumaczyć. Sytuacja była zatem beznadziejna, a ja sama nie mogłam już zrobić nic innego, niż tylko wyczekiwać z utęsknieniem końca szkoły” (Preissmann, 2015).

źródło: Christine Preissmann: Zespół Aspergera Jak z nim żyć Jak pomagać Jak prowadzić terapię”, GWP, Sopot 2015

Advertisements