pokemon-bulbasaur-3d-printed-planter-printaworld-2

W przypadku dziecka dotkniętego autyzmem – zachowującego się w sposób samostymulacyjny bodźce, których doznaje, są wskazówką – jak z nim pracować.

„W przypadku zachowań powtarzalnych lub perseweracji najistotniejsza jest przyjemność czerpana z danej czynności motorycznej. To co łączy albo co jest elementem wspólnym samostymulacji i perseweracji jest, fakt, że czynność motoryczna, taka jak ustawianie zabawek w linii prostej, albo otwierania i zamykanie drzwi, składa się  z czynników sensorycznych: bodźce zmysłowe, wynikające z powtarzania tego samego ruchu rękami, sprawiają dziecku przyjemność. Może też występować czynnik wizualny, jeśli dziecko otwiera i zamyka drzwi, dzięki czemu osiąga rytmiczny schemat ruchu” (Greenspan, Wieder, 2014).

Perseweracja (łac. perseveratio – obstawanie przy czymś) – objawy niektórych zaburzeń psychicznych, polegający na uporczywym powtarzaniu tej samej czynności (mogą być to słowa, zdania, skojarzenia, ale również fragmenty melodii lub omyłki), mimo zaniku wywołującej ją przyczyny (Bilikiewicz, Strzyżewski, 1992).

 Odkryj co o kreślona czynność dziecku daje

A zatem w przypadku ruchów powtarzalnych należy spróbować odkryć, co określona czynność dziecku daje. Czy je dyscyplinuje, czy zmniejsza stres, czy tylko wypełnia czas by nie nudziło się w samotności? Przyjrzyj się, jakie korzyści przynosi każdy składnik tej czynności – sensoryczny, motoryczny i emocjonalny.

W przypadku dzieci, które są na etapie werbalnym albo jeszcze na etapie przedwerbalnym, ale już potrafią rozpoznawać symbole wizualne, powtarzalne czynności mogą zawierać składniki symboliczne. (W przypadku osób dorosłych np. rozwiązywanie krzyżówek jest samostymulacyjnym, powtarzalnym zajęciem, które jest jednocześnie bardzo symboliczne i społecznie akceptowalne.) Obserwując dziecko, możemy też zauważyć inne elementy składowe tych zachowań.

Następnie powinniśmy postępować zgodnie z ogólnymi zasadami, wracając do podstawowego poziomu umiejętności dziecka i wykonując daną czynność motoryczną razem z dzieckiem, aby nawiązać z nim kontakt – np. wspólnie ustawiając samochodziki w linii prostej. Kiedy dziecko odczuwa już przyjemność z przebywania z nami, możemy tę czynność przekształcić w bardziej interaktywne działanie – naprzemienne podawanie sobie samochodzików. Aby zdobyć umiejętność wspólnego rozwiązywania problemów, musimy skomplikować tę czynność: poszukać określonego samochodu albo konkretnego miejsca, w którym należy samochód postawić. Możemy też zaproponować inny, konkurencyjny sposób ustawienia samochodów, np. w kształcie okręgu, co zapewne sprawi, że dziecko zaprzeczy ruchem głowy i nie zgodzi się na to, dzięki czemu stwarzamy okazję do rozpoczęcia negocjacji.

Potem możemy tej czynności nadać symboliczne znaczenie, wkładając do niektórych samochodów małe laleczki. Jeśli uda nam się dojść do tego poziomu i jeśli dziecko mówi, możemy podyskutować z nim na temat: Które samochody są lepiej zaprojektowane? Czy powinniśmy ustawić samochody jednego, czy drugiego koloru? Kiedy dyskutujemy i negocjujemy z dzieckiem, stymulujemy jego emocje, zaangażowanie, kreatywność i logiczne myślenie.

Jednocześnie możemy aktywnie pracować nad tym, że dziecko czerpie większą przyjemność z jednych czynności motorycznych niż z innych. Czy woli zajęcia precyzyjne, opierające się na umiejętnościach motorycznych, czy te, które wymagają równowagi i koordynacji albo obejmują wykonywanie mniej przewidywalnych czynności, takich jak rzucanie i łapanie piłki?

Należy powoli rozwijać zakres czynności motorycznych dziecka przez sprawiające mu przyjemność ćwiczenia motoryczne i sensoryczne, prowadzone trzy lub cztery razy dziennie, które rozwijają jego równowagę, koordynację prawej i lewej strony ciała oraz porządkowanie czynności  bez popadania w powtarzalne schematy.

Jak widać, bez względu na to, czy czynność jest samostymulacyjna, czy perseweracyjna, należy odczytać, jakie ma ona znaczenia dla dziecka i wykorzystać tę wiedzę, aby pomóc mu w osiąganiu kolejnych szczebli rozwoju – od samoregulacji aż do zajęć symbolicznych – przez cały czas poszerzając ten obszar układu nerwowego, który jest wtedy w użyciu.

Układ nerwowy każdego człowieka jest nieco inny. W przypadku dzieci z ASD i innymi zaburzeniami rozwoju najważniejsze jest wykorzystanie tych różnic, aby stymulować rozwój wszystkich zmysłów na coraz wyższych poziomach. Jeśli będziemy pamiętać o tej zasadzie i zawsze wracać do stanu samoregulacji, będziemy mogli wykorzystywać naturalne zainteresowania dziecka bez względu na to, jak nietypowe mogą się one wydawać, z korzyścią dla niego samego (Greenspan, Wieder, 2014).

źródło:

  • S. I. Greenspan, S. Wieder: „Dotrzeć do dziecka z autyzmem…”, WUJ, Kraków 2014
  • A. Bilikiewicz, W. Strzyżewski: „Psychiatria: podręcznik dla studentów medycyny”, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1992
Advertisements