Kiedy Piotrek miał trzy latka wybrałam się z nim do logopedy w naszym mieście. Logopedka po 20 minutach „badania” stwierdziła, że nic niepokojącego się nie dzieje „a chłopcy jak to chłopcy później zaczynają mówić ” i kazała zgłosić się za rok

Ta rozmowa jakoś  mnie nie uspokoiła, gorzej, zadziałała wręcz odwrotnie, mówiąc delikatnie. Wychodząc spojrzałam na sąsiednie drzwi, na których widniał napis „neurologopeda”. Po miesiącu byliśmy już na pierwszej wizycie właśnie u neurologopedy, gdzie dowiedziałam się, że artykulacja mówiąc w skrócie jest mocno zaburzona, język nie pracuje a jedyne co mówi mój syn to samogłoski a, o, u, e i czeka nas dużo pracy . . . katorżniczej pracy.

Jak dobrze wybrać terapeutę mowy?

Subskrybcja

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s