Mojemu młodszemu synowi z trudem przychodzi siedzenie na krześle. Po minucie kręci się, wierci i obraca jak gdyby siedział na rozżarzonych węgielkach. Siedzenie po turecku na podłodze nie zmienia jego sytuacji na lepszą – dalej jest niespokojny. (Diagnozowany jest w stronę hiperaktywności). Natomiast starszy syn ze zdiagnozowanym ASD, gdy musiał siedzieć na dywaniku w przedszkolu, czy w szkole – przewracał się bezwładnie na boki. Z ławek kościelnych spływał jak ze zjeżdżalni.

Co takim dzieciom zostawało w głowach po wykładach w niewygodnych pozycjach – łatwo się domyślić. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że każde siedzenie w bezruchu na twardej, zimnej podłodze czy ławce dla dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej jest torturą jaką serwują im niedoinformowani dorośli…

Siedzenie w kółku

„Wielu młodszym uczniom z trudem przychodzi spokojne siedzenie i utrzymanie uwagi podczas spotkania organizacyjnego z nauczycielem lub siedzenia w kółku na podłodze z takich powodów jak:

  • Słabe napięcie mięśniowe i wiotkie mięśnie nie mogą przeciwdziałać sile grawitacji w takim stopniu, aby umożliwić dziecku utrzymywanie wyprostowanej pozycji ciała.
  • Obniżona siła mięśni, zwłaszcza brzucha i prostowników grzbietu, powoduje zmęczenie, gdy następuje ich statyczny, niezmienny kurcz.
  • Mała świadomość ciała spowodowana słabą percepcją proprioceptywną doprowadza do trudności z utrzymaniem odpowiedniej pozycji ciała w przestrzeni.
  • Trudność w przetwarzaniu bodźców słuchowych i wzrokowych sprawia, że patrzenie na nauczyciela i słuchanie go oraz filtrowanie dźwięków z czasem staje się coraz bardziej męczące.
  • Problemy ze zmysłem dotyku powodują, że siedzenie na twardej podłodze lub cienkiej wykładzinie jest bolesne, a siedzenie blisko kolegów sprawia ryzyko niechcianego, lekkiego dotyku.

Wiele osób dorosłych ma te same problemy, zwłaszcza małą siłę mięśni posturalnych. Nic dziwnego więc, że tak wielu nauczycieli siedzi na krzesłach, podczas gdy dzieci siedzą w kółku! Siedzenie ze skrzyżowanymi nogami („po turecku”) jest szczególnie trudne dla uczniów ze słabym napięciem mięśniowym, wiotkimi więzadłami niską świadomością ciała i innymi problemami. Te dzieci opadają na podłogę, unosząc do tyłu miednicę (tyłopochylenie miednicy), wyginając kręgosłup w kształt litery C i przesadnie wyciągając szyję, aby mogły zobaczyć, co się dzieje. Jeśli sam spróbujesz przybrać taką postawę, zobaczysz, jak bardzo jest niewygodna, bez względu na to, gdzie siedzisz, osuń się w dół i zgarb. Następnie spójrz w górę i przekonaj się, jak widzisz, połykasz i oddychasz. Ta zaburzona pozycja może powodować ból pleców i szyi oraz przeszkadzać w oddychaniu i trawieniu.

Większość uczniów z takimi problemami będzie je kompensować, albo siedząc w bardziej dla niego stabilnej, choć niedopuszczalnej pozycji, albo często zmieniając postawę. Wiele małych dzieci ze słabym napięciem mięśniowym i niewielką siła, a także z luźnymi więzadłami w stawach kończyn dolnych wcześnie uczy się, jaka pozycja ciała stanowi najbardziej stabilną podstawę oparcia. Siedzenie na podłodze z nogami ułożonymi w kształcie litery W, z biodrami zwróconymi do środka i ciężarem ciała skierowanym na kolana i kostki, zapewnia bardzo szeroką podstawę i dostarcza wielu bodźców proprioceptywnych, gdyż dziecko opiera ciężar nie tylko na kościach miednicy, ale również na całej długości kończyn dolnych: bioder, kości udowych, kolan, łydek, kostek i stóp. Chociaż pozycja z nogami ułożonymi w kształcie litery W jest dość stabilna, nie sprzyja rozwojowi, gdyż obciąża stawy biodrowe i kolanowe, utrudnia rotację tułowia i jego mięśni oraz przeszkadza w krzyżowaniu się w linii środkowej. Inne dzieci przechodzą od siedzenia ze skrzyżowanymi nogami do siedzenia z nogami wyprostowanymi, układając odpowiednio kończyny, klękając, a w końcu obracając się na plecach lub brzuchu, angażując przy tym różne mięśnie posturalne, nie nadwyrężając jednak żadnego ich zespołu. Poruszanie się pomaga także zwiększyć liczbę bodźców proprioceptywnych i przedsionkowych, gdy dziecko usiłuje utrzymać równowagę.

Administracja szkolna powinna starannie rozważyć, w jakim wieku i jak długo dzieci powinny siadać na podłodze. Nie powinno się oczekiwać, że maluchy, które nie ukończyły 36 miesięcy, będą siedzieć w kółku (Copple i Bredekamp, 2009). Ponieważ wiele dzieci o specjalnych potrzebach ma poważne opóźnienia w rozwoju, także wiek, w których siedzenie w kółku będzie odpowiednie lub nawet możliwe w stadium ich rozwoju, może się znacznie opóźnić.

Siedzenie w kółku w przedszkolu powinno trwać 5-10 minut, w zależności od umiejętności poszczególnych grup uczniów do siedzenia i uczestnictwa w zajęciach. Co ciekawe, w niektórych przedszkolach siedzenie w kółku trwa 30 minut, a nawet dłużej, co jest zazwyczaj niewłaściwe z poznawczego i fizycznego punktu widzenia. Również spotkania organizacyjne nauczyciela ze starszymi dziećmi czasem trwają dłużej, niż większość uczniów może to spokojnie znieść” (Biel, 2015). O strategiach pomocy w związku z powyższym tematem opiszę niebawem w innym poście.

źródło: Lindsey Biel: „Integracja sensoryczna Skuteczne strategie w terapii dzieci i nastolatków”, WUJ, Kraków 2015

Reklamy