Problemy dziecka z dyspraksją

Problemy z planowaniem motorycznym nie są jedynymi przejawami dyspraksji. Dzieci nią dotknięte często, choć nie zawsze, nie radzą sobie z różnymi sytuacjami życiowymi. Mózg, który nie potrafi zorganizować bodźców dochodzących z ciała, zwykle ma też kłopot z organizacją wszelkich bodźców w sytuacjach, w których pojawia się wiele osób lub przedmiotów…

Dziecko z dyspraksją nie potrafi modulować wszystkich informacji i łatwo daje się nimi przytłoczyć, jego układ nerwowy może nie być w stanie poradzić sobie z napięciami tak, jak robią to inne dzieci. Ponadto jego reakcje bywają tak niewłaściwe, że czasami musi zrobić coś dwukrotnie i poradzić sobie z tym, co zrobił źle za pierwszym razem.

Jego schemat ciała jest tak słabo rozwinięty, że dziecko nie odczuwa wyraźnie swej fizyczności i ma prawdziwy kryzys tożsamości. Skoro nie wie dokładnie, kim lub czym jest, czasami boi się udawać lub fantazjować. Pewnego razu powiedziałam dziewczynce z dyspraksją, że wygląda jak księżniczka „Nie jestem księżniczką”! – załkała, „Jestem Pamela”. Wątła więź z tożsamością fizyczną skutkuje dużą niepewnością emocjonalną. Zaburzenie układu nerwowego uniemożliwia normalny rozwój osobowości. Zachowanie dziecka nie zaskarbia mu miłości ze stony innych, choć właśnie to taki maluch potrzebuje najwięcej miłości i wsparcia.

Większość z nas, osób potrafiących odnieść się do przedmiotów w sposób sprawny, nie ma pojęcia, jak groźne są wymagania motoryczne dla dziecka, które nie potrafi sobie z nimi poradzić lub w które musi wkładać wiele wysiłku, żeby sobie z nimi poradzić. Jeśli potrafimy sobie wyobrazić wykonanie jakiejś czynności, nie będąc jednocześnie w stanie jej wykonać, czujemy frustrację. To tak, jakbyśmy chcieli coś zjeść, mając obie ręce w gipsie. Dziecko z dyspraksją jest w pewnym sensie w potrzasku. Z jednej strony nie ma właściwej relacji z samym sobą, a drugiej – ze swym otoczeniem. Ma ograniczoną kontrolę nad swoim życiem i często czuje się bezsilne lub niekompletne. Czasami stara się wyrównać swoje szanse, kontrolując innych lub manipulując sytuacją. Czasami chroni swą tożsamość przez upór i odmowę współpracy.

Dzieci z dyspraksją często sądzą, że ich brak kontroli nad otoczeniem jest spowodowany czyjąś działalnością lub winą samego otoczenia. Czasami mówią: „Ściana mnie uderzyła” lub „Trzęsiesz krzesłem”. Za pomyłkę zawsze odpowiedzialny jest ktoś inny. Ołówek jest zły; papier jest niedobry. Ponadto niektóre dzieci z dyspraksją doświadczają niepewności grawitacyjnej – nawet ziemia jest wroga.

Dorośli – zwykle mając dobre intencje – często starają się narzucić swoją wolę takiemu sfrustrowanemu, niepewnemu i zdezorientowanemu (dezorientacja) dziecku. Swoje żądania dopasowują do jego poziomu inteligencji, a nie do zdolności planowania motorycznego. Gdy widzą, że radzi sobie z kilkoma umiejętnościami rozproszonymi lub z zaprogramowanymi ruchami, żądają, żeby inne rzeczy wykonywało równie dobrze. Nie zwracając uwagi na jego emocje, oczekują, że poradzi sobie ze stresem i zamętem, których jego układ nerwowy nie jest w stanie znieść.

Dziecko z dyspraksją nie jest gotowe pod względem neurologicznym do buforowania zagrożeń dla swojej tożsamości. Najmniejszy nawet problem, taki jak złamany ołówek, może doprowadzić do dramatycznej reakcji. Jeśli dziecko zbierze się na odwagę, spróbuje wykonać jakieś zadanie i doświadczy trudności, może już nigdy więcej się nie zdecydować na coś podobnego. Jego uczucie niepewności rośnie, gdy widzi, że inne dzieci radzą sobie z zadaniem, które jemu nie wychodzi. Nie może dziwić, że dzieci z dyspraksją często są na „nie”, wykazują upór i uciekają się do manipulacji.

Dziecko takie może być chwiejne emocjonalnie – w jednej chwili jest szczęśliwe, w drugiej płacze. Może próbować infantylnych zachowań, a także podchodzić do problemów w zbyt dziecinny sposób. Nie jest na tyle kompetentne pod względem neurologicznym, żeby zachowywać się odpowiednio do swojego wieku. Potrzebuje wsparcia rodziców i ich opieki przez dłuższy okres niż większość jego rówieśników. Dorosły powinien postarać się spojrzeć na świat jego oczyma.

Często najlepsza strategią w kontakcie z dzieckiem z dyspraksją jest niewywieranie na nie presji i ochrona przed porażką. Niech jego wewnętrzny popęd nim kieruje, o ile jest to kierunek konstruktywny. Niech się rozwija we własnym tempie, skoro nie może w cudzym. Pozwól dziecku unikać zadań, które go przerażają. Zrozum je, chroń i stwarzaj mu sznase dostosowania do jego poziomu. Przede wszystkim jednak udaj się po pomoc do specjalisty w zakresie integracji sensorycznej, dzięki któremu będziesz mógł pomógł dziecku w sposób optymalny (Ayres, 2018).

źródło: A. J. Ayres, Dziecko a integracja sensoryczna, Harmonia Universalis, Gdańsk 2018

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: