Obecnie nie ma pojedynczej metody, która byłaby właściwa dla wszystkich dzieci z autyzmem; nauczyciele muszą eksperymentować, aby przystosować metody do indywidualnego dziecka ~ Dr Simon Baron-Cohen

Pragnęłam takiej szkoły, w której mógłby być sobą, w której nie dokuczano by mu z tego powodu, że jest inny gdzie by go rozumiano. Lecz przede wszystkim pragnęłam szkoły, gdzie cierpliwie pracowano by, aby do niego dotrzeć. Gdyby udawało się do niego dotrzeć, byłabym pewna, że jest w stanie poczynić duży postęp i w konsekwencji bardziej uniezależnić się od nas. Największym naszym zmartwieniem było, że gdyby jego edukacja nie powiodła się, nie byłby w stanie żyć samodzielnie, gdy się zestarzejemy lub gdy opuścimy ten świat.

Dawniej panowało przekonanie, że autystyczne dzieci są „niewyuczalne”. Rezultatem takiego nastawienia było umieszczenie dzieci z autyzmem w odizolowanych oddziałach instytucji dla upośledzonych umysłowo, a brak postępu był dowodem na ich niewyuczalność. Gdy takie założenia zostały zakwestionowane w przypadku dzieci upośledzonych umysłowo i ogłoszone niesłusznymi, zmieniło się również podejście do autyzmu w tym względzie. Obecna dowody wskazują na to, że w zasadzie nie ma dzieci, których nie dałoby się uczyć, niezależnie od ich poziomu umysłowego. Dominująca zasadą jest dostosowanie edukacji do jednostki, a dowodem na wyuczalność jest czyniony postęp, niezależnie od jego stopnia, czy tempa.

Programy

Subskrybcja

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s