Hans Asperger: 

Normalne dzieci opanowują niezbędne nawyki społeczne, nie zdając sobie z nich sprawy, uczą się instynktownie. Właśnie owe instynktowne relacje są zaburzone u dzieci z autyzmem. Adaptacja społeczna musi się dokonywać przez intelekt (Asperger, 1994/19991, s.58).

Prognoza dotycząca rozwoju myślenia społecznego

Istnieją dwa sposoby nabywania umiejętności – poprzez intuicję i poprzez instrukcję. Dzieci i dorośli z zespołem Aspergera muszą się nauczyć konkretnych umiejętności społecznych. Zalecam, by proces uczenia obejmował omówienie uzasadnienia konkretnej reguły społecznej. Dziecko z ZA nie zmieni swojego zachowania, jeśli nie będzie ku temu logicznego powodu. Nauka powinna polegać na wspólnym dokonywaniu odkryć w świecie społecznym. Osoba z ZA jest jak antropolog prowadzący badania w nowo odkrytej kulturze, „nauczyciel” zaś, czy też przedstawiciel owej kultury, musi odkryć i docenić perspektywę, inny sposób myślenia i kulturę osoby z ZA. Ważne jest, by nie dokonywać ocen wartościujących, nie twierdzić, że któraś z tych kultur jest lepsza.

Osoby z zespołem Aspregera mogą uważać innych ludzi za fanatyków społecznych, którzy zakładają, że każdy potrafi (i powinien) prowadzić życie towarzyskie bez wysiłku, a ktoś, dla kogo życie towarzyskie nie stanowi priorytetu i kto nie dąży w tym względzie do doskonałości, musi mieć jakiś defekt, w związku z czym trzeba go wyśmiać i poprawić. Te dwie kultury muszą osiągnąć kompromis. Przedstawiciele typowej kultury komunikują się za pomocą „telegramów społecznych”, zakładając, że druga osoba potrafi uzupełnić brakujące informacje. Tymczasem takich założeń nie wolno dokonywać podczas interakcji społecznych z osobą z ZA.

Otoczenie skarży się czasami, że osoba z ZA nie potrafi wyjaśnić, dlaczego zrobiła coś wbrew kodeksowi społecznemu; tymczasem inni ludzie również mają trudności z wyjaśnieniem wyjątków w kodeksie społecznym czy przyczyn niektórych swoich zachowań (Attwood, 2013).

Zastanawiając się nad rokowaniem dotyczącym umiejętności interakcji społecznych, Hans Asperger pisał:

Dzieci te (dzieci z ZA) zapamiętują zasady etykiety w bardzo rzeczowy sposób w jaki będą je potem stosować – zupełnie jakby robiły rachunki. Im bardziej obiektywna jest dana zasada (np. ma formę schematu, który obejmuje wszystkie możliwe warianty codziennych zajęć i którego jak najdokładniej muszą się trzymać obie strony), tym lepiej. Tak więc to nie dzięki nawykowi, który powstaje nieświadomie i instynktownie, lecz poprzez świadome, intelektualne ćwiczenia, trudną, wieloletnią i obciążoną konfliktami pracę można osiągnąć możliwie najlepszą asymilację ze społeczeństwem, która w miarę osiągania dojrzałości intelektualnej będzie jeszcze pełniejsza (Asperger, 1938, s. 10).

Stopniowo osoba z zespołem Aspergera może stworzyć mentalny zbiór doświadczeń i zasad społecznych. Jest to proces podobny do uczenia się języka obcego, ze wszystkimi problemami związanymi z wyjątkami od zasad wymowy i gramatyki. Niektórzy dorośli z ZA uważają, że w rozmowach towarzyskich używa się zupełnie innego języka, którego nie rozumieją i którego nikt im nie objaśnił.

Ja posługuję się w tym kontekście metaforą społecznej układanki składającej się z pięciu tysięcy elementów. Normalni ludzie mają na pokrywce pudełka obrazek ułożonych puzzli, a więc mają wrodzoną zdolność polegająca na tym, że wiedzą jak się odnosić do innych i jak nawiązywać z nimi kontakty. Układają społeczne puzzle bez większych trudności w dzieciństwie. Mogą polegać na obrazku na pudełku, czyli intuicji, żeby rozwiązać jakikolwiek problem społeczny. Dziecko z ZA nie ma takiego obrazka i stara się określić sposoby połączeń oraz wzory na podstawie doświadczenia i – miejmy nadzieję – wskazówek od innych. W końcu pewne kawałki układanki społecznej zaczynają do siebie pasować, tworząc małe niepowiązane ze sobą fragmenty, i po trzydziestu lub czterdziestu latach wzorzec zostanie rozpoznany i układanie nabiera tempa. Niektórzy dorośli z zespołem Aspergera ostatecznie całkiem dobrze radzą sobie w towarzystwie, a inni ludzie nie zdają sobie nawet sprawy z tego, ile trzeba było mentalnej energii, wsparcia, zrozumienia i uczenia się, aby osiągnąć taki sukces (Attwood, 2013).

Liane Holiiiday Willey, w autobiografii:

Spoglądając wstecz, przypominam sobie ludzi, którym musiało zależeć na przyjaźni ze mną. Widzę znanego mi chłopca, zupełnie jakby to było wczoraj. Pamiętam jego twarz i miny, jakie robił, gdy rozmawialiśmy. Gdyby dzisiaj tak na mnie patrzył, myślę, że zobaczyłabym, jak bardzo był miły i łagodny. Nie mieliśmy ze sobą zbyt dużo do czynienia wtedy, gdy była ku temu okazja. Przegapiłam jego ofertę przyjaźni. Dzisiaj bym jej już nie przeoczyła. Dzisiaj wyraz jego twarzy byłby dla mnie zrozumiały (Willey, 1999, s. 61-62).

źródło: Tony Attwood: „Zespół Aspergera Kompletny przewodnik”, HARMONIA UNIVERSALIS, Gdańsk 2013

Reklamy