Dla wielu autystycznych dzieci nauka mowy i nauka wchodzenia w interakcje z innymi jest ogromnym wyzwaniem. Możemy im pomóc, jeśli będziemy pamiętać o tym, by nie zalewać ich potokiem słów

„Kiedy Allen rozpoczął naukę pierwszych skryptów, nie rozumiał znaczenia słów – nie tylko nie wiedział, że słowo „sok” oznacza napój w kartoniku ale nie pojmował także, co znaczy „pić”, „dobry” czy „zabawa”. Dlatego nauczyciel nie używał w swoich komentarzach żadnych dodatkowych, niezrozumiałych dla chłopca słów poza tymi trzema, których chłopiec uczył się ze skryptów. Kiedy po odsłuchaniu skryptu „Koń” Allen podchodził do nauczyciela i patrzył na niego, ten entuzjastycznie powtarzał słowo „Koń!”, uśmiechał się i szybko sadzał chłopca na koniku na biegunach. Dzięki takiemu ograniczeniu bodźców językowych Allen miał większą szansę, by nauczyć się znaczenia tych słów. Z czasem kiedy słownictwo Allena było nieco bogatsze, nauczyciel zaczął dodawać do swoich wypowiedzi nowe słowa, np. „Sok – mm, dobry!”.

Poznałyśmy wiele dzieci z autyzmem i możemy potwierdzić, że niewielka ich część we wczesnym dzieciństwie wychowała się w środowisku ubogim pod względem językowym (np. sieroty). Dzieci z autyzmem przeważnie mają rodziców i rodzeństwo, którzy ciągle do nich mówią czy też rozmawiają ze sobą i cały czas pokazują, jak nawiązać interakcje z innymi osobami. Jednak większość dzieci z autyzmem nie potrafi skorzystać z tych doświadczeń i nie próbuje mówić ani nawiązywać poprawnych relacji z otoczeniem, dopóki nie zostaną zastosowane specjalne techniki uczenia. Jeśli kiedyś uczyłeś się języka obcego, z pewnością pamiętasz, że na początku byłeś w stanie zrozumieć jedynie kilka prostych słów wypowiadanych wolno i wyraźnie, a zrozumienie żywo prowadzonej rozmowy było poza twoim zasięgiem. Dla wielu dzieci z autyzmem nauka mowy i nauka wchodzenia w interakcje z innymi jest ogromnym wyzwaniem. Możemy im pomóc, jeśli będziemy pamiętać o tym, by nie zalewać ich potokiem słów.

Interakcje społeczne a inne aktywności

Chociaż nabycie umiejętności nawiązywania interakcji społecznych jest dla osób z autyzmem szczególnie ważne, nie jest to jedyna umiejętność, którą powinny opanować. Dzieci z autyzmem muszą nauczyć się także zabawy zabawkami, codziennych czynności, takich jak jedzenie, kąpanie się czy ubieranie, wykonywania prostych poleceń, naśladowania ruchów i słów innych osób oraz rozumienia mowy („Pokaż…”, „Daj mi…” czy „Chodź tu”). Ponieważ zadania związane z interakcjami społecznymi są dla dzieci z autyzmem wyjątkowo trudne, należy bardzo ostrożnie planować liczbę i czas trwania interakcji – chcemy przecież mieć pewność, że kontakty z innymi wciąż będą dla dziecka atrakcyjne. Skompensowanie zbyt wielu trudnych zdań może spowodować u dziecka wybuch złości, unikanie tych zadań i skojarzonych z nimi osób. Dobrze jest więc przeplatać interakcje społeczne z innymi aktywnościami, takimi jak układanie puzzli, nauka gry na komputerze, naśladowanie ruchów osoby nagranej na video czy dopasowywanie figur według koloru lub kształtu” (McClannahan, Kranz 2016).

źródło: dr Lynn E. McClannahan, dr Patricia J. Kranz: „Uczenie dzieci z autyzmem prowadzenia konwersacji…”, Instytut Wspomagania Rozwoju Dziecka, Gdańsk 2016

 

Reklamy