1026163.large

Ple ple ple ple – bach bach bach.

„Dwa największe błędy w dyscyplinowaniu małych dzieci popełniane przez rodziców i opiekunów to 1) za dużo gadania i 2) za dużo emocji. Traktowanie dzieci jak małych dorosłych i wpadanie w kaznodziejski ton przynosi złe skutki dlatego, że nadmiar informacji powoduje u dzieci irytację, dezorientację i zmęczenie, co zmniejsza szansę na to, że będą one nas słuchać. Niekończące się trajkotanie prowadzi też do syndromu „mówisz – perswadujesz – kłócisz się – krzyczysz – bijesz”.

Dlaczego nadmiar emocji u rodziców niekorzystnie wpływa na dyscyplinę?

Dzisiaj często słyszy się, że dobrze jest „wyrzucić wszystko z siebie” i okazywać swoje uczucia. Nowoczesna psychologia zdaje się hołdować uniwersalnemu zaleceniu „Pokaż swoje prawdziwe ja i nie tłum swoich uczuć”.

Czy to jest dobra rada dla rodzica?

Powiedzmy, że pół na pół. Oto ta dobra połowa: jeśli żywisz pozytywne uczucia wobec dziecka, okazuj je bez wahania. Wyrażaj swoją miłość i wydzielaj pochwały. W ten sposób dziecku nie zaszkodzisz, wręcz przeciwnie – zrobisz coś dobrego.

Jednak jest jeszcze zła strona uzewnętrzniania swoich uczuć – dotyczy to sytuacji, kiedy rodzic jest zły na swoje dzieci. Brak kontroli nad sobą w takich sytuacjach może być problemem, ponieważ rozeźleni rodzice często dokonują złych uczynków. Rozeźleni rodzice mogą wrzeszczeć, krzyczeć, poniżać i dręczyć, mogą także narazić dzieci na fizyczny ból. Metoda 1-2-3 w równym stopniu skupia się na opanowaniu gniewu u rodzica, co na zapanowaniu nad zachowaniem dziecka” (Phelan, 2015).

źródło: Dr Thomas Phelan: Wychowawcze czary-mary…”, Helion, Gliwice 2014

Reklamy