Reklamy
Reklamy
Reklamy

Jak własna wyobraźnia może podnieść sprawność czy odporność człowieka, pomóc mu uwolnić się z fobii, a nawet bólu

OKIEM UMYSŁU

Zadanie jest proste: zamknij oczy i przypomnij sobie, jak wygląda bliska ci osoba, której akurat nie ma obok. Jaki ma kolor włosów i fryzurę? Ja ki kształt twarzy, nosa i ust? Udało się?
Zapewne tak. Zazwyczaj nie nastręcza to większych trudności. Człowiek z dużą łatwością może „okiem umysłu” zobaczyć osobę czy obiekt, którego w danym momencie nie ma w pobliżu. Takie mentalne obrazy to wyobrażenia, czyli umysłowe reprezentacje pojawiające się w wyobraźni. I nie ograniczają się wyłącznie do obrazów. Większość ludzi umie zanucić w myślach ulubioną melodię, poczuć smak cytryny, zapach świeżo skoszonej trawy, dotyk papieru ściernego, a nawet przywołać odczucia doznawane podczas jakiejś aktywności fizycznej.

Albert Einstein powiedział kiedyś, że dzięki logice człowiek może dotrzeć z punktu A do punktu B, ale wyobraźnia zaprowadzi go wszędzie.

Wąż między jawą a snem


Najczęściej przy tworzeniu wyobrażeń ludzie korzy stają z informacji zapisanych w pamięci. Jednak, jak pisze prof. Tomasz Maruszewski w „Psychologii poznania”, mogą powstawać na bazie elementów, które pamięć zawiera. Osoba z bogatą wyobraźnią jest więc w stanie stworzyć wyobrażenia zdarzeń, których nie doświadczyła (np. jak by to było polecieć w kosmos), lub obiektów nieistniejących (np. psa z dwiema głowa mi). Takie umiejętności pozwalają analizować przeszłe wydarzenia, planować przyszłość czy fantazjować
o rzeczach, które nigdy się nie wydarzą. Niektórzy naukowcy uważają, że to właśnie używanie wyobraźni pozwoliło gatunkowi ludzkiemu zdominować świat.


A na pewno przyczyniło się do powstania wielu dzieł sztuki czy odkryć naukowych. Niemiecki chemik Friedrich August Kekulé von Stradonitz opisywał, że gdy był na granicy jawy i snu (tzw. hipnagogia) doświadczył wizji węża łapiącego własny ogon. Dzięki takiemu mentalnemu obrazowi opisał później pierścieniową budowę benzenu. Jak wynika z badań zespołu Daniela Reisberga z Reed College w Portland, ludzie różnią się jednak między sobą łatwością, z jaką tworzą obrazy umysłowe. W ostatnich latach potwierdzono to także dzięki badaniom z użyciem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI).
Neuropsychologowie szacują, że wyobrażenia obrazowe uruchamiają 90 proc. tych samych rejonów mózgu, które odpowiadają za rzeczywiste zadania percepcyjne. Potwierdzeniem tego, że te same rejony mózgu biorą udział w wyobrażaniu i działaniu, są także wyniki badań Petera Domineya i jego zespołu z francuskiego Stem Cell and Brain Research Institute. W badaniach tych pacjenci z uszkadzając mózg chorobą Parkinsona proszeni byli o powtórzenie sekwencji ruchów palcem.

Wyobrażenie sobie, że człowiek coś robi, uruchamia 90 proc. rejonów mózgu, które są aktywne, gdy naprawdę to robi.

Zgodnie z przewidywaniami wykonywali je wolniej niż osoby zdrowe. Zaskakujące było jednak to, że więcej czasu zajmowało im również wyobrażanie sobie tej czynności.

W innych badaniach wykazano także, że część osób, które doznały uszkodzenia wzrokowej kory mózgowej, na przykład w wyniku wylewu, poza problemami ze wzrokiem ma także upośledzoną umiejętność tworzenia wyobrażeń obrazowych. Czy oznacza to, że wyobrażanie może symulować widzenie lub ruch i wpływać na nasze funkcjonowanie podobnie jak rzeczywiście wykonywana czynność lub rzeczywiste spostrzeżenie? Stephen Kosslyn i Samuel Moulton z Uniwersytetu Harvarda uważają, że jednym z najbardziej niezwykłych aspektów wyobraźni jest to, że człowiek za jej pomocą może dotrzeć do swojej pamięci niejawnej, czyli tej, której przejawy odnajduje raczej w zachowaniu niż świadomym odtwarzaniu zapamiętanych informacji.

Reklamy

Trening mentalny może pomóc przy uczeniu się nowych czynności lub doskonaleniu umiejętności opanowanych wcześniej. Nie można nim jednak zastąpić treningu prawdziwego.

Wykazano na przykład, że wyobrażenie sobie czynności sięgania po jakiś przedmiot zajmuje podobną ilość czasu co jej wykonanie. W innym badaniu uczestników z jednej grupy poproszono o wyobrażenie sobie przejścia określonego dystansu i naciśnięcia przycisku, kiedy dotrą do celu. Druga grupa rzeczywiście wykonywała to zadanie. Czasy działania obu grup były zbliżone. Jednak gdy badani mieli zrobić to samo, ale z wyobrażonym lub rzeczywistym obciążeniem na plecach, wyobrażanie sobie przejścia trasy zajęło więcej czasu niż rzeczywiste jej pokonanie. Przejście dystansu trwało zaś tyle samo, co bez obciążenia. Wyobrażenia nie uwzględniały tego, że można po prostu włożyć w wykonanie zadania więcej energii, ale dzięki temu utrzymać tempo równe temu bez dodatkowego ciężaru. Kosslyn i Moulton sugerują więc, że wyobraźnia nie jest prostym odwzorowaniem zawartości pamięci, ale raczej odzwierciedleniem naszych oczekiwań, zakładających np., że ludzie z obciążeniem idą wolniej.


Wyobrażenia stosowane są także jako tzw. mnemotechniki, czyli metody ułatwiające zapamiętywanie. Przykładem jest znana od starożytności metoda miejsc, wyobrażeń interakcyjnych czy słów wieszaków. Większość z nich oparta jest na tworzeniu w wyobraźni związku między informacjami, które chcemy zapamiętać, a listą haseł (np. miejsc na znanej nam trasie czy słów kluczy), które już wcześniej były zapisane w naszej pamięci. Badania, także te prowadzone przez autorkę z Justyną Olszewską z University of Wisconsin, pokazują również, że tworzenie żywych obrazów mentalnych zapamiętywanych treści (np. lista słów) nie tylko podnosi poprawność przypominania, ale dodatkowo redukuje tendencję do fałszywego odtwarzania treści, których nigdy nie zapamiętywaliśmy, a które są jedynie powiązane znaczeniowo z zapamiętywanymi. Wykorzystanie wyobraźni podczas zapamiętywania okazywało się pomocne także dla osób z zespołem Downa czy osób z uszkodzeniami mózgu, u których wspomagano w ten sposób m.in. pamiętanie
o zażywaniu lekarstw.
Wytłumaczenie wpływu wyobraźni na pamięć odnaleźć można w teorii podwójnego kodowania Allana Paivio. Zakłada ona, że każdy z nas zapisuje rzeczywistość w umyśle w dwóch kodach: werbalnym (słowa) i niewerbalnym (obrazy). Mimo że niezależne oba kody mogą być aktywowane jednocześnie. I to właśnie sprawia, że tworzenie wyobrażeń zapamiętywanych informacji polepsza pamięć. Dzięki temu np. lista zakupów, którą staramy
się zapamiętać, będzie przechowywana zarówno w kodzie werbalnym (nazwy produktów z listy), jak i jako skojarzone z nimi obrazy tych produktów stworzone w wyobraźni. W sklepie będziemy więc mieli dwie ścieżki dostępu do informacji.

Zwycięstwa w głowie


Ostatnie kilkadziesiąt lat pokazało, że wyobraźnia, wykorzystana w tzw. treningu mentalnym, może być także drogą do uczenia się nowych czynności lub doskonalenia umiejętności opanowanych wcześniej. Kibice sportowi pewnie nieraz widzieli, jak sportowcy wykorzystują wyobraźnię np. podczas zawodów w skoku wzwyż – tuż przed startem przechodzą w wyobraźni przez rozbieg i odbicie, akcentując to specyficznymi ruchami rąk. Kosslyn i Moulton sugerują, że podstawowym założeniem treningu mentalnego jest to, że w jego trakcie powstają i zostają zapisane w pamięci reprezentacje umysłowe ćwiczonych ruchów czy czynności, które później pomagają je wykonać. Osoba wyobraża sobie także wszelkie odczucia, które mogą temu towarzyszyć.


Czy to możliwe, że wyobrażanie sobie, iż trafiam piłką do kosza, podnosi moje rzeczywiste umiejętności gry w koszykówkę?
Nauka rozwiewa tego typu wątpliwości, pokazując, że użycie wyobraźni w czasie treningu mentalnego przynosi efekty. I to zaczynając od najprostszych form treningu. Guang Yue i Kelly Cole z University of Iowa pokazali bowiem, że wyobrażanie sobie ruchów palcem (20 treningów) doprowadziło do wzrostu siły mięśni o 22 proc., podczas gdy to rzeczywiste ćwiczenia przyniosły 30-proc. poprawę. Co więcej, trening w wyobraźni zadziałał nawet, kiedy mięśnie zostały czasowo sparaliżowane, by nie można było wykonywać nimi żadnych mikroruchów.
Wiele badań wskazuje również na sporą skuteczność połączenia fizykoterapii i mentalnego treningu motorycznego u osób po udarach czy cierpiących na chorobę Parkinsona. Czynnikiem wpływającym na sukces tego typu oddziaływań jest jednak także motywacja pacjenta.
Trening mentalny działa także przy bardziej skomplikowanych czynnościach. Robert Woolfolk i jego współpracownicy z Rutgers University pokazali np., że wyobrażanie sobie zakończonego sukcesem wbicia piłeczki golfowej do dołka podniosło skuteczność trafień o niemal 35 proc. (za to badani proszeni o wizualizowanie chybienia pogorszyli swoje wyniki o ponad 21 proc.). W późniejszych eksperymentach podobną poprawę skuteczności uzyskano, gdy badani wielokrotnie oglądali nagrania przedstawiające ich samych trafiających do dołka, co potwierdza bliskie związki między wyobraźnią a widzeniem. Niech nikt się jednak nie łudzi, że leżąc na kanapie i myśląc o konkretnej aktywności fizycznej zostanie kolejnym Tigerem Woodsem czy Michaelem Jordanem. Mimo że większość badań nad skutecznością treningów mentalnych pokazuje ich pozytywne skutki, to istnieją pewne ograniczenia. James Driskell z Rollins College wraz ze współpracownikami przeprowadził przegląd badań nad ich skutecznością. Podstawowy wniosek jest taki, że treningiem mentalnym nie można zastąpić prawdziwego, jednak jest on lepszy niż żaden. Wydaje się, że właśnie dlatego tego typu ćwiczenia są popularne wśród muzyków – Kosslyn i Moulton opisali przypadek znanego saksofonisty jazzowego, który ćwiczył w ten sposób podczas długich podróży samolotowych w trasie koncertowej. Dużą rolę gra tu także systematyczność, bo dobroczynny wpływ treningu mentalne – go jest ograniczony czasowo. Jego skuteczność spada o połowę już po 2 tygodniach od ostatniej sesji, a po 3 tygodniach po efektach nie ma śladu.

Wyobrażanie sobie emocji może upodabniać reakcje fizjologiczne do obserwowanych podczas doświadczenia rzeczywistych emocji.

Pocieszające jest zaś to, że optymalna długość jednorazowego treningu w wyobraźni to tylko 20 minut. Ważnym aspektem ćwiczeń mentalnych jest także oszczędzanie energii – zarówno fizycznej, jak i umysłowej. Zespół Edwarda Warburtona z University of California wykazał na
przykład, że występ tancerzy, którzy podczas części treningów jedynie markowali wykonanie układu choreograficznego, przechodząc przez niego w wyobraźni, został oceniony wyżej niż
występ ich kolegów ćwiczących układy w pełni. Badacze sugerują, że tancerze ćwiczący w wyobraźni byli mniej zmęczeni, a dzięki temu wypadli lepiej.

Na właściwych torach


Wyobrażenia charakteryzują się trzema cechami – są realistyczne, do pewnego stopnia podlegają kontroli człowieka, a co najważniejsze, są powiązane z emocjami – mogą wywoływać różne uczucia i wpływać na reakcje fizjologiczne. Wykazano na przykład, że wyobrażanie sobie bólu innej osoby prowadzi do odczuwania doznań bólowych i angażuje podobne obszary mózgu, jak rzeczywisty ból, co najprawdopodobniej jest podstawą empatii. Także wyobrażanie sobie emocji może upodabniać reakcje fizjologiczne (np. tętno) do obserwowanych podczas doświadczenia rzeczywistych emocji.
Takie informacje szczególnie zainteresowały terapeutów, którzy w tworzeniu pozytywnych wyobrażeń upatrywali narzędzia poprawy dobrostanu psychicznego i fizycznego ludzi cierpiących na różne dolegliwości – fobie, obniżoną odporność czy chroniczny ból. W ten sposób opracowano technikę tzw. kierowanej wyobraźni, w której pacjenci mają wyobrażać
sobie pozytywne obrazy i odczucie komfortu, które to z kolei mają zredukować koncentrację na gnębiącym ich problemie.
Mogą też tworzyć wyobrażenia samego bólu i tego, że da się go uśmierzyć. Dotychczas niewiele badań naukowych porównywało w ściśle kontrolowany sposób skuteczność tego typu terapii, jednak te opublikowane, np. badania Lorimera Moseleya z University of South Australia, pokazują, że w większości przypadków takie zabiegi przynoszą ulgę. Istotnym czynnikiem modyfikującym skuteczność kierowanej wyobraźni jest to, czy obraz mentalny, który mają stworzyć pacjenci, jest im zasugerowany przez terapeutę czy sami mogą go wybrać. Może się bowiem okazać, że to, co dla większości jest kwintesencją relaksu i spokoju, np. pusta plaża, w przypadku osób cierpiących na agorafobię zwiększy tylko dyskomfort.
Większość wyobrażeń tworzona jest w sposób intencjonalny, wtedy gdy jest to z jakiegoś powodu potrzebne. Ta celowość jest również jednym z powodów, dla których ludzie zazwyczaj nie mają problemu z rozróżnieniem wyobrażeń od spostrzeżeń.
Przypadki, w których takie trudności jednak się pojawiają, dotyczą zazwyczaj osób mających halucynacje, np. chorych z zespołem Charlesa Bonneta. Badania Dominika Ffytche’a z King’s College pokazały, że w momencie wystąpienia halucynacji wzbudzone są regiony mózgu odpowiedzialne za przetwarzanie wzrokowe – np. halucynacje kolorów uruchamiają obszary mózgu związane z widzeniem barw. To jednak przypadek szczególny. Dlaczego więc zazwyczaj wyobrażenia nie mylą się ze rzeczywistymi spostrzeżeniami? Psychologowie Michael Eysenck i Mark Keane zauważają, że wyobrażenia zazwyczaj zawierają mniej szczegółów niż spostrzeżenia – badani opisują je jako zbliżone do nieostrych fotografii bez wyraźnych granic.

Byle nie za wiele


Wyobraźnia czasami ma pewne niebezpieczne skutki uboczne. Jak wykazało wiele badań, częściowo odpowiada na przykład za tzw. fałszywe wspomnienia – pamięć wydarzeń, które
nie miały miejsca w rzeczywistości lub przebiegały w inny sposób. Elizabeth Loftus, najwybitniejsza badaczka tego zagadnienia pracująca na University of California, Irvine, opisuje wiele przykładów „zaszczepiania” ludziom przekonań – np. że byli molestowani seksualnie w dzieciństwie – podczas specyficznego rodzaju terapii (nieuznawanego przez żadną szanowaną szkołę psychoterapii). O przypadkach takich donoszono przede wszystkim na przełomie lat 80. i 90. w USA i Wielkiej Brytanii.
Pacjenci, którzy zgłaszali się na terapię z różnymi problemami natury psychicznej, informowani byli, że możliwym podłożem tych problemów są wyparte wspomnienia o traumie z przeszłości. I to odzyskanie tych wspomnień miało być kluczem do wyzdrowienia. Jedną z technik, która miała pomóc w odzyskaniu tych wspomnień, była modyfikacja opisanej wcześniej techniki kierowanej wyobraźni. Terapeuci wprost zachęcali klientów, by wyobrażali sobie, jak byli molestowani, nie martwiąc się o poprawność tych wspomnień. Po jakimś czasie uczestnicy terapii zaczynali wierzyć w wyobrażane dramatyczne wydarzenia.


Duża liczba odzyskanych w ten sposób wspomnień o traumie oraz to, że znaczna ich część nie znalazła potwierdzenia w policyjnych śledztwach, skłoniła naukowców do zajęcia się tym
tematem. W licznych badaniach pokazano, że nawet minuta wyobrażania sobie czegoś, co wyjściowo oceniane było najwyżej jako mało prawdopodobne, powodowała, że ocena prawdo-
podobieństwa znacznie wzrastała. To zjawisko określono jako „inflację wyobraźni”. Powodem tego typu błędów pamięci jest pomylenie źródła informacji o zdarzeniu – wyobrażana sytuacja po jakimś czasie staje się dostępna pamięci jako rzeczywiste doświadczenie.
Einstein powiedział także, że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy. Być może jest to zbyt daleko posunięty wniosek, jednak nawet uwzględniając problemy, jakie może niekiedy powodować korzystanie z wyobraźni, wydaje się, że zyski przeważają nad zagrożeniami. Poza wspomaganiem pamięci, możliwością trenowania różnych umiejętności czy wizualizowania sobie celów do osiągnięcia najważniejszym jej zastosowaniem jest możliwość oderwania się od codzienności.
Joanna Ulatowska

źródło: Poradnik Psychologiczny Polityki, Dusza i ciało, Tom 22…

#arkusz #ASD #Asperger #AspieZaklinaczka #autyzm #dostosowanie #edukacja #emocje #grupa #IPET #komunikacja #lekcja #logopedia #metody #MikiLittleAspie #motoryka #mowa #pedagog #percepcja #program #przedszkolak #przedszkole #psycholog #rewalidacja #scenariusz #scenariusze #sensoryka #SI #sposoby #społeczne #szkoła #terapia #uczeń #umiejętnościspołeczne #uwaga #uważność #wskazówki #ZA #zabawa #zaburzenia #zajęcia #ZespółAspergera #zmysły #ćwiczenia Autyzm

Reklamy
Reklamy
Reklamy
Reklamy

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: