hesitate_photo
Kathie Olivas

Na pierwszej wizycie u neuropsychiatry zdziwiło mnie, że dr. kazała synowi się rozebrać do majtek a później obserwowała jak się ubierał… To była nasza pierwsza wizyta u psychiatry, więc uznałam, że czemuś to pewnie służy, bardziej interesowały mnie rokowania i diagnoza…

Teraz już wiem, że przy ubieraniu się dziecka wychodzi na jaw cała gama zaburzeń. Ale zacznę od początku…

Foch

„Wielu rodziców narzeka, że ich dzieci nie współpracują podczas ubierania się albo bardzo wybrzydzają, wybierając ubrania. Dziecko nie chce założyć konkretnej pary skarpetek czy koszuli albo w ogóle odmawia włożenia ubrania i rodzice muszą je ubierać w pośpiechu, starając się nie spóźnić do szkolnego autobusu lub samochodu. W ten sposób cały poranek przeradza się w próbę sił z płaczem, krzykiem i złym humorem wszystkich zainteresowanych. Ten problem może być szczególnie uciążliwy w przypadku dzieci z ASD (Greenspan, Wieder 2014) […]

Ćwiczenia i profil

Zanim dziecko zacznie się uczyć czegoś nowego, np. samodzielnego ubierania się, trzeba wykonać wiele ćwiczeń, aby je wprawić w dobry nastrój i zachęcić do współpracy. Następnie trzeba wziąć pod uwagę indywidualne cechy dziecka.

Czy ma problem z ubieraniem się, bo jest tak wrażliwe na dotyk, że czuje się swobodnie tylko w ubraniach uszytych z pewnych określonych tkanin? A może woli ciaśniejsze ubrania, bo mocniej opinają jego ciało, zamiast lekko pocierać skórę? Czy ze względu na wrażliwość wzrokową mają jakieś preferencje co do koloru ubrań?

Rano

Pamiętajcie, że dziecko w stanie paniki nie będzie współpracować. Jeśli więc rano się spieszycie, to już przegraliście tę grę. Dobry czas na negocjacje to popołudnie lub wieczór, kiedy macie dużo czasu – i gdy dziecko jest w najlepszym humorze. Można wtedy zaproponować: „Wybierzmy ubieranie na jutro” i wyłożyć w pokoju ubranka do wyboru. Należy również stopniowo ćwiczyć ubieranie się i rozbieranie. Można zacząć od zabawy z udawaniem z użyciem lalek albo pozwolić dziecku ubierać któreś z rodziców, a także ćwiczyć dokonywanie wyborów oraz sprawowanie kontroli nad sytuacją. Starajcie się aby to była prawdziwa współpraca i włączcie w nią zabawę z udawaniem: ubierajcie lalki i sprawdzajcie, jakie ubrania lubią lalki i jak się w nich czują. Następnie zacznijcie zachęcać dziecko do przejęcia inicjatywy krok po kroku – jeśli pierwszego dnia założy jedną skarpetkę albo włoży jedną rękę do rękawa koszuli, to doskonale! Zapytajcie wtedy: „Pomóc ci z druga skarpetką/ręką?”. Pozwólcie dziecku kierować sobą, kiedy mu pomagacie. Starajcie się działać powoli, jeśli dziecko chodzi do szkoły, a wy musicie pójść do pracy. Być może będzie trzeba obudzić je dużo wcześnie, abyście nie musieli się spieszyć.

Unikać próby sił

Najważniejszą rzeczą, o której należy pamiętać, kiedy próbujemy zachęcić dziecko do zrobienia czegoś nowego – czy to próbowania nowych pokarmów, czy korzystania z toalety, czy samodzielnego ubierania się, czy też jakiejkolwiek innej rzeczy – jest unikanie próby sił. Dziecko jest właścicielem swojego ciała i będzie za każdym razem wygrywać, kiedy będzie o nie chodziło. Nie można go zmuszać do zrobienia tego, czego my chcemy. Jeśli więc tracicie nerwy, policzcie do dziesięciu, weźcie głęboki oddech i postarajcie się zrelaksować. Potem wróćcie do podstawowych zasad:

stwórzcie spokojną atmosferę sprzyjającą współpracy i rozwiązywaniu problemów wokół spraw, które sprawiają dziecku przyjemność, a potem bardzo powoli wprowadzajcie nowe doświadczenie. Musicie być zaufanymi partnerami swojego dziecka” (Greenspan, Wieder, 2014).

źródło: Stanley I. Greenspan, Serena Wieder: „Dotrzeć do dziecka z autyzmem…”, WUJ, Kraków 2014

Reklamy