Monzter_Artwork_01__880

Pewnie zauważyliście jak mało jest informacji na temat dorastania dzieci dotkniętych autyzmem. Praktycznie nigdzie nie można zdobyć jakichkolwiek danych na ten temat. Jak gdyby problem ich nie dotyczył. Ale co tu się dziwić skoro i wśród normalnie rozwijających się dzieci to temat tabu. Na straży tajemnicy stoi Kościół a w mniejszych miejscowościach nauczyciele . Każda wzmianka o seksualności dziecka gromiona jest złośliwymi i głupimi uwagami po czym szybciutko jest zamiata  pod dywan jakby problem nigdy nie istniał – to takie Polskie.

Skoro normalnemu dziecku nikt nie może dać wskazówek co dzieje się z jego ciałem i duszą w okresie dojrzewania. Czerpie tą wiedzę z podwórka. A dziecko z autyzmem skąd ma wziąć przepis? W szkole i na podwórku może jedynie dostać łomot zamiast garści stosownych informacji. (Nie twierdzę oczywiście, że podwórko to dobre źródło informacji, chodzi mi jedynie, że tam zaczyna się naturalnie odkrywać tajemnicę a to rodzice powinni być ekspertami).

O nie przepraszam – Piotrek miał przedmiot coś w stylu przygotowania do życia w rodzinie, chyba w 4 kl. szkoły podstawowej. W jednym z nich był schemat prącia, które musiał opisać – tragedia. Ale jakoś pani nie zadała sobie trudu i  nie wytłumaczyła jasno do czego ów instrument służy. Dla Piotrka był to tylko kolejny przyrodniczy schemacik coś w stylu budowy kielicha kwiatu. Piotrek podszedł do zadania po swojemu i według swoich pomysłów, bez emocji podpisał jak leci. W domu nanieśliśmy poprawki. Pośmialiśmy się  z fantazyjnej funkcjonalności „przedmiotu”, która według Piotrka służyła do wszystkiego co tylko można było sobie wymyśleć z tak bujną wyobraźnią ale NIGDY w życiu do seksu! I on nie chce nawet słyszeć o całej reszcie  – bo to obrzydliwe – jak twierdzi –  fu ! I bądź tu mądry i pisz wiersze…

Kolejne zderzenie – a ściana znów za twarda – podpowiada mi, że to kolejny problem, z którym podobnie jak z innymi dysfunkcjami w autyzmie my rodzice musimy zmierzyć się sami. Co na temat dorastania proponuje dr S. Baron – Cohen, w następnym poście.

Muszę robić śniadanie.

Reklamy