aaaaminutnik

Minutniki to fantastyczne urządzenia motywacyjne.

O minutnikach mówi dr Thomas W. Phelan: „Można wykorzystać różne rodzaje minutników – mogą być typowe kuchenne 60 – minutowe urządzenia na sprężynę, różne modele elektroniczne, a nawet klepsydry. Producenci  minutników myślą, że produkują urządzenia pomocne przy pieczeniu ciast. Mylą się – minutniki służą do wychowywania dzieci! Minutniki kuchenne mogą być przydatne przy realizacji wszelkich zachowań do wyuczenia – sprzątania po sobie, karmienia rybek, wstawania rano, wynoszenia śmieci czy kładzenia się spać. Dzieciaki zwłaszcza te młodsze, są z natury skłonne stawać do wyścigów z tykającym mechanizmem. Wówczas problem przesuwa się z osi „dziecko kontra rodzic” na oś „człowiek kontra maszyna”.

Jeśli chcesz, możesz zastosować ten przenośny gadżet motywacyjny do odmierzania czasu kary odosobnienia. Wiele dzieci woli spędzać karę z minutnikiem w ręku. Możesz także wziąć minutnik ze sobą do samochodu i wykorzystać go – do kontrolowania kłótni pomiędzy rodzeństwem. Minutnik można zatrudnić przy wdrażaniu rutyny wieczornej lub porannej. Może on ponadto złagodzić problem poleceń niespodziewanych, których nie jesteśmy w stanie uniknąć. Wyobraź sobie, że dzwoni do ciebie przyjaciółka i mówi, że zjawi się u ciebie za 15 minut. Ty mówisz swojej pięcioletniej córce: „W kuchni są trzy rzeczy, które należą do ciebie. Masz je zabrać do swojego pokoju. Nastawiam minutnik na 10 minut i założę się, że nie zdążysz!”.

Dziecko najczęściej odpowiada „A właśnie, że zdążę!” i migiem zabiera się za wynoszenie zabawek. To samo podejście można zastosować w stosunku do jedenastolatka, który ma po sobie posprzątać – z tym, że wtedy polecenie musi być wydane bardziej rzeczowym tonem. Jeśli dziecko nie wywiązuje się z zadania, zanim minutnik zadzwoni, możesz zastosować potrącenie z kieszonkowego lub którąś z wersji naturalnych konsekwencji.

Minutniki kuchenne są tak skuteczne również dlatego, że są głuche na wszelkie próby kwestionowania. Urządzenia techniczne nie są podatne na manipulację emocjonalną. Wyobraź sobie, że przypominasz synowi, żeby zadzwonił do babci i podziękował za przysłany prezent urodzinowy. Syn ociąga się, więc nastawiasz minutnik na 10 minut. Chłopiec na to: „Bez sensu!”. Ty odpowiadasz milczeniem. Minutnik odpowiada: tik, tik, tik…” (Phelan, 2010).

źródło: Thomas W. Phelan: „Wychowawcze Czary-mary…”, Helion, Gliwice 2014

Reklamy