55947

„Entliczek pentliczek czyli polskie wyliczanki” Joanny Furgalińskiej to książka z tych pozytywnie zakręconych, rozczochranych z językiem na wierzchu i ognikami w oczach.

Miała nam służyć do ćwiczeń logopedycznych ale przy  kolejnych wierszykach śmiech moich chłopców narastał, wzmagał się, by zenitować w postaci ryku dzikich świń.

Po dwóch dniach znali na pamięć prawie wszystkie zwariowane wyliczanki.

„Za górami, za lasami jechał pociąg z wariatami. A w ostatnim wagoniku jechał Jasiu na nocniku,

zbierał szmaty na armaty i ogryzki na pociski”.

Albo

„Anka kijanka

pasła baranka

zgubiła klucze

matka ją tłucze”

Są też wszystkie rodzaje wylicznek typu: Raz ,dwa, trzy cztery maszerują… i wiele innych krótkich zabawnych tekstów łatwych do zapamiętania dla zmęczonych nauką dzieci. To dobry sposób na rozluźnienie a przede wszystkim na  ćwiczenia rytmicznego, wyraźnego wypowiadania mało logicznych lub całkiem zwariowanych pozbawionych jakiegokolwiek sensu tekstów. (16, 90 zł)

Reklamy