fondos.wallpaperstock.net, Tortuga Paisaje

W książce pt. „Wszystkie dzieci są zdolne” odnajdujemy odpowiedź na pytanie jak nie marnować wrodzonych talentów naszych dzieci

Gerald Huther profesor neurobiologii w Klinice Psychiatrycznej Uniwersytetu w Getyndze oraz Uli Hauser z Orsoy w Północnej Nadrenii, starszy z sześciorga rodzeństwa, działał aktywnie w organizacjach dziecięcych i młodzieżowych, wyjaśnili „dlaczego w obecnym systemie wychowania i edukacji konieczne są radykalne zmiany. Przestarzała koncepcja „różnicowania talentów” nie tylko ma zgubny wpływ na dzieci, lecz także szkodzi całemu społeczeństwu. Powinniśmy zaprzestać wywierania wpływu na naszych najmłodszych […] Wyniki badań nad mózgiem pokazują bardzo wyraźnie, że każde dziecko jest na swój sposób zdolne. Warto zatem tę wiedzę przełożyć na edukacyjną rzeczywistość […]

Cudowny środek

Wyobraźmy sobie cudowny środek, po którego zażyciu dziecko jest  spokojne, lepiej potrafi się koncentrować, ma bujną wyobraźnię i bogatsze słownictwo; wykazuje się tak silną empatią, jest bardziej ufne, odważne i pełne wiary we własną przyszłość. Taki środek dopingujący istnieje naprawdę, ale nie można go nabyć w aptece i nie oferuje go żadna placówka zajmująca się wyrównaniem deficytów rozwojowych. Jest to specyfik nie tylko całkowicie bezpłatny – człowiek obdarowujący nim swoje dzieci dostaje od nich jeszcze coś w zamian: bliskość, zaufanie i blask w ich oczach. We współczesnej kulturze sukcesu nie jest łatwo zainteresować dziecko pozornie bezwartościowymi zajęciami, dzięki którym mogłoby się optymalnie rozwijać, a to właśnie one są owym bezcennym czarodziejskim eliksirem. Należą do nich wspólne śpiewanie piosenek, czytanie bajek, gry, tańce, muzykowanie, malowanie czy majsterkowanie.

Wyjaśnienie tego fenomenu jest całkiem proste: podczas wspólnie spędzanych chwil dzieci doświadczają uczucia, którego przy najlepszych chęciach nie zapewnimy im nawet za pomocą najbardziej wyrafinowanych metod dydaktycznych. Przeżywanie tego stanu jest możliwe jedynie we wspólnocie z innymi, dziecko doskonale zna to uczucie silnej więzi z drugim człowiekiem, doświadczyło go w ciemnym, bezpiecznym łonie matki. Wspólnie spędzany czas daje poczucie spełnienia – dziecko jest związane z innymi, a jednocześnie czuje się wolne i może rozwijać swą niezależność.

Najdoskonalsza forma – czytanie

Jedną z najdoskonalszych form nauczania jest wspólne czytanie lub opowiadanie bajek. Proces uczenia się jest bowiem najbardziej efektywny wtedy, gdy w mózgu dochodzi do aktywacji obszarów odpowiedzialnych za emocje i w efekcie do uwolnienia neuroprzekaźników sprzyjających powstawaniu nowych połączeń synaptycznych.

Atmosfera

Czynnikiem ułatwiającym wywołanie uczucia fascynacji jest odpowiednia atmosfera; podczas wspólnego czytania bajek można np. zapalić świecę i uczynić z tego prawdziwy rytuał. Pomoże to dziecku rozluźnić się, zwiększy jego koncentrację i ułatwi powstawanie złożonych stanów pobudzenia w jego mózgu. Ważna jest także sama treść bajki – powinna być wystarczająco ekscytująca, ale nie może wzbudzać w dziecku zbyt silnego lęku. Przygody bohatera, który walczy z niebezpieczeństwami i odczuwa przy tym strach, jednak ostatecznie wychodzi z opresji i zwycięża zło, motywują i dodają dziecku odwagi. Nie bez znaczenia jest również sposób, w jaki opowiadamy lub czytamy bajkę; dziecko musi czuć, że sami jesteśmy historią pochłonięci, że dotyka nas ona, dogłębnie porusza albo wręcz nami wstrząsa. Dużą rolę odgrywa też kontakt wzrokowy. W połączeniu z emocjonalnym zaangażowaniem rodzica jest on z neurobiologicznego punktu widzenia największym darem, jaki możemy dać dziecku. Świat potrzebuje bajek – a najbardziej potrzebują ich dzieci.

Bliskość i więź

Naturalne czytanie, a najlepiej opowiadanie bajki przez rodziców daje dziecku o wiele więcej niż słuchanie płyty czy oglądanie filmu. Maluch nie jest w stanie nawiązać kontaktu z maszyną, nie może przekazać jej swoich odczuć i sam musi sobie z nimi poradzić. Tak więc bajki nie są cudownym środkiem same z siebie – siła ich oddziaływania bierze się z intensywnej więzi emocjonalnej dającej poczucie bliskości i bezpieczeństwa.

To jednak nie wszystko – w mózgu osoby czytającej lub opowiadającej odżywają wspomnienia, budzi się nie tylko pamięć samej treści danej historii, lecz przede wszystkim emocje, które dawno temu podczas słuchania tej bajki sama odczuwała. Pojawia się uczucie doświadczanej kiedyś intensywnej bliskości ukochanego człowieka, wspomnienie przeżywanych wtedy lęków, tamtego dreszczu emocji. Słyszymy kojący głos mamy lub taty. Widzimy pokój lub kuchnię z dzieciństwa i kanapę, na której wtedy siedzieliśmy. Wszystko to wydobywa się w postaci wyraźnych odczuć ze skarbca zapisanych w mózgu doświadczeń nabytych w okresie wczesnego dzieciństwa. Bajki uruchamiając wspomnienia zakodowanych pozytywnych doświadczeń z przeszłości, w tajemniczy sposób stają się źródłem siły także dla ludzi dorosłych. Są one balsamem nie tylko dla małych, lecz także dla dojrzałych dusz (Huther, Hauser. 2014).

źródło: Gerald Huther, Uli Hauser: „Wszystkie dzieci są zdolne. Jak marnujemy wrodzone talenty”, Wydawnictwo Dobra Literatura, Słupsk 2014

Reklamy