Przeciążenia sensoryczne u dzieci z ASD

Po pierwsze przeciążenia

„Jak powtarzaliśmy już wielokrotnie, w pierwszej kolejności zawsze szukaj problemów sensorycznych.

Gdy Bruce miał trzy lata, świętowaliśmy moje urodziny w domu krewnych, w znajomym dla niego miejscu. Pomimo to gdzieś w połowie wizyty zaczął się kołysać i biegać po całym domu podenerwowany. Gdy próbowałam go uspokoić, zaczął gwałtownie wymachiwać rękami, usiłując podrapać mnie po twarzy niczym kot. Czas wracać do domu – przedwcześnie, ale nie mieliśmy wyjścia.

Poszłam po płaszcze i zabawki.

– Poczekaj – powiedział zwykle wyrozumiały krewny. – Pozwolisz, żeby trzylatek dyktował, jak cała rodzina będzie spędzać wieczór?

Wiedziałam, o co mu chodzi. Chciał żebym spędziła miły wieczór i żebym była w centrum uwagi, na co według niego zasłużyłam. Niemniej potrzeby trzylatka zrewidowały nasze plany na ten wieczór. Nie zmieniło to faktu, że do tego momentu bardzo miło spędziliśmy czas. Nie, Bryce nie dyktował warunków. Komunikował się. Nie opanował jeszcze języka mówionego, musiałam więc doszukiwać się znaczenia w jego zachowaniu. Uspokoił się, gdy tylko stamtąd wyszliśmy. Nie był wcale marudny. Coś go bolało.

Zasadniczy w tej historii jest fakt, iż wiedziałam, że coś sprawia mu ból. Ani przez chwilę nie pomyślałam, że próbuje zepsuć mi wieczór. Nie miałoby to sensu. Był w znajomym dla siebie miejscu, z ludźmi, których znał, kochał i których towarzystwo zwykle sprawiało mu przyjemność. Najwyraźniej coś musiało być nie w porządku. Za dużo niemożliwego do przefiltrowania hałasu? Nowy, wywołujący mdłości zapach? Przemęczenie, zbyt wielu ludzi? Nie wiedziałam i nie miało to żadnego znaczenia. Najważniejsze było to, aby przerwać uczucie dyskomfortu, zanim stało by się ono ostatnią rzeczą, którą pamiętał, oraz pierwszą, którą kojarzył z tamtym miejscem” (Notbohm, 2017).

źródło: E. Notbohm: „Dziesięć rzeczy o których…”, WUJ, Kraków 2017

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s