rodzeństwo tył.jpg
Piotrek i Staś

„Rodzeństwo dzieci z autyzmem ma swoje własne problemy. Najczęściej wymienianą reakcją rodzeństwa jest zazdrość lub poczucie żalu, ponieważ dziecko z ASD skupia na sobie tyle uwagi, że jego bracia lub siostry czują się zagubieni. Ale istnieją też inne reakcje: troska, którą każdy może czuć w stosunku do członka rodziny mającego jakiś problem albo strach, zwłaszcza u młodszego rodzeństwa, że to samo może im się przydarzyć, że mogą stać się dziećmi autystycznymi.

 

Starsze rodzeństwo

Czasem rodzeństwo, szczególnie starsze, może bardzo chronić swojego małego braciszka lub siostrzyczkę z ASD, co hamuje naturalną, odpowiednią dla ich wieku, rywalizację, w wyniku czego pięcio- lub sześciolatek zbyt szybko staje się małym rodzicem. To z kolei może doprowadzić do nieumiejętności wyrażania własnej asertywności i rywalizacji w późniejszym życiu. Inne dzieci mogą się zachowywać zupełnie inaczej – mogą być agresywne wobec rodzeństwa, które ma problemy, wręcz ignorując ich słabości, ponieważ są one dla nich zbyt przerażające, aby potrafiły je zrozumieć to z kolei może prowadzić do egocentryzmu.

Wstyd

Czasem jedno uczucie np. strach, maskuje inne – powiedzmy, zawstydzenie. Jest całkiem naturalne, że rodzeństwo dziecka z ASD może się wstydzić swojego brata lub siostry przed rówieśnikami. Rodzice często krytykują ich za taką reakcję, a jednak sami czują wstyd, kiedy ich autystyczne dziecko kręci się w kółko po supermarkecie, zwracając uwagę innych ludzi, albo wykonuje jakieś samostymulacyjne czynności, kiedy ktoś przychodzi w odwiedziny. Jeśli rodzice czasem czują się zawstydzeni, to można zakładać, że rodzeństwo dziecka z ASD odczuwa zawstydzenie sto razy intensywniej. Nie jest to godne pochwały, ale bardzo zrozumiałe […]

Im bardziej rodzice będą świadomi swoich reakcji i im więcej będą na ten temat rozmawiać, tym większe jest prawdopodobieństwo, że rodzina osiągnie wyższy poziom zrozumienia, który pomoże im się zbliżyć i umocnić jako całość (Greenspan, Wieder, 2014)

Starajcie się stworzyć wiele okazji, w których rodzeństwo dziecka będzie mogło wyrazić swoje uczucia, a wy – przekazać swoją empatię i odpowiedzieć na wszystkie ich pytania (szczególnie jeśli rodzeństwo jest młodsze niż dziecko z ASD). Bardzo istotne jest wyjaśnienie im sytuacji w odpowiedni dla ich wieku sposób.

Pomoc

Próbujcie również zaangażować rodzeństwo w pomoc dziecku z ASD. Niektóre rodziny nie chcą obciążać rodzeństwa problemami chorego dziecka, ale to wielki błąd. Jeśli nie zaangażujecie rodzeństwa we wspólny wysiłek rodzinny – a to jest wspólny wysiłek rodzinny – to będzie się ono czuło wykluczone. Nie wyrządzicie im w ten sposób przysługi (Greenspan, Wieder, 2014).

Często słyszymy, zwłaszcza od starszego rodzeństwa umiejącego już się porozumieć, że kiedy nie pozwala im się na zaangażowanie w pomoc, wówczas wydaje im się, że ich rodzice, jak to ujęło jedno z rodzeństwa: „Uważają, że nie wiem, jak bawić się z małą Susie. Myślą, że zrobię jej krzywdę” albo „Myślą, że sobie nie poradzę, więc nie pozwalają mi się z nią sam na sam bawić”. To sprawia, że rodzeństwo czuje się wykluczone. Zdaniem rodziców jest konstruktywne, a nie obciążające angażowanie rodzeństwa w pomoc. Oczywiście nie należy z rodzeństwa czynić kolejnych dorosłych, obarczając ich zbyt wieloma obowiązkami, ale nie należy go też z tej pomocy wykluczać […]

Zaniedbane

Często się zdarza, że rodzeństwo czuje się zaniedbywane i zabiega o waszą uwagę. Każdy z rodziców powinien poświęcać przynajmniej pół godziny dziennie rodzeństwu i pozwalać mu wtedy być w centrum uwagi. Może się to odbywać w ramach metody Floortime czy zaplanowanej zabawy albo po prostu w ramach relaksu, ale to rodzeństwo ma wtedy być w centrum zainteresowania, bez względu na to czy jeździcie na rowerze, spacerujecie, idziecie na lody, czy też gracie razem w jakąś grę. Dobrze jest znaleźć na to czas, zanim dziecko zacznie odrabiać lekcje. W przeciwnym razie nie będzie ono z wami spędzać czasu wyłącznie na przyjemnościach, co może nawet prowadzić do tego, że niechętnie będzie odrabiać zadania domowe. Dziecko zawsze może poświęcić więcej czasu na odrabianie zadań domowych podczas weekendu, jeśli zachodzi taka potrzeba […]

Dobre pytania

Możecie zagrać w grę nazywaną „myśleniem o dniu jutrzejszym”, podczas której rozmawiacie (z rodzeństwem) o dobrych rzeczach jakie zdarzą się następnego dnia, ale również o wyzwaniach, z którymi dziecko być może będzie musiało się zmierzyć – np. odrabianie zadania domowego, poczucie zazdrości o siostrę lub konflikt z kolegami w szkole. Pomóż dziecku wyobrazić sobie te sytuacje i uczucia, które będą im towarzyszyć. Jeśli to dotyczy również innych osób, dziecko może sobie również wyobrazić ich uczucia. Następnie poproś je o opisanie tego, jak zazwyczaj zachowałoby się w takiej sytuacji, np. dokuczając matce, kiedy jest zazdrosne o siostrę. Możesz wręcz zapytać dziecko: „W jaki sposób najszybciej przyciągniesz moją uwagę, kiedy uważasz, że zbyt dużo uwagi poświęcam twojej małej siostrzyczce? Co byłoby najsprytniejsza rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłeś/aś”. Ósmoklasista będzie czerpał przyjemność z chwalenia się, jak udało mu się ciebie przechytrzyć. Potem zapytaj, jakie inne rzeczy/mogłaby zrobić oprócz męczenia cię i zwlekania z odrabianiem pracy domowej.

Możesz też zadać pytanie, co by zrobiło, gdyby to ono było rodzicem – niewykluczone, że zaskoczą cię jego dobre sugestie. W ten sposób dziecko zaczyna zdawać sobie sprawę, że ma wybór, i czuje twoje wsparcie.

Koledzy, koleżanki

Zawsze sugerujemy, żeby dzieci – bez względu na to, czy mają ASD, czy nie – spotykały się z kolegami przynajmniej cztery razy w tygodniu, tak aby ich główne źródło nawiązywania przyjaźni zaczęło się przesuwać z rodziców na rówieśników…” – Greenspan i Wieder, 2014

źródło: Stanley I. Greenspan, Serena Wieder: „Dotrzeć do dziecka z autyzmem…”, WUJ, Kraków 2014

 

 

 

 

Reklamy