Integracja sensoryczna w przedszkolu


I. Czym jest integracja sensoryczna?
Teoria integracji sensorycznej (SI – skrót używany powszechnie w Polsce
pochodzi od angielskiej nazwy metody: sensory integration) została stworzona
w latach 60. XX wieku przez Jean Ayres. Do Polski teoria integracji sensorycznej trafiła w 1993 r. i szybko zyskała popularność.
Ważne!
Integracja sensoryczna to umiejętność gromadzenia przez mózg wrażeń
ze wszystkich zmysłów, rozpoznawania ich, przetwarzania i integrowania
ze wcześniejszymi doświadczeniami w taki sposób, aby mogły być wykorzystane w celowym działaniu i aby reakcja organizmu na te wrażenia była adekwatna.

Wszystkimi procesami życiowymi kieruje mózg. Ośrodkowy układ nerwowy za pomocą zmysłów nieustannie zbiera wszystkie informacje z ciała i z otoczenia: wzrokowe, słuchowe, węchowe i smakowe, dotykowe, proprioceptywne
(z mięśni, ścięgien, stawów) i przedsionkowe (mówiące o położeniu w przestrzeni). Gromadzi je wtedy, gdy siedzimy w fotelu, słuchając muzyki, kiedy biegniemy, pracujemy, śpimy. Jeśli układ nerwowy potrafi te informacje sprawnie przyjąć, zorganizować i zintegrować, może na nie odpowiednio zareagować i sprawnie pokierować naszym zachowaniem.

Jeśli na którymś piętrze funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego
ta integracja zmysłowa (sensoryczna) zostaje zaburzona, do naszego mózgu dochodzą nieprecyzyjne, niekompletne informacje, które z kolei mają wpływ na nasze nieprawidłowe reakcje – w tym również związane z zachowaniem i uczeniem się.
Przykład: Siedząc w fotelu, Ola słucha muzyki. Jej mózg zbiera bodźce słuchowe (linię melodyczną, natężenie dźwięku, lecz także odgłosy zza okna), wzrokowe (łagodne światło lampy, leżący obok pies), węchowe (właśnie córka użyła jej perfum), a także płynące z jej ciała (sposób, w jaki ułożyła ręce, szorstkość tkaniny fotela). Część tych wrażeń Ola rejestruje świadomie, niektórych nie dostrzega, na niektóre z nich reaguje, inne pomija.
Jeśli mózg przetwarza sprawnie te wszystkie bodźce, człowiek zachowuje
się adekwatnie do sytuacji. Czasem bywa jednak tak, że układ nerwowy ma kłopot z właściwą integracją wszystkich wrażeń.
U Oli zapach perfum i dźwięki zza okna zaczynają dominować tak,
że nie może skupić się na słuchanym utworze. Ola wie, że w innych
sytuacjach wrażenia węchowe i słuchowe również są dla niej istotne.
Zgodnie z założeniami teorii SI układ nerwowy Oli charakteryzuje
się nadwrażliwością słuchową i węchową.

Córka Oli, Kasia, jest 5-letnią dziewczynką o niespożytej energii.
Jest cały czas w ruchu. Uwielbia biegać, skakać, huśtać się, choć często jest nieostrożna w czasie takich zabaw. Nawet podczas posiłku, siedząc, wierci się na krześle, co chwilę wstaje, żeby coś przynieść, sprawdzić, zobaczyć. Bardzo lubi siłować się ze swoim bratem. Mama żartuje wtedy, że „Kasia musi wyskakać i wybujać to, czego nie wyskakała i nie wybujała, gdy była w brzuchu mamy i później, gdy w pierwszych miesiącach życia leżała w szpitalu, przez większą część czasu podłączona do aparatury medycznej”. I ma rację.
Układ nerwowy Kasi dostał w pierwszym okresie życia zbyt mało wrażeń
związanych z ruchem i równowagą. Mama przez większą część ciąży z Kasią musiała leżeć. W pierwszym roku życia dziewczynka również miała ograniczoną możliwość swobodnego ruchu, ze względu na pobyt w szpitalu i niezbędne zabiegi medyczne. Obszary układu nerwowego, które najbardziej intensywnie rozwijały się w okresie prenatalnym i niemowlęcym (układ przedsionkowy i proprioceptywny), doświadczały znacznie mniej wrażeń płynących z mięśni, ścięgien i stawów oraz tych związanych z ruchem i ze zmianą położenia w przestrzeni.

W efekcie układ nerwowy dziewczynki nabrał cech podwrażliwości, czyli zmniejszonej wrażliwości na bodźce związane z ruchem i położeniem
w przestrzeni. Żeby stan jego pobudzenia był na optymalnym poziomie, Kasia musi mu teraz dostarczyć więcej niż przeciętnie wrażeń tego typu. Stąd bierze się jej zwiększona potrzeba ruchu.

2. Objawy wskazujące na ryzyko zaburzeń SI
u dziecka

– dziecko jest mało aktywne ruchowo, rzadko proponuje zabawy o charakterze ruchowym i niechętnie w nich uczestniczy;
– ma kłopoty z samodzielnym ubieraniem się (zwłaszcza z zapinaniem
guzików, sznurowaniem butów), z korzystaniem z toalety;
– potyka się i upada częściej niż rówieśnicy;
– ma kłopoty z rzucaniem i łapaniem piłki;
– ma kłopoty z cięciem nożyczkami, rysowaniem po śladzie, kalkowaniem;
– ruchy dziecka są niezgrabne – zbyt zamaszyste, kanciaste, nieprecyzyjne;
– niewłaściwie lub wręcz dziwacznie trzyma różne przedmioty codziennego
użytku (nożyczki, sztućce, przybory do pisania itp.);
– ma kłopoty ze skakaniem na jednej nodze;
– częściej niż inne dzieci w jego wieku odwraca znaki graficzne;
– podczas siedzenia ma trudności z utrzymywaniem głowy w pozycji pionowej, podpiera ją ręką, kładzie na stoliku itp.;
– sprawia wrażenie słabego, szybko się męczy;
– nieprawidłowo stoi, siedzi;
– ma skoliozę lub inną wadę kręgosłupa;
– często myli stronę prawą i lewą w obrębie własnego ciała i w przestrzeni;
– ma kłopoty ze wskazaniem części ciała;
– sprawia wrażenie, jakby nie słyszało (nie rozumiało), co się do niego mówi;
– trudno się koncentruje, łatwo się rozprasza;
– jest nadruchliwe, nie może usiedzieć w jednym miejscu;
– w nowym miejscu czuje się zagubione, potrzebuje sporo czasu, by zdobyć orientację w otoczeniu;
– przejawia duży lęk przed upadkiem lub wysokością;
– wchodząc i schodząc po schodach, częściej niż inne dzieci trzyma się poręczy, jest niepewne;
– wchodzi po schodach, dostawiając nogi do siebie na każdym stopniu;
– nagłe dotknięcie (popchnięcie z tyłu) wywołuje u dziecka „reakcję
alarmową” niewspółmierną do siły bodźca;
– nie lubi siedzieć, bawić się blisko innych dzieci, sprawia wrażenie
odludka;
– podczas słonecznego dnia często mruży oczy, narzeka na ostre
światło;
– nie lubi pewnych ubrań ze względu na rodzaj materiału, metki;
– nie lubi karuzeli lub huśtawki;
– okazuje niepokój, gdy ma oderwać nogi od podłoża, np. wejść na
wysokie schody, na drabinkę, usiąść na wysokim stołku;
– cierpi na chorobę lokomocyjną;
– źle toleruje czesanie, mycie głowy, podczas mycia zębów ma odruch
wymiotny;
– nie lubi pewnych dźwięków, hałasu;
– zwraca szczególną uwagę na zapachy, nawet jeśli inni ich nie czują;
– nawet drobne urazy wywołują gwałtowną reakcję i długotrwałe
narzekania;
– długo uczy się nowych umiejętności, np. jazdy na rowerze, rolkach,
pływania i ma trudności z ich opanowaniem;
– podczas gimnastyki lub rytmiki wielu ćwiczeń nie jest w stanie wykonać
lub wykonuje je nieporadnie;
– ma słabe wyczucie odległości – często staje zbyt blisko innych ludzi,
przedmiotów;
– nie lubi dziecięcego baraszkowania z rodzicami lub rodzeństwem,
nie lubi turlać się po podłodze, podskakiwać, robić fikołków;
– później niż inne dzieci zaczęło mówić;
– często przytrafiają mu się przykre przygody, np. rozlanie mleka,
strącenie wazonu, rozsypanie cukru;
– nieumyślnie wchodzi lub wpada na meble, ściany, inne dzieci.

3. Propozycje zabaw wspierających rozwój procesów SI

Zabawy to taka forma wspierania rozwoju procesów SI, którą mogą
z powodzeniem wykorzystać nauczyciele niebędący terapeutami SI.
Zachęcanie do takiego rodzaju aktywnych działań jest wartościowe dla wszystkich dzieci w wieku przedszkolnym. Dla dzieci o dobrej bazie sensomotorycznej jest to forma urozmaicenia czasu spędzanego w przedszkolu, a dla dzieci o nieznacznych deficytach – pierwszy etap interwencji we wspieraniu ich rozwoju sensomotorycznego.
Ważne!
Zabawa i ruch to w tym wieku podstawowe i naturalne formy aktywności
i uczenia się dziecka. Są to jednocześnie podstawowe formy pracy z dzieckiem podczas terapii SI.

Zabawy rozwijające zmysł równowagi (zmysł przedsionkowy)
i czucia głębokiego (propriocepcji)

– Chodzenie po linie – dzieci chodzą po taśmie rozciągniętej na
podłodze, uważając, żeby z niej nie spaść.
– Chodzenie po kamieniach – dzieci same lub z pomocą dorosłego
układają ciąg „kamieni”, np. stertę woreczków gimnastycznych,
poduszki, lekko nadmuchane piłki, podesty o różnych fakturach,
i przechodzą po nich, starając się nie stracić równowagi.
– Bociany i żaby – dzieci dzielą się na dwie grupy, chodzą swobodnie
po sali, na sygnał dorosłego dzieci z pierwszego zespołu zamieniają
się w bociany – stają nieruchomo na jednej nodze, wypatrując
żabek, dzieci z drugiego zespołu skacząc, zaczynają uciekać przed
bocianami.
– Gra w klasy – dzieci skaczą na jednej nodze po wyznaczonych
polach, przesuwając krążek.
– Turlanie się po podłodze – dzieci z wyprostowanymi nogami i rękami
wzdłuż ciała turlają się po podłodze, na której rozłożone są rzeczy o
zróżnicowanej fakturze i twardości: materace gimnastyczne lub
dmuchane, karimaty, koce.
– Przeciąganie liny – dzieci dzielą się na dwa zespoły, trzymają linę
(lub skakankę) i próbują przeciągnąć ją na swoją stronę.
– Zabawne pajacyki – dorosły opowiada/pokazuje dzieciom, co potrafi
zrobić zabawny pajacyk (podskoki, wymachy rękami, krążenie
ramion, ślizganie i obracanie się na brzuchu, na plecach, na pośladkach).
Dzieci zamieniają się w pajacyki i wykonują opisane ruchy.
– Zabawy na platformie, hamaku- dziecko leży na brzuchu, plecach bądź siedzi na urządzeniu, które wprawione jest w ruch i rzuca woreczki do celu.
– Zabawy na trampolinie- dziecko skacze na trampolinie z jednoczesnym rzucaniem piłek różnej ciężkości do wiszącego kosza.
– Zjazdy- dziecko zjeżdża w różnych pozycjach z ławeczki gimnastycznej opartej o drabinki.

Zabawy rozwijające zmysł dotyku (czucie powierzchniowe)

– Skrzynia skarbów – do pudełka wsypujemy kaszę i dodajemy kilka
koralików, monet lub innych drobnych przedmiotów. Dziecko
ma za pomocą dotyku (z zamkniętymi oczyma) znaleźć ukryte
„skarby”. Możemy przygotować kilka pudełek – w każdym pudełku
skarby mogą być ukryte w różnych produktach (ryż, makaron,
soczewica itp.).
– Co narysowałam? – dorosły rysuje na plecach (lub dłoni) dziecka
proste wzory, dziecko ma narysować takie same na swojej dłoni
lub na kartce. To samo mogą wykonać dzieci w parach – na zmianę
rysując i odtwarzając rysunki.
– Co jest miękkie? – dzieci szukają w sali przedmiotów, które w dotyku
są miękkie, twarde, szorstkie, zimne itp.
– Dopasuj pary – wybieramy kilka par jednakowych przedmiotów
(łyżeczki, klocki, spinacze, guziki, kasztany itp.). Jeden przedmiot
z każdej pary umieszczamy w worku z nieprzezroczystego materiału,
pozostałe przedmioty układamy przed dzieckiem. Dziecko ma znaleźć w
worku (nie patrząc, za pomocą dotyku) np. drugi spinacz.
– Stopy w pudełku – w kilku pudełkach umieszczamy materiały
różne w dotyku, np. papier ścierny, kawałki włóczki, watę, sztruks,
jedwab. Dzieci wkładają bose stopy do kolejnych pudełek i opisują
wrażenia, jakie odczuwają (szorstki, miękki, przyjemny, chłodny itd.).
– Robimy ciasto – dzieci bawią się masą solną, kształtują ją w dowolny
lub określony przez dorosłego sposób.
– Dotykowy kącik – nauczyciel z pomocą dzieci gromadzi interesujące
w dotyku przedmioty. Dzieci w różnych momentach w ciągu dnia mogą
bawić się nimi, porównywać zgromadzone materiały.
– Malowanie pianką do golenia – powierzchnię tacy, najlepiej dużej,
zwilżamy wodą, wyciskamy trochę pianki do golenia, na tak
przygotowanej powierzchni dzieci mogą malować palcami, dłońmi.

Zabawy rozwijające zmysł wzroku

– Obserwujemy świat w powiększeniu – dzieci oglądają różne
przedmioty w sali lub w ogrodzie za pomocą szkła powiększającego
lub lornetki. Mogą szukać dowolnych przedmiotów albo przedmiotów
o określonych cechach (czerwone, małe, rośliny itp.).
– O czym myślę? – dorosły wybiera jakiś przedmiot znajdujący się
w sali, nie mówi jego nazwy, tylko daje kilka podpowiedzi dotyczących
tego przedmiotu. Dzieci zgadują, o jaki przedmiot chodzi.
– Który do którego? – poszukaj w czasopismach kolorowych lub
czarno-białych zdjęć, po czym przetnij je pionowo na pół. Ułóż
poszczególne połówki na dwa stosy. Poproś dziecko (dzieci), żeby
z pierwszego stosu wybrało połówkę dowolnego zdjęcia. Niech
wyobrazi sobie i opowie, jak może wyglądać druga połowa zdjęcia,
a następnie odszuka ją wśród zdjęć na drugim stosie.
– Gdzie jest zajączek? – zasłaniamy okna w sali, dzieci siedzą
zwrócone przodem w stronę ściany. Dorosły „puszcza zajączki”
światłem latarki lub wskaźnika na ścianę. Zadaniem dzieci jest śledzić
tor ruchu „zajączka” samymi oczami, bez poruszania głową.
Dorosły może też gasić i zapalać światło latarki w coraz to innym
miejscu sali, a dzieci mają jak najszybciej znaleźć świecący punkt.

Zabawy rozwijające zmysł słuchu

– Słuchanie odgłosów – do pustej puszki wkładamy kolejno różne
przedmioty (spinacze, groch, waciki, monety, klocki itp.). Dziecko
(dzieci) ma (mają) odgadnąć, co jest w środku
– Dopasowywanie dźwięków – do parzystej liczby jednakowych,
nieprzejrzystych pojemników (np. po jajku niespodziance) wsypujemy
różne przedmioty (groch, piasek, spinacze, koraliki), tak by każde dwa
pojemniki zawierały takie same przedmioty. Dziecko ma za zadanie
znaleźć pary tak samo brzmiących „grzechotek”.
– Gdzie jest dźwięk? – dziecko zamyka oczy, dorosły lub inne dziecko
porusza się cicho po sali i w różnych miejscach stuka, dzwoni, tupie itp.
Dziecko ma powiedzieć, z której strony słyszy określony dźwięk, czy
dźwięk jest daleko od niego, czy blisko, czy pozostaje w miejscu, czy
przesuwa się.
– Głuchy telefon – dzieci siedzą w kręgu, dorosły (lub jedno z dzieci)
szepce siedzącemu koło niego dziecku słowo, kilka słów lub zdanie.
Każde kolejne dziecko szepcze następnemu to, co usłyszało.
Ostatnie z dzieci głośno wypowiada to, co usłyszało.
– Gdzie tyka zegar? – w dowolnym miejscu sali chowamy nastawiony
minutnik. Dziecko ma znaleźć minutnik, zanim ten zadzwoni.
– Gramy na tam-tamach – dorosły wygrywa na bębenku prosty rytm. Dziecko na swoim bębenku, wszystkie dzieci kolejno, a następnie
razem mają powtórzyć tak samo usłyszany rytm. Dzieci mogą również
podzielić się na dwa zespoły i prowadzić dialog za pomocą rytmów – raz
jeden, raz drugi zespół.

Zabawy rozwijające zmysł smaku i zapachu

– Co może tak pachnieć? – w kilku buteleczkach gromadzimy różne
aromatyczne produkty (kawa, skórka z cytryny, z pomarańczy,
cynamon, płatki róży itp.). Dzieci wąchają zapachy w poszczególnych
buteleczkach, opisują wrażenia, mówią, czy znają taki zapach, z czym im
się on kojarzy. Mogą też porównać wyczuwane zapachy z obrazkami, na
których są przedmioty pachnące w taki sposób.
– Jak smakują kolory? – dzieci próbują produktów spożywczych
w określonym kolorze (np.: zielonym – brokuły, jabłko, ogórek, szpinak,
sałata, galaretka agrestowa), porównują smaki, klasyfikują je od
najbardziej do najmniej lubianego.

Przygotowała: Beata Zawadzka

źródło: edux.pl

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s