Reklamy
Reklamy

Co nas martwi po przebudzeniu? Ćwiczenia oparte na terapii poznawczo-behawioralnej, terapii ACT oraz uważności

Czy czasem budzisz się rano z bólem brzucha? Może od razu po przebudzeniu pojawia się w twojej głowie myśl: Co mam dzisiaj do zrobienia? Na pewno się domyślasz, że ma to coś wspólnego z lękiem. Niektóre dzieci najbardziej martwią się w poniedziałkowe poranki, kiedy muszą przejść z wolnego weekendu do wypełnionych obowiązkami dni powszednich. Każdy z nas to odczuwa.

Jeśli od razu po przebudzeniu czujesz lęk, to wstanie z łóżka może być trudne. Możesz wymyślać różne wymówki, żeby zostać pod kołdrą i zrobić sobie przerwę od życia. Zauważasz, że coś cię boli, więc prosisz rodziców, żeby pozwolili ci zostać w domu. Czasami trudno powiedzieć dlaczego czujesz ból w różnych częściach ciała. Czy ma to związek z lękiem, czy raczej oznacza początek jakiejś choroby? Pozwól, żeby ocenili to dorośli, którym ufasz. Jeżeli stwierdzą, że przyczyną bólu jest lęk, to najlepszym sposobem na poprawę samopoczucia będzie rozpoczęcie dnia tak jak zwykle.

Należy pamiętać, że jeśli zdecydujesz się zostać w domu i uniknąć zmartwień, twój skaner zagrożenia odbierze wiadomość, że poranne przygotowania do nowego dnia naprawdę są niebezpieczne i wymusi na tobie stan rezygnacji.

Dasz Sobie Radę

Reklamy


Skomentuj

Wpisy na stronie

  • Klubokawiarnia Życie jest fajne

    Pierwsza w Polsce kawiarnia, w której pracownikami są osoby z autyzmem „Już w lutym na mapie Warszawy pojawi się niezwykłe miejsce. To pierwsza taka klubokawiarnia…

  • Gamifikacja – nauka przez działanie

    Gamifikacja – nauka przez działanie

    Gamifikacja – nauka przez działanie

  • Dzienniki: Nauka przetrwania

    Wczoraj, Czwartek 14.01.2016 Zbliża się półrocze. Piotrek usiłuje poprawić dwie jedynki z niemieckiego. Robimy codziennie „kartki”. „Kartka” podwójne A4 na którym wypisuję wszystkie słówka, zwroty i…

  • Pomysł na książkę: Niesforny alfabet

      „Niesforny alfabet” Grzegorza Kasdepke to dobry pomysł na naukę alfabetu. Moje dzieciaki bardzo ją lubiły i często do niej wracaliśmy. Jak twierdzi sam autor „W